Śmiertelne postrzelenie na planie filmowym. Alec Baldwin nie był pierwszy...

2021-10-22 13:59 mm
Alec Baldwin i Brandon Lee w filmie The Crow
Autor: Rex Features/East News, Miramax/Courtesy Everett Collection/Everett Collection/East News

Śmiertelny wypadek z bronią palną, jaki wydarzył się na planie filmu "Rust", poruszył filmowców i fanów kina na całym świecie. Alec Baldwin postrzelił niechcący dwie osoby, reżysera i operatorkę. 42-letnia kobieta niestety zmarła w szpitalu. Jak doszło do wypadku? To będą starali się ustalić śledczy, którzy już rozpoczęli dochodzenie. Wiemy jednak, że śmiertelny wypadek z Baldwinem w roli głównej nie jest pierwszym takim przypadkiem w historii kina.

Zawsze, gdy na planie filmowym pojawia się broń, czujność filmowców mocno się wyostrza. Mimo to wciąż zdarza się, że podczas kręcenia filmów dochodzi do różnych incydentów z przypadkowymi wystrzałami. Czasami kończą się ona tragicznie, jak w przypadku wczorajszego wypadku na planie filmu "Rust". Przypomnijmy - Alec Baldwin postrzelił dwie osoby z broni, która miała być jedynie atrapą. Jego ofiary to reżyser, Joel Souza oraz operatorka filmowa, Halyna Hutchins. Ta druga niestety zmarła w szpitalu. Kobieta miała 42 lata.

Jak mogło dojść do tak tragicznego wypadku? Wydaje się, że po wcześniejszych incydentach z bronią palną na planach filmowych, czujność producentów jest już mocno wyczulona. Tymczasem w niejasnych okolicznościach zamiast atrapy lub broni ze ślepymi nabojami, na planie filmu "Rust" znalazła się broń z prawdziwą ostrą amunicją. Nie wiadomo dokładnie, jaką scenę kręcił w feralnym momencie Alec Baldwin, ale łatwo sobie wyobrazić choćby często spotykane w kinie ujęcie, w którym bohater oddaje strzał w kierunku kamery. Kamery, za którą stoją operator oraz reżyser.

Tragiczne wypadki z bronią na planie filmowym

Alec Baldwin nie jest pierwszym aktorem, któremu przydarzył się wypadek z bronią palną na planie filmowym. Jedna z najgłośniejszych takich historii ze świata kina to tragiczny incydent z planu filmu The Crow (Kruk). Miał on miejsce w 1993 roku, a ofiarą wypadku stał się Brandon Lee, czyli syn legendarnego mistrza karate, Bruce'a Lee. 28-letni aktor grał postać Erica Dravena. W trakcie kręcenia jednej ze scen aktor Michael Massee wystrzelił do Brandona, przekonany, że jego broń ma w magazynku same ślepe naboje. Niestety przypadkiem w lufie znalazł się jednak prawdziwy pocisk. Brandon Lee otrzymał postrzał w jamę brzuszną i zmarł w wyniku odniesionej rany.

Podobnych wypadków było oczywiście znacznie więcej - nie tylko na planach filmów, ale także podczas kręcenia seriali czy teledysków, na przykład rapowych, gdzie często przed kamerą pojawia się broń palna.

Agencja Associated Press wylicza, że tylko od 1990 roku w samych Stanach Zjednoczonych były aż 43 śmiertelne przypadki postrzelenia na planie! Kolejnych 150 aktorów lub członków ekip filmowych zostało lekko lub poważnie rannych w podobnych incydentach. W obecnym stuleciu liczba wypadków mocno spadła, ale wciąż jest wysoka. Od 2000 roku na świecie wypadki z bronią na planie filmowym zdarzyły się aż 37 razy.

Mata - Patoreakcja [SEKRETY] | ESKA XD - Ale to już było! #34
NAJNOWSZE