Demi Lovato nazwana chorobliwie otyłą! „Chciałam się poddać”

2021-03-24 15:00 AM
Demi Lovato
Autor: face to face/FaceToFace/REPORTER

Demi Lovato w 2018 roku przedawkowała narkotyki. Od przeszłości nie ucieka, wręcz przeciwnie często do niej wraca. Demi miała nie tylko problem z używkami, ale także ze swoją wagą. Jej ostatnie słowa mrożą krew w żyłach…

Demi Lovato w 2018 roku trafiła do szpitala w wyniku przedawkowania środków odurzających. Od tego czasu zapewnia, że robi co może by raz na zawsze wygrać walkę z uzależnieniem. Dzięki wsparciu fanów jest na dobrej drodze. Lovato nie zamyka się jednak na przeszłość, a otwarcie o niej mówi i chętnie do niej wraca.

Na dniach odbyła się premiera dokumentu o Demi Lovato. Dancing With The Devil opowiada o życiu wokalistki, a przede wszystkim o jej mrocznej przeszłości. Dzięki serialowi fani dowiedzą się wielu rzeczy na temat swojej idolki a także rozwieją swoją wątpliwości na temat jej traumatycznej przeszłości. Dokument ma też być dla Demi swojego rodzaju oczyszczeniem. To w nim opowie o walce z uzależnieniem.

Wszystkie informacje, które dotychczas były publikowane w mediach dotyczące uzależnienia Demi to zaledwie kropla w morzu. Lovato zaraz po wyjściu z odwyku, gdzie w 2018 roku została odratowana miała głowę pełną myśli. Była tak bardzo psychicznie załamana, że myślała nawet o powrocie do używek. Co dokładnie wpłynęło na pogorszenie jej samopoczucia?

Gorąca 20 Radia ESKA – notowanie 19.03.2021

W wywiadzie dla Paper Magazine, Demi Lovato zdradziła co dokładnie wpłynęło na pogorszenie jej stanu po wyjściu z odwyku. Oliwy do ognia miał dolać komentarz, który artystka przeczytała w jednym z artykułów.

Myślę, że to było zaraz po tym, jak wyszłam z odwyku w 2018 roku. Widziałam gdzieś artykuł, w którym było napisane, że jestem chorobliwie otyła. To najgorsza rzecz, jaką można napisać o kimś z zaburzeniami odżywiania. To było do niczego, a ja chciałam rzucić palenie, chciałam do tego wrócić, chciałam się poddać

Na szczęście po chwili Demi na całą sytuacja spojrzała chłodnym okiem i negatywne emocje starała się przekształcić w pozytywy.

A potem zdałam sobie sprawę, że jeśli nie patrzę na te rzeczy, to one nie mogą na mnie wpłynąć. Więc przestałam patrzeć i naprawdę staram się nie patrzeć na nic negatywnego. Myślę, że pozytywy przeważają nad negatywami. 

– mówiła.

NAJNOWSZE