Widzowie nie mają litości dla nowego tureckiego serialu w TVP. "Kolejne g**no", "Straszny główny bohater"

2026-01-09 13:01

"Panna młoda" to nowy turecki serial na antenie TVP2, który od 20 stycznia zastąpi "Miłość i nadzieję". Część widzów miała już styczność z tą produkcją i... ich oceny mówią same dla siebie. Co krytykują najbardziej?

Panna młoda pod ostrzałem. Widzowie krytykują nowy turecki serial

i

Autor: Kanal 7/ Materiały prasowe

"Panna młoda" (tur. "Gelin") debiutuje w Polsce. Turecki serial, który premierę miał w 2024 roku i liczy obecnie ponad 300 odcinków (emisja nad Bosforem wciąż trwa), zastąpi na antenie "Miłość i nadzieję", która zakończy się w poniedziałek 19 stycznia - w mało satysfakcjonujący sposób. Nowy turecki serial nie spotkał się jednak ze zbyt ciepłym przyjęciem.

"Panna młoda" zamiast "Miłość i nadzieja". Czeka nas kolejna turecka historia miłosna

"Panna młoda" to opowieść o wielkiej miłości, która zakwitła na jałowym gruncie. Główną bohaterką jest tu osierocona i nieznająca rodziców Hancer, która wcześnie nauczyła się stawiać czoła życiowym wyzwaniom. Mając tylko chorego brata, stała się silną, niezależną młodą kobietą, gotową zrobić wszystko, by go uratować. Cihan, jedyny spadkobierca bogatej rodziny, zgadza się na zaaranżowane małżeństwo po tym, jak jego matka, Mukadder, namawia go do przedłużenia istnienia ich szlachetnego rodu. Mukadder, urzeczony urodą Hancer, uważa ją za odpowiednią dla swojego syna. Choć niechętnie, Hancer zgadza się na małżeństwo, aby pokryć koszty leczenia brata. Przeprowadzając się do rezydencji Cihana, życie Hancer zmienia się na zawsze i jest zszokowana, odkrywając, że mieszka tam również jego była żona, Beyza. Mukadder, która planuje odesłać Hancer po porodzie, spotyka jednak zawód. To, co zaczyna się jako małżeństwo transakcyjne, przeradza się w wielką miłość. Wbrew sprzeciwowi rodziny Cihan kierowany miłością do Hancer jest gotowy rzucić wyzwanie całemu światu.

"Panna młoda" pod ostrzałem. Widzowie krytykują nowy turecki serial

Choć "Panna młoda" nie dotarła jeszcze na antenę TVP2 (premiera pierwszego odcinka odbędzie się we wtorek 20 stycznia), część widzów, wielkich fanów tureckich telenowel, widziała już serial. Wielu z nich nie ma na jego temat do powiedzenia nic miłego. Krytyka dotyczy przede wszystkim liczby odcinków, których już jest ponad 300 (padają więc takie określenia jak "tasiemiec"), gry aktorskiej, niesympatycznego głównego bohatera oraz faktu, że serial jest bardzo odtwórczy - to znów historia o intrygach, zdradach i podłych ludziach, w której główni bohaterowie mierzą się z masą absurdalnych przeciwności. Oto przykładowe komentarze widzów zamieszczone w sieci:

Kto kupuje te seriale? Już mamy dość tych intryg, klejenia akcji, żenada.

Ja oglądałam 1 sezon jak leciał w Turcji [...]. Serial bez sensu i brak jakiejkolwiek gry aktorskiej. A główny bohater straszny.

Znam i nie polecam.

No cóż, jeśli ktoś nie chce oglądać tasiemca, bo jeszcze w Turcji nadal leci, to nie zaczynać. Ciężko polecić.

Coraz częściej pojawiają się też głosy, że Telewizja Polska powinna zrezygnować z emisji tureckich seriali i wrócić do brazylijskich telenowel, które święciły triumfy na początku lat dwutysięcznych.

Tureckie seriale to nie tylko telenowele. 5 świetnych produkcji znad Bosforu.