Mimo że w Lesznie za węgiel płaci się już ponad 4 tysięcy złotych za tonę to i tak może go zabraknąć. Ten zamorski może dotrzeć jak się skończy zima

2022-09-27 14:02
Wiesław Szczepański i węglarka
Autor: TS/pixabay

Poseł Lewicy z Leszna, Wiesław Szczepański zapowiada, że opóźnienie może spowodować problem z logistyką.

Węgiel z Kolumbii, Australii czy z RPA trafia najpierw do portów najczęściej w Roterdamie, Hamburgu lub Antwerpii. Stamtąd mniejszymi statkami do Polski. Z polskich portów węgiel powinno rozwozić PKP Cargo. W tym momencie pojawia się pierwszy problem - mówi poseł Lewicy z Leszna, Wiesław Szczepański.

PKP Cargo prawie połowę swoich węglarek zezłomowało. 

Teraz PKP ze złomowisk węglarki odbiera, spawa i wysyła w trasę. Żeby rozwieść zakontraktowane kilka milionów ton zamorskiego węgla potrzebnych jest 6 tysięcy kursów pociągów z 40 węglarkami. To ogromne wyzwanie logistyczne. Według posła Szczepańskiego przełoży się to na opóźnieniu dostaw.

Węgiel dotrze do nas, ale najprawdopodobniej w kwietniu przyszłego roku. Będzie to węgiel na zimę 2024.

Nam pozostaje trzymać kciuki, by nadchodząca zima była łagodna. Im będzie zimą cieplej tym mniej węgla by się ogrzać zużyjemy.

Nasi Partnerzy polecają
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE