Spis treści
Wniosek o areszt dla Daniela Obajtka. Reakcja europosła PiS
Śledczy domagają się zgody na zatrzymanie polityka Prawa i Sprawiedliwości. W czwartek Prokurator Generalny Waldemar Żurek wysłał oficjalne pismo do przewodniczącej Parlamentu Europejskiego, żądając pozbawienia ochrony immunitetowej byłego prezesa paliwowego giganta. Sprawa dotyczy sterowania stawkami na stacjach benzynowych przed zeszłorocznymi wyborami parlamentarnymi.
Odpowiedź głównego zainteresowanego pojawiła się w przestrzeni medialnej niemal natychmiast. Za pośrednictwem serwisu X (dawniej Twitter) europoseł błyskawicznie odniósł się do działań śledczych, zgłaszając bardzo konkretne oczekiwanie w przypadku ewentualnego pozbawienia go wolności. Jak napisał Daniel Obajtek:
Jeśli chcą mnie zatrzymywać za to, że Polacy tankowali poniżej 6 złotych, to proszę bardzo. Pod jednym warunkiem: w celi będzie siedzieć też Donald Tusk
Były zarządca państwowej spółki od samego początku odpiera oskarżenia, sugerując, że ma do czynienia z wyrachowaną akcją wymierzoną w jego osobę. Według przedstawiciela opozycji cała wina spoczywa na gabinecie obecnego premiera i jego przedwyborczych deklaracjach.
Zaniżanie cen na stacjach Orlenu w 2023 roku
Postępowanie nadzorowane przez łódzki wydział Prokuratury Krajowej skupia się na zarządzaniu koncernem w kluczowych tygodniach przed elekcją z 2023 roku. Jak przekazał Waldemar Żurek, zgromadzone akta potwierdzają, że były prezes firmy narzucił radykalne obniżki całkowicie wbrew logice ekonomicznej, opierając się na motywacjach czysto politycznych.
Zadaniem spółki w tamtym okresie miało być zablokowanie cen detalicznych na maksymalnym pułapie 5,99 zł za litr między 1 a 15 października minionego roku, w samym środku walki o głosy. W ocenie śledczych taki ruch mógł przynieść państwowemu przedsiębiorstwu gigantyczne straty majątkowe. Należy podkreślić, że w tej samej sprawie na początku października oskarżono już pięciu innych dyrektorów związanych z paliwowym potentatem.
Daniel Obajtek wini premiera. Polityczne starcie z Donaldem Tuskiem
Strategia obronna polityka opiera się na ostrym kontrataku wymierzonym w szefa obecnego rządu i kreowaniu się na ofiarę politycznego odwetu. W wystąpieniach publicznych przypomina on bezustannie, że to właśnie Donald Tusk podczas spotkań z wyborcami obiecywał paliwo po 5,19 zł, co według obozu PiS jest argumentem usprawiedliwiającym dawne cenniki.
Dodatkowo były szef państwowej korporacji przywołuje wypowiedzi lidera Koalicji Obywatelskiej mówiące o tym, że państwowe zakłady powinny dbać o "dobrostan Polaków", a nie skupiać się na generowaniu ogromnych zysków. Retoryka ta służy do przekonania opinii publicznej, że organy ścigania karzą go za proobywatelską postawę i ratowanie budżetów kierowców.
W efekcie temat domniemanych nadużyć gospodarczych został szybko zamieniony w medialny spór o to, która opcja polityczna lepiej chroni finanse obywateli. Traktowanie ewentualnego przewinienia finansowego jako misji społecznej to celowy zabieg wizerunkowy Daniela Obajtka.
Teraz o losach byłego prezesa zdecyduje Parlament Europejski, który zajmie się wnioskiem o odebranie mu przywileju nietykalności. Niezależnie od decyzji europejskich organów, afera ta z pewnością będzie napędzać krajowy dyskurs polityczny przez kolejne miesiące.
