Jagiellonia - Warta. "Żółto-Czerwoni" wywalczyli punkt mimo gry w osłabieniu

2022-02-27 13:07
Jaga- Warta
Autor: Jagiellonia Białystok

Jagiellonia Białystok zremisowała z Wartą Poznań 1:1. Białostoczanie przez ponad godzinę grali bez jednego zawodnika. Warta strzeliła w 63 minucie. Jaga odpowiedziała za chwilę golem Tomasa Prikryla.

Spotkanie rozpoczęło się od okazania solidarności dla ogarniętej wojną Ukrainy. Piłkarze pozowali do zdjęcia z ukraińską flagą. Zawodnicy Jagi zagrali z opaskami w barwach naszych wschodnich sąsiadów.

Do składu Jagi wrócił kapitan Taras Romańczuk. Trener posłał też do boju nowego zawodnika "Żółto-Czerwonych" Filipa Piszczka, a Karol Struski wystąpił w masce po kontuzji nosa sprzed tygodnia.

Najwięcej emocji przyniosła 24 minuta. Bogdan Tiru chciał uderzyć przewrotką, ale trafił w twarz zawodnika Warty Michała Kopczyńskiego. Poszkodowany nie mógł kontynuować gry. Boisko opuścił tez defensor Jagi, bo sędzia pokazał czerwoną kartkę.

W drugiej połowie, na boisko nie wyszedł już nowy nabytek Jagi Filip Piszczek, a w jego miejsce pojawił się Paweł Olszewski.

W 63 minucie Warta wyszła na prowadzenie. Strzał Michała Szczepańskiego trafił w słupek, a piłkę dobił Frank Castaneda.

Jaga odpowiedziała błyskawicznie. W 65 minucie Karol Struski dograł w trudnej sytuacji do Tomasa Prikryla, a ten silnym strzałem przy słupku pokonał bramkarza gości.

W 82 minucie Warta mogła prowadzić, ale Castaneda przestrzelił w sytuacji sam na sam z bramkarzem Jagi.

Jagiellonia mimo osłabienia, nie tylko się broniła, ale próbowała atakować.

Wywalczony remis musi cieszyć

Na granicę w Korczowej po uchodźców z Ukrainy przyjeżdżają ludzie z całej Europy
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE