Samochody elektryczny

i

Autor: mat. prasowe Samochody elektryczny

dopłaty

Rząd dopłaci do zakupu samochodu. Nowy program ruszy jeszcze w tym roku

2024-06-14 7:16

Jeżeli ktoś planuje zakup samochodu elektrycznego, powinien się wstrzymać. Jeszcze w tym roku ma ruszyć rządowy program dopłat do zakupu używanych i nowych samochodów zasilanych prądem. Kwota dofinansowania w przypadku nowego auta ma wynieść ok. 30 tys. zł. Do podziału będzie ponad 1,5 mld zł, co pozwoli skorzystać z programu nawet 50 tys. obywateli. Wszystkie szczegóły nie są jeszcze znane, ale wiadomo, że do programu mają kwalifikować się samochody ze średniej, a nie najwyższej półki. Na wyższe dopłaty będą mogli liczyć mniej zamożni, a także ci, którzy zezłomują swój spalinowy samochód.

Spis treści

  1. Dopłaty do zakupu samochodów elektrycznych. Co już wiadomo? Zasady, ile, dla kogo
  2. "Jesteśmy pozytywnie zaskoczeni"

Rządowe dopłaty do zakupu samochodów elektrycznych zapowiedziała pod koniec kwietnia minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. - Zastąpimy podatek od aut spalinowych dopłatami do zakupu elektryków - podkreśliła.

Dopłaty do zakupu samochodów elektrycznych. Co już wiadomo? Zasady, ile, dla kogo

Pieniądze mają pochodzić z KPO. - Przeznaczamy 1,5 mld zł z grantu. To będą środki na 30-tysięczne dopłaty, jako bazowe, dla samochodów nie tych z najwyższej półki, tylko tych ze średniej półki - zapowiedziała minister.

Będzie obowiązywał limit cenowy. W przypadku nowych aut będzie to 225 tys. zł, a w przypadku samochodów używanych - 150 tys. zł.

Na "trochę" wyższe dopłaty będą mogli liczyć mniej zamożni, a także ci, którzy zezłomują swój spalinowy samochód. "Dopłata wzrośnie o 10 proc. jeśli złożymy zaświadczenie o zezłomowaniu auta spalinowego, które posiadaliśmy od co najmniej 3 lat. Wsparcie będzie zwiększone o kolejne 10 proc., jeśli dochód kupującego elektryka był niższy niż 135 tys. zł (za rok poprzedzający złożenie wniosku o dotację)" - podaje dziennik.pl.

Co ciekawe, z dopłat będzie można skorzystać zarówno przy zakupie nowego, jak i używanego elektryka, także w przypadku leasingu czy wynajmu długoterminowego. W przypadku używanego samochodu elektrycznego dopłata ma wynieść maksymalnie 40 tys. zł, samochód nie będzie mógł mieć jednak więcej niż 4 lata - czytamy na dziennik.pl. 

Z dofinansowania w wysokości 30 tys. zł będzie mogło skorzystać blisko 50 tys. obywateli. To dużo, biorąc pod uwagę, że na początku 2024 r. po polskich drogach poruszało się ok. 55 tys. samochodów elektrycznych (+50 proc. r/r).

Polska ma otrzymać fundusze na ten program pod koniec 2024 roku.

"Jesteśmy pozytywnie zaskoczeni"

- Jesteśmy pozytywnie zaskoczeni wysokością budżetu, który zdecydowanie przewyższa dotychczasowe wsparcie zakupu pojazdów elektrycznych w ramach programu "Mój elektryk" (18 750 lub 27 000 zł - red.) - powiedział Aleksander Rajch, członek zarządu Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności (PSNM).

Nowy program dopłat może wiele zmienić na polskim rynku motoryzacyjnym. Jednym z najtańszych nowych samochodów elektrycznych jest dziś Dacia Spring, która w podstawowej wersji kosztuje 76 900 zł, a po zapowiadanej dopłacie tylko 46 900 zł. O polskiego klienta zawalczą na pewno także chińskie marki, które już dziś konkurują niską ceną.

Izera - prototyp polskiego samochodu elektryczneg: 

EKG 2024 Andrzej Domański