Chmury - Arystofanes: streszczenie, opracowanie, problematyka, PODCAST

2019-10-31 14:05
 Chmury - Arystofanes: streszczenie, opracowanie, problematyka, PODCAST
Autor: pl.freeimages.com Chmury - Arystofanes: streszczenie, opracowanie, problematyka, PODCAST

Chmury Arystofanesa to przezabawna komedia, która opowiada o nowatorskim nauczaniu młodzieży. To też ciekawa krytyka nauczania Sokratesa. Opracowanie, streszczenie oraz problematyka utworu przed wami! Przeczytaj albo posłuchaj.

Arystofanes - Chmury - streszczenie lektury - posłuchaj podcastu. To materiał z cyklu DOBRZE POSŁUCHAĆ. Lektury szkolne

Arystofanesa uważa się za twórcę komedii greckiej, ale zanim o nim opowiemy, przybliżymy ci trochę epokę, w której tworzył. Oczywiście mowa o Antyku. To słowo pochodzi z łacińskiego antiquus, co w dosłownym tłumaczeniu oznacza po prostu „dawny”. Daty powstania epoki to kwestia sporna. Większość znawców literatury uważa, że był to ósmy wiek przed naszą erą, a Antyk trwał przez kilkanaście wieków. Nie można jednak zapomnieć o Biblii, której powstanie datuje się na dwunasty wiek przed naszą erą. Dlatego nigdy tak naprawdę nie ustalono, którą datę brać pod uwagę jako początkową.

Starożytność, bo tak też określa się Antyk, to epoka filozofów i artystów. W tamtym czasie było ich naprawdę wielu, ale w tym podcaście nie będziemy cię zanudzać ich przemyśleniami. W kontekście “Chmur” najważniejszy będzie jeden filozof. To Sokrates, o którym w swojej komedii pisze Arystofanes.

Sokrates żył na przełomie piątego i czwartego wieku przed naszą erą. Nie udało mu się stworzyć własnego systemu filozoficznego, ale starał się uporządkować już te istniejące. Uważał, że filozofowie powinni sprecyzować tematy, które będą omawiać, zanim przejdą do tworzenia czegoś większego. Choć dużo mówił, a sam mało robił, uważa się go za jednego z największych greckich filozofów. Był traktowany na równi z Arystotelesem i Platonem.

Życie Sokratesa było jedną wielką niewiadomą. Nie zachowały się po nim żadne pisma, dlatego nie wiadomo, czym tak naprawdę się zajmował. Wiedzę o nim czerpano ze źródeł pozostawionych przez innych autorów, które bardzo się między sobą różniły. Pierwszym w miarę wiarygodnym materiałem jest komedia Arystofanesa, którą za chwilę omówimy. Powstała za życia Sokratesa. Filozofa nie przedstawiono tam najlepiej. Arystofanes opisał go jako sofistę i burzyciela społecznego ładu. Sofistami nazywano wędrownych nauczycieli greckich, którzy uczyli młodzież polityki, retoryki oraz filozofii i etyki. Chcieli w ten sposób przygotować ją do życia publicznego. Sofistów początkowo traktowano z szacunkiem, ale potem wiele się zmieniło. Miano do nich pretensje, że sprzedają swoją wiedzę za pieniądze. Arystofanesowi nie podobało się nauczanie Sokratesa, dlatego postanowił go skrytykować w jednej ze swoich komedii. Mówiono potem, że ta publikacja przyczyniła się do skazania filozofa na śmierć pod zarzutem gorszenia młodzieży.

Kim był Arystofanes?

Arystofanes urodził się w Atenach. Był synem średnio zamożnego chłopa. Obecnie uważa się go za czołowego twórcę komedii staroattyckiej. Okres twórczości Arystofanesa przypadł na schyłek demokracji ateńskiej, więc w swoich utworach poruszał głównie tematy polityczne i społeczne. Pisarz należał do grupy zagorzałych przeciwników bogaczy. Gardził nimi i był zdania, że więcej uwagi należy poświęcić ludziom średnio zamożnym i chłopom. Zresztą sam z takiej rodziny pochodził, więc nie było w tym nic dziwnego.

