- Z Bydgoszczy wieczorem praktycznie nie da się dojechać pociągiem do Warszawy czy Poznania, co zdaniem posła jest problemem systemowym.
- Ograniczona liczba kursów prowadzi do ogromnego tłoku w pociągach i podróży w warunkach urągających standardom bezpieczeństwa.
- Parlamentarzysta domaga się od premiera konkretnych działań i wskazania, kto jest odpowiedzialny za komunikacyjną marginalizację miasta.
"System zamknięty po 19:00". Poseł alarmuje w sprawie wieczornych połączeń kolejowych z Bydgoszczy
Poseł Bartosz Józef Kownacki w interpelacji skierowanej do prezesa Rady Ministrów alarmuje, że Bydgoszcz dotyka narastające wykluczenie komunikacyjne. Jego zdaniem sytuacja ma charakter systemowy i jest bezpośrednim skutkiem zaniechań w polityce transportowej państwa. Jak wskazuje parlamentarzysta, problemem jest faktyczne "zamknięcie systemu" kolejowego po godzinie 19:00.
W dokumencie czytamy, że po tej godzinie dojazd do większych ośrodków miejskich staje się poważnie utrudniony, a często wręcz niemożliwy w racjonalnych ramach czasowych. Według posła skutkuje to kumulacją pasażerów w nielicznych kursach popołudniowych, co prowadzi do przepełnienia składów i podróżowania w warunkach "uwłaczających standardom bezpieczeństwa i komfortu".
Ostatnie pociągi do Warszawy i Poznania. Jak wypada porównanie z połączeniami do Gdańska?
W interpelacji przedstawiono konkretne przykłady ostatnich bezpośrednich połączeń z Bydgoszczy. Do Warszawy można dojechać pociągami o 16:38 i 18:45, a do Poznania o 20:04 i 21:05. Zdaniem posła Kownackiego pozbawia to mieszkańców możliwości elastycznego przemieszczania się, dostosowanego do współczesnego trybu życia i pracy.
Jednocześnie autor dokumentu wskazuje na pozytywny przykład, jakim jest relacja Bydgoszcz – Gdańsk. Połączenia w tym kierunku są dostępne nawet po godzinie 22:00. Według posła częstotliwość i regularność kursów do Trójmiasta pokazują, że zapewnienie sprawnej komunikacji jest możliwe i powinno stanowić wzorzec przy planowaniu pozostałych połączeń.
Kto jest odpowiedzialny za wykluczenie Bydgoszczy?
Zdaniem Bartosza Józefa Kownackiego wykluczenie komunikacyjne Bydgoszczy staje się realną barierą rozwojową dla całego regionu. Wskazuje on, że niewystarczająca liczba połączeń PKP ogranicza mobilność mieszkańców, utrudnia dostęp do rynków pracy oraz osłabia atrakcyjność inwestycyjną i turystyczną miasta.
W związku z tym poseł skierował do premiera sześć pytań. Chce dowiedzieć się m.in., dlaczego nie zapewniono mieszkańcom dostępności komunikacyjnej po godzinie 19:00, jakie konkretne działania i w jakim terminie zostaną podjęte w celu poprawy sytuacji oraz kto ponosi odpowiedzialność za obecny stan rzeczy. Pyta również, czy rząd zamierza wprowadzić systemowe rozwiązania, które zapobiegną podobnym problemom w innych miastach.
W interpelacji poseł Bartosz Józef Kownacki podkreśla, że obecna sytuacja wymaga natychmiastowej reakcji. Według parlamentarzysty dalsza bierność w tej sprawie będzie oznaczać pogłębianie się gospodarczej i komunikacyjnej marginalizacji Bydgoszczy oraz całego regionu.