Nadchodzące odcinki serialu "M jak miłość" przyniosą fanom ogromną dawkę emocji, ale też spore zaskoczenie. Po tragicznej śmierci Franki (Dominika Kachlik), która umrze na skutek pęknięcia tętniaka aorty, widzowie spodziewali się wzruszającej ceremonii pogrzebowej. Twórcy serialu postanowili jednak pominąć ten wątek. W 1908 odcinku zobaczymy wydarzenia, które rozegrają się miesiąc po śmierci bohaterki. Dla jej męża, Pawła Zduńskiego, będzie to czas niewyobrażalnego bólu i próby pogodzenia się z tragedią, która na zawsze odmieniła jego życie.
M jak miłość. Dlaczego nie będzie pogrzebu Franki?
Decyzja produkcji o pominięciu scen pogrzebu Franki jest celowym zabiegiem fabularnym. Zamiast skupiać się na samej ceremonii, scenarzyści postanowili pokazać długofalowe skutki tragedii i głęboką rozpacz, w jakiej pogrąży się Paweł. Akcja 1908 odcinka przeskoczy w czasie o cały miesiąc, a widzowie zobaczą Zduńskiego, który wciąż nie może poradzić sobie ze stratą. Mimo upływu tygodni, ból będzie tak silny, że mężczyzna nie będzie w stanie normalnie funkcjonować. Choć spróbuje wrócić do codzienności, skupiając się na pracy i opiece nad synem, będzie unikał jakichkolwiek rozmów o zmarłej żonie.
Pożegnalne nagranie Franki. Jej słowa doprowadzą Pawła do ostateczności
Przełomowym i jednocześnie najbardziej bolesnym momentem dla Pawła będzie chwila, gdy Kinga przekaże mu tablet z pożegnalnymi nagraniami od Franki. Bohaterka, jakby przeczuwając najgorsze, nagrała dla męża i syna serię filmów tuż przed operacją.
Folder z filmikami jest na pulpicie, nie otwierałam go, nie wiem, co w nim jest. Wiem, że te filmiki są dla ciebie i Antosia. Franka chciała, żebyś je zobaczył... Miała złe przeczucia, chyba tak chciała się pożegnać, zostawić wam coś po sobie...
- powie Zduńskiemu drżącym głosem Kinga.
Paweł w samotności odtworzy pierwsze wideo. Słowa, które usłyszy, roztrzaskają jego serce na kawałki.
Mam nadzieję, że nigdy nie zobaczysz tego filmiku... Ale jeśli go oglądasz, to znaczy, że moje przeczucie się sprawdziło...
- usłyszy głos ukochanej Franki.
Emocje wezmą górę nad Pawłem, który nie będzie w stanie znieść bólu. W przypływie rozpaczy rozbije tablet, niszcząc tym samym ostatnią pamiątkę po żonie.
Paweł Zduński ucieka! Co dalej z bohaterem M jak miłość?
Zrozpaczony Paweł w końcu zdecyduje się na krok, którego unikał przez cały miesiąc – odwiedzi grób Franki. Będzie to dla niego pierwsza wizyta na cmentarzu od dnia pogrzebu. To doświadczenie ostatecznie go złamie. W kulminacyjnej scenie 1908 odcinka, który zostanie wyemitowany w TVP2 już 9 lutego, Zduński przekaże opiekę nad Antosiem swojej matce, Marysi, i podejmie decyzję o ucieczce.
Mamo, proszę... zaopiekuj się nim. Muszę wyjechać, muszę stąd uciec, bo inaczej zwariuję. I nie proś mnie, nie próbuj mnie zatrzymać… - powie załamany i zniknie, zostawiając rodzinę w szoku.