„Chmury” nie są jedynym dziełem Arystofanesa. Pisarz stworzył ponad czterdzieści podobnych komedii, ale wiele z nich nie zachowało się w całości. Pozostało jedynie jedenaście sztuk, które w późniejszych czasach wielokrotnie przekładano. Wersjami polskimi utworów Arystofanesa zajmowali się między innymi Bogusław Butrymowicz i Edmund Żegota-Cięglewicz. Dzięki ich przekładom komedie Greka na dobre zaistniały w obiegu czytelniczym, lecz nie były to jedyne polskie wersje. Pierwszy przekład „Ptaków” Arystofanesa pojawił się w tysiąc osiemset sześćdziesiątym roku w magazynie „Czas”. Jego autorem był niejaki Kożuchowski.

Komedie Arystofanesa nie są typowymi utworami komicznymi. Jest w nich dużo elementów parodii połączonych z tragedią. Są to tak zwane paratragedie, w których nie brakuje zmyślnego języka i środków stylistycznych. Pisarz nie stronił od metafor i neologizmów, czyli innowacji językowych, których cechą charakterystyczną było nadawanie pomysłowych nazw przedmiotom. Niecodzienne opisy miały budować nastrój.

Konstrukcja komedii Arystofanesa jest oparta na kilku elementach. Rozpoczyna się prologiem, który ma formę monologu lub dialogu. Tuż po nim pojawia się tak zwany parodos. Tym mianem określano pierwsze wejście chóru na scenę i odśpiewanie przez niego pieśni. Był to wstęp do agonu, czyli konfrontacji bohaterów, w której przedstawiali oni swoje racje. Następnie pojawiała się parabaza, w której autor zwracał się do publiczności. Mógł to zrobić bezpośrednio lub za pomocą chóru. Potem wprowadzał sceny z udziałem bohaterów, których dialogi bądź monologi były przerywane przez śpiew chóru. W języku literackim takie wtręty nazywa się stasimonami. Sceny z udziałem postaci i chóru wieńczył eksodos, który jest pieśnią śpiewaną na zakończenie. Spróbuj zapamiętać te pojęcia, bo masz szansę zabłysnąć wiedzą przed nauczycielami. Prolog, parodos, agon, parabaza, kluczowe sceny z udziałem bohaterów poprzetykane stasimonami oraz eksodos. Przypomnimy ci to jeszcze w podsumowaniu, dlatego nie przejmuj się, jeśli nie uda ci się od razu przyswoić tych informacji. Poza tym zawsze możesz wrócić do tego fragmentu i zrobić notatki. Kto wie, może staniesz się prawdziwym znawcą starożytnych komedii attyckich?

„Chmury” Arystofanesa nie trzymają się ściśle starożytnego wzorca. Pisarz miał milion pomysłów na minutę i stale wprowadzał do swojej twórczości nowe środki stylistyczne. Jego późniejsze dzieła były już bardziej spójne, ale niestety „Chmury” do takich nie należą. Arystofanes sporo eksperymentował z konstrukcją komedii, dlatego w „Chmurach” znajdziesz też proagony, które zajęły znaczną część utworu i nie jedną, lecz dwie parabazy. W ten sposób pisarz przedstawiał wszystkich bohaterów.

„Chmury” nie są opowieścią filozoficzną. Celem Arystofanesa była prześmiewcza krytyka Sokratesa i jego metod nauczania, ale to nie ten filozof jest głównym bohaterem komedii. W utworze Arystofanesa poznajemy Strepsjadesa. To rolnik, którego syn, Fejdipides, wpędził w okropne długi. Świadomość kłopotów powoduje u bohatera bezsenność, dlatego postanawia zapisać pierworodnego do szkoły Sokratesa. Synalek ani myśli pobierać nauki u filozofa, choć tatuś miał nadzieję, że młody mógłby się w końcu czegoś nauczyć. Niestety jego pomysł spalił na panewce, ponieważ nie udaje mu się przekonać młodzieńca do podjęcia edukacji. Zmartwiony sam postanawia iść do szkoły. Jest jednak niezdolny do nauki, więc szybko zostaje stamtąd wyrzucony. Z Strepsjadesowi udaje się przekonać chłopaka, aby ten jednak spróbował swoich sił. Niechętny młodzieniec przystaje na propozycję ojca. Jak bardzo zły był to pomysł, Strepsjades przekonał się później, gdy z powodu złości podpalił szkołę Sokratesa.

