tablica

i

Autor: pixabay

Dlaczego nie lubimy dźwięku pisaka na tablicy? Jest medyczne wyjaśnienie!

2023-02-27 21:52

Istnieją dźwięki, które nawet najtwardszego człowieka na świecie przyprawią o dreszcze. Wystarczy tylko przez chwilę wsłuchać się w dźwięk pisaka przesuwanego po białej tablicy, a już czujemy dziwne uczucie w kręgosłupie i mamy tego dość. Podobnie dzieje się w przypadku dwóch styropianowych elementów pocieranych o siebie. Charakterystyczny pisk towarzyszy nam np. podczas odpakowywania elektroniki. Czy to normalne? Jak najbardziej. Udowodnili to uczeni z wiedeńskiego uniwersytetu.

Oddźwięk pisaka a nasz umysł. Jak to działa?

Nie jest tajemnicą to, że nasz umysł działa, jak komputer. W wielu sytuacjach po prostu nie mamy nad nim kontroli. Kiedy ktoś powie ci, byś nie myślał o niebieskim słoniu – jest już za późno. Nie posiadamy pilota, dzięki któremu potrafilibyśmy włączyć „pauzę” i zatrzymać procesy, które zachodzą w naszej głowie.

W reakcji na konkretny bodziec, nasz umysł wygeneruje samodzielnie rożnego typu emocje lub zachowania, których nie będziemy potrafili kontrolować. Nawet jeśli przechodząc koło wysokiego płotu sąsiadów z tabliczką „Uwaga! Groźny pies” będziemy starali się nie przestraszyć – gdy zwierze wyskoczy zza krzaków i zacznie szczekać – już wtedy tracimy panowanie nad naszym ciałem. Kolokwialnie mówiąc „podskoczymy” ze strachu – tak zwany jump scare.

Dlaczego kot przymila się do podstawki na kubek

Jak nasz umysł reaguje na poszczególne dźwięki?

Podobnie jest w przypadku dźwięków. Nasz układ nerwowy potrafi odpowiednio zareagować na dany dźwięk - jeśli uzna go za negatywny. Każdy zauważył chyba, jak niską tolerancję posiadamy na odgłosy, które powstają podczas pocierania pisakiem o białą tablicę, przeciągania kredą, bądź paznokciami o czarną tablicę lub dwóch styropianowych elementów.

Jak to działa? Czy zwyczajnie dźwięk jest brzydki i chcemy za wszelką cenę go uciszyć? Otóż – nie. Charakterystyczne dreszcze i uczucie dziwnego dyskomfortu wynika z naszego instynktu zwierzęcego, który w nas pozostał, mimo ewolucji.

Dlaczego nie lubimy dźwięku pisaka na tablicy? Jest medyczne wyjaśnienie!

Co łączy wszystkie te dźwięki? Jak zwracają uwagę specjaliści – zarówno w przypadku pisaka i białej tablicy, kredy i czarnej tablicy, a także styropianu – wszystkie generowane dźwięki znajdują się w częstotliwości od 2 do 4 kHz.

Co to oznacza dla naszego umysłu? Otóż – nasz mózg ich zwyczajnie nie toleruje! Potwierdzili to naukowcy z Uniwersytetu w Wiedniu podczas swoich badań. Jak udało się im ustalić – dźwięki te wpływają na naszą korę mózgową, która dekoduje dany przekaz (instynkt odzwierzęcy) jako sygnał do ucieczki przed zbliżającym się zagrożeniem!

Gdyby nasi przodkowie (z czasów kamienia łupanego) usłyszeli oddźwięk pisaka przesuwanego po białej tablicy – od razu uciekliby ile sił w nogach. My jednak jesteśmy już na tyle rozwinięci, świadomi i zaznajomieni z niemalże wszystkimi wynalazkami, które wymyślił człowiek – że doskonale zdajemy sobie sprawę, iż podczas używania pisaka nie grozi nam żadne niebezpieczeństwo.

Nie będziemy uciekać, lecz… nie opanujemy swojego mózgu, który działa jak komputer i zdekoduje przekaz dźwiękowy (w przedziale od 2 do 4 kHz) jako sygnał do niepokoju. Stąd się właśnie bierze to dziwne i nieprzyjemne uczucie. Zaskoczeni?