Ukradł niezdatną żywność z kontenera przy sklepie. Trafił przed sąd

2022-12-01 15:57
sąd
Autor: pixabay

Doszło do kradzieży artykułów spożywczych o niedużej wartości - uznał Sąd Rejonowy w Białymstoku. Ukarał naganą mężczyznę, który z kontenera z żywnością przeznaczoną do utylizacji, stojącego na rampie przy sklepie sieci dyskontów, wyjął m.in. kilkadziesiąt jajek i pomidory.

W sprawie zapadł wyrok nakazowy, czyli na posiedzeniu bez udziału stron; ani policja ani obwiniony nie złożyli sprzeciwu, orzeczenie jest prawomocne - poinformowało w czwartek biuro prasowe Sądu Rejonowego w Białymstoku.

Policja zarzuciła obwinionemu, że dwa razy w czerwcu tego roku, w odstępie dwóch tygodni, dokonał kradzieży żywności; było to m.in. 80 jajek i pomidory. Mężczyzna wyjął je - jak wynika z opisu czynu - z "pojemników z żywnością przeznaczoną do likwidacji", powodując wyliczone przez sklep straty finansowe, sięgające łącznie 60 zł na szkodę sieci dyskontów.

Gdy przejechał tam drugi raz i wyjął żywność (mleko i pomidory) z kontenera stojącego na sklepowej rampie rozładunkowej, został zatrzymany przez ochroniarza, który wezwał policję. Pracownik ochrony sklepu rozpoznał też tego mężczyznę jako osobę, która dwa tygodnie wcześniej wyjęła z kontenera jajka. Zatrzymany odmówił przyjęcia mandatu, dlatego policja skierowała do sądu wniosek o ukaranie na podstawie Kodeksu wykroczeń.

Według art. 119 par. 1 Kodeksu wykroczeń, na który się we wniosku o ukaranie powołała, kto kradnie lub przywłaszcza sobie cudzą rzecz ruchomą, jeżeli jej wartość nie przekracza 500 złotych, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

Wyrokiem nakazowym Sąd Rejonowy w Białymstoku uznał obwinionego za winnego popełnienia zarzucanych mu czynów i za to orzekł wobec niego karę nagany; jednocześnie zwolnił go od kosztów sądowych.

NIENAWIŚĆ Polek! Kaczyński gorszy niż JARUZELSKI! Ma KREW na rękach!| Komentery

To inny wyrok dotyczący bardzo podobnej sprawy, związanej z działalnością tego samego białostockiego sklepu sieci dyskontów. Kilka dni temu przed Sądem Rejonowym w Białymstoku zapadło postanowienie o uchyleniu 200 zł mandatu kobiecie, która w sierpniu wyjęła z kontenera przy tym sklepie - niezdatną do sprzedaży, ale nadającą się do spożycia - żywność wartą nieco ponad sto złotych, głównie owoce i warzywa.

Również zatrzymał ją ochroniarz, wezwał policję, a kobieta w pierwszym odruchu mandat przyjęła.

W postępowaniu o anulowanie tego mandatu sąd uznał jednak, że nie doszło do wykroczenia i nie na podstaw do karania. Uzasadnił, że obwiniona nie działa z zamiarem kradzieży, a była przeświadczona, że to pojemnik na śmieci i odpady.

Sąd argumentował, że stał on w ogólnodostępnym miejscu i nie był w żaden szczególny sposób oznaczony jako taki, który nie służy do wyrzucania rzeczy zbędnych i niepotrzebnych.

Postanowienie o uchyleniu mandatu jest również prawomocne.

Nasi Partnerzy polecają
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE