Wypadek Kevina Harta spowodował głupi błąd kierowcy! Raport ujawnia coś jeszcze gorszego!

2019-10-10 23:08 nk
Kevin Hart
Autor: Anthony Behar/Sipa USA/East News

Policja ujawniła raport, który zawiera dokładne okoliczności i przyczyny wypadku Kevina Harta i dwojga jego znajomych. Dokument mówi jasno: winę za zdarzenie ponosi wyłącznie kierowca, który w ostatniej chwili popełnił poważny błąd! Ale jest jeszcze jeden przerażający szczegół, który mógł całą trójkę kosztować życie lub trwałe kalectwo!

1 września 2019 Kevin Hart miał poważny wypadek samochodowy. Auto autora zjechało ze skarpy i rozbiło się w 3-metrowym rowie. Szybko okazało się, że kierowcą był wówczas znajomy aktora, Jarred Black. Już wierwsze oględziny na miejscu zdarzenia przyniosły pierwszy wniosek: spersonalizowany Plymouth Barracuda z 1970 roku, którego Hart kupił sobie w lipcu na 40. urodziny, nie miał kratki zabezpieczającej, co przy 720-konnym silniku było bardzo niebezpiecznym przeoczeniem.

Po ponad miesiącu badania sprawy policja ujawniła raport, w którym są zawarte szczegółowe okoliczności i przyczyny wypadku Kevina Harta.

Kevin Hart mógł zginąć przez prędkość! Ale...

Raport mówi jednoznacznie: przyczyną wypadku była prędkość. Ślady na asfalcie świadczą o tym, że Jarred Black gwałtownie przyspieszył tuż przed wypadnięciem z drogi.

Znajomy aktora najprawdopodobniej po raz pierwszy prowadził samochód z tak mocnym silnikiem. Nie spodziewał się, jak auto zareaguje na dociśnięcie pedału gazu. Mężczyzna momentalnie stracił panowanie nad pojazdem. Ten wylądował w rowie.

Jest jeszcze jeden przerażający fakt, wynikający z raportu policyjnego: nikt z osób podróżującej feralnej nocy Mulholland Highway w Miami nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa! A to oznacza, że nawet kratka bezpieczeństwa nie pomogłaby Kevinowi i reszcie uchronić się przed poważnymi urazami.

Przypomnijmy: w wyniku wypadku Kevin Hart miał pęknięte trzy kręgi i przeszedł poważne operacje. Obecnie komik przechodzi intensywną rehabilitację pod okiem fizjoterapeuty. Kierowca doznał podobnych uszkodzeń kręgosłupa, natomiast jego narzeczona, która siedziała z tyłu, miała najwięcej szczęścia - skończyło się na potłuczeniach.

Zobacz też:

NAJNOWSZE