Wiemy, że zapamiętanie tych imion wydaje się drogą przez mękę, ale będziemy ci je stale przypominać, żebyś nie miał kłopotu na języku polskim.

Arystofanes - Chmury: streszczenie

Wiesz już, że główny bohater utworu, Strepsjades, jest rolnikiem. Ze wszystkich sił stara się zapewnić rodzinie byt, lecz sen z powiek spędza mu zachowanie syna, Fejdipidesa. Chłopak jest rozpieszczony do granic możliwości, a od edukacji stroni, jak tylko może. Jego miłością są wyścigi konne, na których chętnie obstawia swoje typy. Niestety rzadko wygrywa, a wierzyciele nie zamierzają czekać. Chcą, żeby zwrócił wszystkie swoje długi, dlatego nie przestają go nękać. Ojciec chłopaka jest tym faktem bardzo zmartwiony. Boi się, że przyjdzie mu oddać ziemię za długi syna. Z tego wszystkiego już całkiem nie może spać. Rano wpada jednak na pewien pomysł.

Strepsjades wymyślił, że dobrze by było, aby syn poszedł do szkoły Sokratesa. To wielki myśliciel i znawca zachowania, więc mógłby czegoś chłopaka nauczyć. Ojciec chciałby, żeby jego syn umiał porozumieć się z prawnikami. Wie, że niebawem będzie to konieczne. Chłopak nie podziela opinii ojca. Ani myśli iść do szkoły i uczyć się czegokolwiek. Rzeczowe argumenty w ogóle go nie przekonują. Strepsjades jest załamany postawą syna, ale nic z tym nie może zrobić. Do szkoły postanawia zapisać się sam. Liczy na to, że uda mu się czegoś nauczyć, nim przyjdzie czas na oddanie długu. Wcześniej jednak chce zasięgnąć opinii na temat metod nauczania, które stosuje Sokrates, dlatego zaczepia jednego z jego uczniów. Niestety to typowy sofista, więc rolnik nie rozumie absolutnie niczego, co uczeń do niego mówi. Mimo to ma szczęście, ponieważ kątem oka dostrzega pewnego człowieka. Siedzi on w koszu zawieszonym nad ziemią. To sam Sokrates. Szczęśliwy Strepsjades postanawia z nim porozmawiać. Nie ma to przecież, jak dowiedzieć się wszystkiego u źródła.

Strepsjades idzie do Sokratesa i od razu zwierza mu się ze swoich zamiarów. Informuje, że jest gotów zapłacić za naukę, ale musi wiedzieć, czy w szkole nauczy się radzić sobie z długami. Nauczyciel każe mu usiąść obok siebie i włożyć na szyję wieniec. Gdy rolnik spełnia jego prośbę, Sokrates niespodziewanie przywołuje do siebie chmury. Pojawiają się razem z grzmotami. Ma to udowodnić rolnikowi, że to, co mówi nauczyciel, jest warte pieniędzy, które przyjdzie mu zapłacić. Filozof wyjaśnia chłopu, że to chmury są odpowiedzialne za zmiany pogody i one też decydują, kiedy będzie urodzaj. Strepsjades wierzył dotąd w Zeusa, a o chmurach nigdy nie myślał w ten sposób. Lekko zdziwiony, lecz przekonany o prawdomówności Sokratesa, porzuca wiarę w bogów. Od tej pory będzie wierzył jedynie chmurom i to je będzie prosił o mądre rady.

Sokrates zamierza przekonać się, jakim uczniem będzie rolnik, dlatego niezwłocznie przystępuje do nauki. Chce, żeby Strepsjades rozpoczął swoją edukację od poezji. Chłop nie ma jednak głowy do takiej twórczości, dlatego nie jest w stanie spamiętać niczego, co mówi nauczyciel. Myślami jest zresztą gdzie indziej. Absorbują go rzeczy przyziemne, a zwłaszcza materialne i tylko to jest w stanie sobie przyswoić. Kompletnie nie pojmuje miar ani taktów. Nauczyciel prosi Strepsjadesa, aby się położył i w takiej pozycji podążył za myślami. Sam zaś odchodzi na krótką chwilę. Gdy wraca, prosi ucznia o zrelacjonowanie myśli, które towarzyszyły mu podczas odpoczynku. Chwila samotności przydała się zmartwionemu rolnikowi, ale i tak nie umiał myśleć o niczym innym, jak o spłacie długów syna. W związku z tym w jego głowie zrodził się pewien pomysł. Opowiada o nim Sokratesowi. Chciałby przekonać wiedźmę do kradzieży księżyca. Dzięki temu miesiące nie będą płynąć tak szybko, a jego czas na spłatę długów maksymalnie się wydłuży. Jeśli konieczność spłaty zobowiązań zaistnieje od razu, popełni samobójstwo. Według niego jest to jedyne wyjście z sytuacji. Sokrates wściekł się, słysząc takie brednie i wygonił biednego chłopa ze swojej szkoły. Stwierdził, że rolnik jest niezdolny do nauki. Bohater jeszcze bardziej się zmartwił, ale pomogły mu chmury. Nakłoniły go, aby jeszcze raz spróbował przekonać Fejdipidesa, by poszedł do szkoły.

Wartką fabułę utworu przerywa pojawienie się dwóch mówców – prawego i nieprawego. Panowie prowadzą zaciekły spór o to, który z nich ma zostać nauczycielem Fejdipidesa. Mówca prawy uważa, że kiedyś było inaczej. Młodzi ludzie nie zwracali uwagi na dobra materialne i szanowali swoich rodziców. Nigdy też nie sprawiali im kłopotów. Filozof pragnie powrotu tamtych czasów. Jest zdania, że to on powinien zostać nauczycielem Fejdipidesa, ponieważ chłopak właśnie dzięki niemu stanie się dobrym i pełnym godności człowiekiem. Mówca nieprawy nie popiera zdania swojego przeciwnika. Sądzi, że z bycia cnotliwym nie ma żadnych korzyści i tylko odwaga, śmiałość oraz bezczelność sprawią, że człowiek stanie się bogatszy.

Strepsjadesowi udaje się przekonać syna do pójścia do szkoły. O dziwo Sokrates zgadza się go przyjąć. Rolnik jest zadowolony, bo dość szybko zauważa zmianę w zachowaniu Fejdipidesa. Chłopak ubiera się i wysławia zupełnie inaczej niż wcześniej. Ma też zawsze gotowe odpowiedzi na wszelkie rozterki ojca. Pokazuje mu błahość jego problemów i podsuwa pomysły na rozwiązanie kłopotów. Strepsjades nie boi się już żadnych wierzycieli. Nawet z nich kpi, bo jest przekonany, że jego syn go obroni. Nie zdaje sobie jednak sprawy z tego, jak bardzo się pomylił w swoich przemyśleniach. Nawet chmury ganią jego bezmyślność.

Fejdipides nadal się zmienia. Jest bezczelny wobec ojca i na każdym kroku okazuje mu nieposłuszeństwo. Wreszcie między bohaterami dochodzi do bójki. Chłopak bije rolnika dotkliwie i co gorsza, jest przekonany, że postępuje słusznie. Udowadnia to nawet Strepsjadesowi. Nie jest on jednak zły na syna, lecz na jego nauczyciela. Uważa, że to Sokrates jest odpowiedzialny za upadek moralny chłopaka i nie chce tego tak zostawić. Zawodzą go nawet chmury, które odkrywają swoje prawdziwe oblicze. Wykorzystują ludzi, bazując na ich słabościach, aby dać im nauczkę na przyszłość. Zszokowany tym odkryciem Strepsjades przeprasza bogów, że przestał w nich wierzyć, ale chęć zemsty nie daje mu spokoju. W odwecie za wyrządzone mu krzywdy podpala szkołę Sokratesa.

