Tata Niny Słupskiej wydrukował 200 tys. nazwisk darczyńców. Wielkie podziękowanie za pomoc

2021-08-13 14:41
Tata Niny Słupskiej wydrukował 200 tys. nazwisk darczyńców. Wielkie podziękowanie za pomoc
Autor: Mateusz Kasiak

W środę był wielki sukces i koniec zbiórki na leczenie dwuipółletniej Niny Słupskiej z Lublina. Dzisiaj wielkie podziękowanie na Placu Litewskim. To właśnie tam w grudniu 2020 roku formalnie ruszyła akcja pomocy.

Tomasz Słupski, tata dziewczynki, wydrukował dzisiaj listę ponad 200 tys. imion i pseudonimów osób, które wsparły zakup leku wartego ponad 9 milionów złotych.

- To w sumie dziesięć ryz papieru Armii Niny. Są tu wszystkie nazwiska. Czasami osób anonimowych, które pomogły. Po prostu dziękuję - mówi wzruszony Słupski.

Niewielkie wpłaty decydują o sukcesie

- Nieważne czy to złotówka, czasami kilkadziesiąt groszy, dziesięć złotych czy sto. Każdy grosz jest na wagę zdrowia - tłumaczy. I dodaje, że w marcu spotkał się w Warszawie z jednym z najbogatszych polskich biznesmenów, który w zbiórkę nie chciał się włączyć. Tego samego dnia na ulicy spotkała go nieznajoma kobieta zbierająca puszki. - Okazało się, że ona wspiera moją córkę wysyłając SMS. To był dysonans - wspomina.

Zwyczajni ludzie, bliscy i artyści

W zbiórkę zaangażował się cały Lublin, także artyści, sportowcy, samorządowcy i media. Od początku akcje pomocowe organizowali Katarzyna Bujakiewicz i Marcin Wójcik.

- Musimy podziękować wielu osobom. To był dla wszystkich trudny czas. Trwała pandemia. Pomagali nam na przykład lubelscy przedsiębiorcy, którzy walczyli o przetrwanie. My także byliśmy na bezrobociu. Mocno włączyło się środowisko żużlowe - mówi Bujakiewicz. - Ja dziękuję Ninie, bo dzięki niej poznałam Lublin i wspaniałych ludzi - dodaje.

- Niech ta akcja będzie światełkiem w tunelu, że da się zebrać tak dużą sumę. Tych dzieci jest więcej, ale przy odpowiedniej armii ludzi, to jest do zrobienia - mówi Marcin Wójcik.

Nina Słupska choruje na rdzeniowy zanik mięśni. Terapię genową rozpocznie we wrześniu w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Lublinie. - Córka już wkrótce będzie izolowana. Jesteśmy w stałym kontakcie z lekarzami. Prawdopodobny termin podania leku to 10 września, potem kontrole i rehabilitacja - wyjaśnia Słupski.

USD w Lublinie podaje lek od 20 kwietnia 2020 roku jako jedyna placówka w Polsce.

Do tej pory preparat dostało szesnaścioro małych pacjentów. Obecnie trwa proces dopuszczenia go do pełnej refundacji. Od tego roku polskim noworodkom wykonywane są też badania przesiewowe w kierunku SMA.

Nasi Partnerzy polecają

Materiał Partnerski

Materiał sponsorowany

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE