Morsują, jeżdżą na surwiwale. Są ojcami na medal!

2020-02-13 20:14 Mateusz Jamroz
ojciec
Autor: pixabay.com

W Zielonej Górze ojciec dwójki dzieci wpadł na pomysł, żeby ojcowie się spotykali. Pogadać i pouczyć się. Czego? Siebie nawzajem. Otóż spotkania mają na celu naukę przej jej najlepszą formę, czyli zabawę!

Inicjatywa ma na celu głównie zrzeszenie ojców, którzy chcą być zaangażowani w swoje ojcostwo. Spoko Tato to miejsce dla facetów, którzy chcą aktywnie wychować swoje dzieci. Do tego dochodzi ważna rzecz, czyli wzajemne dobre poznanie. Dziecko może być zżyte z rodzicami i może z nimi spędzać dużo czasu nie tylko przed ekranem telewizora czy smartfona. Członkowie Spoko Tato jeżdżą razem na spływy kajakowe, a także na surwiwale.

Mam różnych kolegów, którzy się w to bardzo mocno angażują. To, co się dzieje w ostatnim roku, plus mnóstwo wydarzeń z poprzednich lat, jakieś spływy kajakowe, surwiwale itd. to działo się dzięki zaangażowaniu chłopaków, bo zobaczyli wartość w tej inicjatywie. Każdy oczywiście robi to przede wszystkim dla siebie, ale też w kontekście budowania pewniej społeczności. Przecież my to robimy dla dzieci.

Tak o swojej inicjatywie mówi Grzegorz Blaut-założyciel Spoko Tato. Ojcowie nie tylko jeżdżą na surwiwale, ale tez morsują, organizują spotkania, na których rozmawiają o zagrożeniach, które czyhają na młodych ludzi. Jednym z ważniejszych tematów podczas takich spotkań jest bezpieczeństwo w sieci.