Marcin Prokop

i

Autor: AKPA Marcin Prokop został okradziony w Stanach Zjednoczonych

Gwiazdy

Marcin Prokop ofiarą kradzieży. Stracił olbrzymią sumę pieniędzy

2024-02-19 10:46

Marcin Prokop, jako miłośnik podróży, często bywa w Stanach Zjednoczonych. W trakcie jednej z wypraw padł ofiarą rabusiów, którzy ukradli sprzęt o wartości kilkudziesięciu tys. złotych! Niewiarygodne jest również to, w jaki sposób zareagowali stróże prawa.

Marcin Prokop pracuje w mediach od lat i jest jedną z najbarwniejszych osobowości telewizyjnych. Widzowie cenią jego profesjonalizm, poczucie humoru i dystans do siebie. Dziennikarz realizuje się na wielu polach i rozmaitych formatach. Obecnie jest jednym z jurorów "Mam talent", a także współprowadzącym "Dzień Dobry TVN". Od lat jeździ również do Stanów Zjednoczonych, aby nagrywać program "Niezwykłe Stany Prokopa". Pierwszy sezon ukazał się w 2017 roku na antenie Travel Channel. Podobnie drugi i trzeci, czwarty z kolei został wyemitowany przez stację TVN. Niedawno, Marcin Prokop udzielił wywiadu, opowiadając o swoich podróżach do USA i zdradził, że pewnego razu spotkała go niemiła niespodzianka.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Marcin Prokop zwierzył się na temat córki. "Chyba nie będzie osobą, która po moich plecach wespnie się do show-biznesu"

Short Adam Mirek - Bestsellery Empiku 2023 - o Julii Wieniawie | Eska

Marcin Prokop stracił sprzęt wart kilkadziesiąt tys. złotych! Miał dwa wyjścia

Podczas jednej z wypraw za ocean Marcin Prokop został okradziony. Tuż po przylocie do Stanów Zjednoczonych z auta zniknął bardzo drogi sprzęt do filmowania, wart kilkadziesiąt tys. złotych. O incydencie natychmiast została poinformowana amerykańska policja. Stróże prawa niewiele zrobili w tej sprawie - odmówili ścigania przestępców tłumacząc to znikomą szkodliwością czynu, a dziennikarzowi polecili jedynie wypełnienie raportu online w celu uzyskania odszkodowania.

Marcin Prokop nie ukrywa, że w USA nie jest zbyt bezpiecznie, zwłaszcza biorąc pod uwagę łatwy dostęp do broni.

Kalifornia jest miejscem bardzo niebezpiecznym. Doświadczyłem tego na własnej skórze, bo zostaliśmy obrabowani w San Francisco i mieliśmy nieprzyjemne spotkanie ze stróżami prawa, którzy odmówili ścigania przestępców, którzy włamali nam się do samochodu i ukradli sprzęt za kilkadziesiąt tysięcy złotych - powiedział Prokop - Ludzie są w stanie wejść do sklepu i zgarniać z półek to, co im przyjdzie do głowy, ładują to do koszyka i wychodzą. Nikt ich nie próbuje powstrzymać, bo mogą mieć broń, mogą być niebezpieczni, a żaden kasjer nie będzie narażał swojego życia dla kilkuset dolarów - dodał w rozmowie z "Wirtualną Polską".

Marcin Prokop po obrabowaniu miał dwa wyjścia - albo spakować się i wracać do Polski, albo kupić nowy sprzęt i zrealizować program. Zdecydował się na drugą opcję, mimo iż to mocno uszczupliło budżet produkcji.

Listen on Spreaker.