Kupiłeś "mikroapartament"? Posłanka alarmuje, że to wcale nie musi być mieszkanie

2026-05-18 11:53

Na rynku nieruchomości rośnie problem z inwestycjami, które tylko udają mieszkania. Posłanka Marta Stożek w interpelacji do rządu zwraca uwagę na lukę prawną, która pozwala deweloperom sprzedawać lokale usługowe czy miejsca w akademikach jako apartamenty inwestycyjne. W efekcie obchodzone są standardy budowlane, a nabywcy mogą nie być świadomi faktycznego statusu prawnego swoich nieruchomości.

Mikroapartament

i

Autor: Magnific/ pressfoto/ Freepik.com
  • Deweloperzy coraz częściej budują obiekty jako domy studenckie lub aparthotele, by ominąć surowe normy dla budynków mieszkalnych.
  • Nabywcy często nie wiedzą, że kupują lokal, którego nie można legalnie użytkować jak tradycyjnego mieszkania.
  • Posłanka pyta rząd, czy zamierza uregulować rynek najmu krótkoterminowego i wprowadzić nowe obowiązki informacyjne dla sprzedających.

Luka w prawie pozwala budować "mieszkania", które formalnie nimi nie są

W swojej interpelacji posłanka Marta Stożek alarmuje, że w wielu polskich miastach deweloperzy wykorzystują lukę w przepisach. Budują obiekty formalnie klasyfikowane jako domy studenckie, aparthotele czy obiekty zamieszkania zbiorowego, a następnie sprzedają pojedyncze lokale prywatnym inwestorom. W praktyce są one użytkowane jak zwykłe mieszkania lub przeznaczane na najem krótkoterminowy.

Zdaniem posłanki, taki proceder pozwala na obchodzenie standardów przewidzianych dla budownictwa mieszkaniowego oraz zapisów miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Jako przykład podaje inwestycję Start Park we Wrocławiu, która, choć opisywana jako dom studencki, oferuje na sprzedaż liczne lokale inwestycyjne.

Nabywcy w pułapce? Konsekwencje dla właścicieli "lokali inwestycyjnych"

Problem dotyka przede wszystkim kupujących, którzy mogą nie być w pełni świadomi statusu prawnego nabywanej nieruchomości. Jak wskazuje Marta Stożek, istnieje ryzyko, że nabywcy nie są informowani o tym, że ich lokal formalnie nie jest mieszkaniem. Może to rodzić problemy prawne w przyszłości, związane chociażby ze sposobem użytkowania nieruchomości.

Dlatego w interpelacji znalazły się pytania o to, czy rząd planuje wprowadzić obowiązek ujawniania nabywcom dopuszczalnego sposobu użytkowania lokalu. Taka informacja miałaby się znaleźć w prospekcie informacyjnym lub bezpośrednio w umowie, co chroniłoby interesy kupujących.

Posłanka domaga się konkretnych działań i pyta o nowe regulacje

Interpelacja zawiera szereg pytań skierowanych do ministra finansów i gospodarki. Posłanka chce wiedzieć, czy rząd planuje doprecyzować definicje m.in. obiektu zamieszkania zbiorowego i aparthotelu, aby uniemożliwić ich mylenie z budynkami mieszkalnymi. Pyta również o plany uregulowania najmu krótkoterminowego, w tym o możliwość wprowadzenia systemu licencji lub rejestru.

Marta Stożek dopytuje także o ewentualne wzmocnienie kontroli nad rzeczywistym sposobem użytkowania budynków po ich oddaniu do użytku. Chodzi o to, by sprawdzać, czy obiekt formalnie niemieszkalny nie funkcjonuje w praktyce jak blok z mieszkaniami lub aparthotel.

Wśród pytań skierowanych do rządu znalazły się również te dotyczące ewentualnego wprowadzenia minimalnych standardów dla lokali przeznaczonych na długotrwały pobyt, bez względu na ich formalną kwalifikację. Posłanka Marta Stożek dopytuje także, czy ministerstwo zamierza przygotować specjalne wytyczne dla organów administracji architektoniczno-budowlanej i nadzoru budowlanego.

Miałyby one pomóc w ocenie inwestycji, w których model sprzedaży i marketingu może wskazywać na inną funkcję niż ta zadeklarowana w projekcie budowlanym.

Deweloper miał wybudować mieszkania, zostawił ludzi z długami