Monika Miller: "Mam guzy na strunach głosowych"! Czeka ją OPERACJA?

2019-11-18 15:15 nk
Monika Miller
Autor: WBF

Monika Miller po premierze piosenki W Bezruchu planowała rozwijanie muzycznej kariery. Niestety, na razie spełnianie marzeń musi poczekać. W wyniku komplikacji po przebytym krztuścu wnuczka Leszka Millera ma guzy na strunach głosowych. Jeśli lekarzom nie uda się zwalczyć ich farmakologicznie, będzie potrzebna operacja.

Monika Miller popularność zawdzięcza swojemu sławnemu dziadkowi, który jakiś czas temu pokazał na Twitterze jej zdjęcie. Internauci byli zachwyceni śliczną i mocno wytatuowaną wnuczką Leszka Millera. Dziewczyna dostała propozycję udziału w Tańcu z Gwiazdami, którą przyjęła i tak oto cała Polska poznała Monikę Miller. Mimo dość dyskusyjnego talentu do tańca, fotomodelka dawała z siebie na parkiecie wszystko i doszła naprawdę daleko - odpadła w ósmym odcinku show.

W międzyczasie, we wrześniu 2019, Monika Miller wydała debiutancki singiel. Piosenka W Bezruchu zebrała bardzo dobre recenzje i miała być zapowiedzią kolejnych utworów w wykonaniu młodej celebrytki. Minęły dwa miesiące, a nowej muzyki Moniki Miller brak! Dlaczego? Niestety, przez kłopoty ze zdrowiem.

Monika Miller: "Mam guzy na strunach głosowych"!

Wnuczka Leszka Millera jest w trakcie przygotowań do finałowego odcinka Tańca z Gwiazdami 10. Przy okazji poinformowała fanów, że ma poważne problemy zdrowotne. Już podczas swojego udziału w show celebrytka wyjawiła, że cierpi na krztusiec. Choć tę chorobę udało jej się pokonać, to teraz sytuacja jest jeszcze bardziej nieciekawa...

Jadę na ostatnie treningi Tańca z Gwiazdami. Ale niestety mam złą wiadomość. Mam guzy na strunach głosowych i teraz czeka mnie leczenie. Czy pomoże? Nie wiem.

- napisała Monika w story na Instagramie.

W rozmowie z jednym z serwisów plotkarskich wyjawiła z kolei, że sytuacja może się dla niej skończyć stołem operacyjnym!

Przyczyną są powikłania po odbytym krztuścu (inaczej kokluszu). Przepisano mi sterydy, leki antyhistaminowe oraz leki chroniące struny głosowe przed dalszym zniszczeniem. Jeżeli leczenie nie pomoże, konieczna będzie operacja i wycięcie guzów. Niestety, za bardzo ostatnio obciążałam struny głosowe i po nagraniu nowego kawałka będę musiała zrobić krótką przerwę od śpiewu. Zostaną mi tylko lekkie ćwiczenia wokalne

- zdradziła Monika Miller w rozmowie z Pudelek.pl.

Wnuczka Leszka Millera bardzo emocjonalnie zareagowała na diagnozę.

Popłakałam się. Ostatnio nabawiłam się dużo problemów związanych ze zdrowiem, ale najokropniejszą rzeczą zawsze będą dla mnie komplikacje gardła i strun głosowych. Nie ma nic gorszego. Wszyscy moi bliscy wiedzą, jak bardzo istotną sprawą jest mój głos. Widzą że cierpię i starają się mnie pocieszać. Moi obserwujący również dają mi ogromne wsparcie.

- dodała gwiazda.

Trzymamy kciuki, by operacja nie była konieczna!

NAJNOWSZE