Arystofanes - Chmury: opracowanie

Skoro znasz już dokładną fabułę utworu i wiesz, dlaczego takim tytułem Arystofanes opatrzył swoje dzieło, to nie pozostaje nam nic innego, jak zebrać w całość wszystkie te informacje. Mamy nadzieję, że wzbudziliśmy twoją ciekawość i poświęcisz nam jeszcze chwilę. Kilka minut w porównaniu z tak dużą ilością treści to przysłowiowa bułka z masłem. A zatem, czas na podsumowanie!

Układ kompozycyjny „Chmur” jest nieco zwariowany. Arystofanes nie trzymał się sztywno schematu klasycznych komedii attyckich, jak miało to miejsce w jego pierwszych dziełach. Pamiętasz, jaki był ten schemat? Komedię rozpoczynał prolog w formie monologu lub dialogu, potem przechodzono do parodosu, czyli wejścia chóru na scenę i odśpiewania pieśni. W następnej kolejności był agon. To w nim prezentowano aktorów i przedstawiano racje poszczególnych bohaterów. Dzięki temu można było ich poznać jeszcze przed rozpoczęciem właściwej akcji. Gdy agon się skończył, następowała parabaza. Były to słowa autora lub chóru skierowane bezpośrednio do widowni. Dopiero po parabazie prezentowano akcję, czyli sceny właściwe, które niekiedy przeplatano wystąpieniami chóru. Te przeplatanki nazywano stasimonami. Komedia kończyła się eksodosem, czyli finałową pieśnią. Arystofanes lubił eksperymentować, dlatego w utworze zawarł proagon, dwa agony i dwie parabazy, aby odbiorcy jego sztuki mogli lepiej poznać bohaterów. Całość ubarwiał poetycki język pełen metafor i neologizmów. Autor wykorzystał niemal wszystkie elementy parodii i satyry i choć dzieło ma prześmiewczy charakter, jego zakończenie jest dość smutne.

Fabułę „Chmur” zdążyłeś już poznać. Za pomocą tytułowych chmur Arystofanes chciał pokazać, jak wielka może być ludzka łatwowierność. W utworze zjawiska pogodowe mają cechy ludzkie. Mogą pomagać i doradzać. W starożytnej Grecji wierzono w wielu bogów, a przedmioty i przyrodę traktowano wyjątkowo. Zaprezentowanie tego nie było jednak jedynym zamiarem autora.

Głównym bohaterem dzieła jest Strepsjades, niezbyt majętny rolnik i ojciec Fejdippedesa. Syn wpędził go w nie lada kłopoty. Zamiłowanie chłopaka do hazardu skończyło się wielkimi długami. Ojciec nie był w stanie spłacić zobowiązań syna, choć kombinował na wszelkie sposoby. Chciał się nawet uczyć, ale do tego też się nie nadawał, więc zgodnie z zamiarem, wysłał do Sokratesa swojego syna. Wyszedł na tym, jak Zabłocki na mydle, bo syn zaczął go traktować jeszcze gorzej niż wcześniej. Rolnik zemścił się na Sokratesie, choć tak naprawdę zmiana zachowania syna to wyłącznie jego wina. Był człowiekiem o dobrym sercu i bardzo naiwnym. Wierzył we wszystko, co mówili inni i ta wiara go zgubiła.

Syn Strepsjadesa też święty nie był, ale zrobił, co ojciec mu kazał. Uczył się pilnie, a że nie wyniósł ze szkoły dobrego zachowania, to przecież nie jego wina. Sokratesa zawsze postrzegano jako dziwaka, dlatego ojciec mógł się spodziewać po nim wszystkiego. Niestety za bardzo mu ufał.

Jeżeli chcesz zabłysnąć w szkole swoją wiedzą, poznaj jeszcze kilka ciekawostek. Czy wiesz, że Sokrates był na pierwszym przedstawieniu „Chmur” Arystofanesa i wcale się nie obraził na autora za krytykę jego nauczania? Mówiono, że wstał zaraz po zakończeniu, aby oglądający mogli porównać jego twarz z maską aktora. „Chmury” zajęły wtedy trzecie miejsce na agonie komicznym, co było sporym wyróżnieniem. Pierwsze miejsce przypadło innemu autorowi, który, notabene, wyśmiewał twórczość Arystofanesa.

Na koniec kilka słów dla ambitnych

Arystofanes to twórca antyczny, który urodził się i tworzył w Atenach. Gardził osobami majętnymi, a że sam pochodził ze średnio zamożnej rodziny, darzył szacunkiem ludzi mniej majętnych i chętnie im pomagał. Bardzo często krytykował władzę, ale jego utwory nie dotyczyły wyłącznie polityki. Poruszał też tematy społeczne i filozoficzne, jednak dzieła te miały na ogół prześmiewczy charakter. Nie znosił sporów sądowych, więc i one nie uciekły przed jego krytyką. Poza tym gardził politykami i osobami, które czerpały zyski z działań wojennych oraz edukacji.

Arystofanesa uważa się za czołowego twórcę starożytnej komedii antycznej, choć utwory, które tworzył, były raczej połączeniem tragedii i komedii. Nie zmienia to faktu, że wzniósł ten gatunek na nieco wyższy poziom. Pierwsze utwory Arystofanesa nie były szczególnie dopracowane. Brakowało w nich wartkiej akcji i nie były dobrze przemyślane kompozycyjnie. Opierały się raczej na pomyśle, który w danej chwili miał pisarz na swojego bohatera. Zmian w swoich dziełach dokonał nieco później, ponieważ nie lubił sztywnych schematów. A że miał mnóstwo pomysłów, postanowił je przenieść na papier. Późniejsze utwory Arystofanesa miały zdecydowanie bardziej rozbudowaną akcję i bogatszą kompozycję. Nie wystawiał ich jednak samodzielnie. Korzystał z nazwisk innych, bo był zbyt młody, by brać udział w zawodach teatralnych.

„Chmury” nie są jedynym dziełem tego pisarza. Na swoim koncie miał ponad czterdzieści pięć komedii, ale spośród nich tylko jedenaście zachowało się w całości. Są to między innymi „Ptaki” i „Żaby”, które potem wielu autorów próbowało przełożyć na język polski. Nie było to łatwe, ponieważ Arystofanes stosował rozmaite dialekty i wymyślne zwroty poetyckie, ale byli tacy, którym się to udało. Grecki pisarz był mało popularny. Jego utwory poznano dopiero w dziewiętnastym wieku, gdy pierwsze teksty przetłumaczono i opublikowano. Potem dzieła Arystofanesa dołączyły do grona lektur szkolnych, co świadczyło o zdobytym przez niego uznaniu.

„Chmury” są jedynym, w miarę wiarygodnym świadectwem życia i metod nauczania wielkiego filozofa – Sokratesa, ponieważ Arystofanes napisał utwór, gdy ten myśliciel jeszcze żył. Inne źródła dotyczące Sokratesa nie zachowały się, a te, które powstały, wykorzystywały informacje zaczerpnięte od innych autorów. Wersje poszczególnych twórców różniły się między sobą, dlatego nie wiadomo było, ile jest w nich prawdy. Tym samym Arystofanes stał się jedynym znanym nam twórcą, który miał okazję poznać Sokratesa osobiście.

Pisarz nie lubił wędrownych nauczycieli, a zwłaszcza samego Sokratesa. Sofiści, bo tak nazywano takich ludzi, pobierali opłaty za swoje nauki. Ich zadaniem było przystosowanie młodzieńców do życia publicznego, ale nie zawsze robili to dobrze. Dla Arystofanesa czerpanie korzyści materialnych z nauki było nie do przyjęcia, dlatego w „Chmurach” otwarcie krytykował i wyśmiewał filozofa. Krążyły też pogłoski, że tym dziełem Arystofanes doprowadził do śmierci Sokratesa, ale prawdopodobnie była to tylko plotka.

Najnowsze