Podpalenie stodoły w Budzowie. 38-latek zadzwonił na 112 z kolejnymi groźbami

2026-06-09 7:03

Policjanci z powiatu suskiego zatrzymali 38-latka podejrzanego o serię poważnych przestępstw. W piątek 5 czerwca 2026 roku mężczyzna miał podpalić stodołę w Budzowie, a następnie zadzwonić na numer alarmowy. Podczas rozmowy znieważył operatora i groził podpaleniem kolejnego budynku, tym razem w Wadowicach.

Policja

i

Autor: Piotr Stańczak

Szalony rajd 38-latka. Podpalił stodołę i groził przez telefon

Dramatyczne wydarzenia rozegrały się w piątkowe popołudnie, 5 czerwca. Około godziny 16:30 do dyżurnego policji w Suchej Beskidzkiej dotarła informacja o skandalicznym telefonie na numer alarmowy 112. Dzwoniący mężczyzna w wulgarny sposób zaatakował słownie operatora, a dodatkowo zapowiedział, że zamierza dokonać podpalenia budynku użyteczności publicznej w Wadowicach. Policjanci natychmiast podjęli działania i szybko namierzyli oraz zatrzymali sprawcę, którym okazał się 38-letni mieszkaniec powiatu suskiego. Jak się wkrótce okazało, na jego koncie było znacznie więcej, ponieważ śledczy ustalili, że to właśnie on odpowiada za pożar stodoły w Budzowie, do którego doszło tego samego dnia.

Mężczyzna usłyszał zarzuty. Grozi mu 8 lat więzienia

Już w niedzielę 7 czerwca zatrzymany 38-latek został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Suchej Beskidzkiej. Tam prokurator przedstawił mu cały wachlarz zarzutów, obejmujący zniszczenie mienia poprzez podpalenie, znieważenie funkcjonariusza publicznego oraz wywołanie fałszywego alarmu o zagrożeniu. Mężczyzna nie próbował unikać odpowiedzialności i przyznał się do wszystkich zarzucanych mu czynów. Chociaż na wyrok sądu będzie czekał na wolności, prokurator zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci regularnego dozoru Policji. Za swoje nieodpowiedzialne i niebezpieczne zachowanie może trafić do więzienia nawet na 8 lat.

Operator 112 jak funkcjonariusz. Surowe kary za znieważenie

Policja przy okazji tego zdarzenia przypomina o ważnych przepisach prawnych, które wielu obywateli może nie być świadomych. Operatorzy numerów alarmowych, tacy jak zaatakowany pracownik linii 112, zostali objęci taką samą ochroną prawną, jaka przysługuje funkcjonariuszom publicznym. Oznacza to, że wszelkie groźby, ataki słowne czy znieważanie kierowane w ich stronę są traktowane przez prawo ze szczególną surowością. Celem tych regulacji jest zapobieganie sytuacjom, w których osoby dzwoniące czują się bezkarne, obrażając i utrudniając pracę ludziom ratującym życie. Każde takie zachowanie spotka się ze zdecydowaną reakcją i surowszą karą, niż gdyby dotyczyło osoby prywatnej.

Źródło: Policja.pl