Wojtek Kazieczko; Maciej Juszczak

i

Autor: A.Z

Sport

Wojtek Kazieczko zawalczy na Hybrid MMA 4. Co powiedział przed walką? [rozmowa]

Już niewiele czasu pozostało do gali Hybrid MMA 4. 20 kwietnia, w sobotę podczas uroczystej gali odbędzie się starcie znanych zawodników. Wśród nich pojawią się także Lubuszanie. W zielonogórskim studiu Radia Eska pojawił się Wojtek Kazieczko, który odpowiedział na kilka pytań Macieja Juszczaka.

Wojtek Kazieczko zawalczy podczs Hybrid MMA 4. Co o nim wiemy?

Wojciech Kazieczko urodził się 29 maja 1997 r. w Nowej Soli, w woj. lubuskim. Jest polskim kick-bokserem walczącym w formule K-1 oraz zawodnikem MMA wagi piórkowej. Na swoim koncie ma już tytuł sześciokrotnego mistrza Polski w kickboxingu. Zdobył medale na mistrzostwach Świata i Europy (WAKO), jest także brązowym medalistą The World Games. Aktualnie można go zobaczyć w oktagonie KSW oraz Hybrid MMA.

Jedyny wywiad Lexy Chaplin po brutalnej walce z Martą Linkiewicz na CLOUT MMA 4

Wojtek powiedz jak przygotowania do gali Hybrid MMA 4? Czasu coraz mniej

 - Przygotowania na dobrą sprawę już zakończone, zresztą pewnie tak jak u wszystkich zawodników. Teraz jedyne co zostało to skorygowanie masy ciała do danego limitu w kategorii wagowej.

Niektórzy mówią, że to najtrudniejsza robota i najbardziej wymagająca, czyli zrzucenie tych parę kilo.

- Tak, na pewno najmniej przyjemna z tych wszystkich. Chociaż daje satysfakcję, jak w końcu się wejdzie na tą wagę i zobaczy się tę liczbę, która ma być.

Co możesz powiedzieć o swoim rywalu na Hybrid MMA 4?

- Bardziej doświadczony ode mnie w MMA. Podobne warunki fizyczne do mnie, co jest powiedzmy dosyć ciekawe, bo zazwyczaj walczę z niższymi. Będzie to walka stosunkowo wysokich i długich jak na tą kategorię wagową przeciwników. To jest walka w MMA, oczywiście zawodowa.

Specjalizujesz się w MMA czy jednak też łączysz tutaj różne formuły? Jak to wygląda już na etapie zawodowstwa, na którym jesteś?

- Nie ukrywam, wywodzę się ze stójki z kick-boxingu i wiele lat walczyłem tylko w tej formule, ale już 4,5 roku tak naprawdę ćwiczę tylko i wyłącznie MMA i czuję się pełnoprawnym zawodnikiem MMA. Na ten moment jest to typowo kariera MMA. [...] Jestem zawodnikiem KSW, teraz walczę na gali Hybrid MMA na zasadzie wypożyczenia z kontraktu KSW.

Wojtek, czy publiczność cię motywuje? Czy raczej nie słychać z oktagonu wsparcia kibiców?

- Z mojej perspektywy jest to trochę brutalna informacja dla mojej rodziny i dla moich bliskich. W momencie, w którym ja wchodzę do ringu czy do klatki to tak naprawdę niestety nie ma dużego dla mnie znaczenia, kto jest po drugiej stronie tych kratek czy lin. Oczywiście świetne to jest, jak ludzie mnie wspierają i bezpośrednio po walce od razu to czuje schodząc gdzieś tam z kratki czy z ringu, jak podbiegają znajomi czy rodzina - jest to wspaniałe. W samym momencie walki nie jest to dla mnie istotne. Istotny jest dla mnie tylko przeciwnik i głosy trenerów.

Co robi Wojciech Kazieczko jak nie trenuje? Jakie masz hobby?

- Uwielbiam jeść i gotować, więc jest to moją pasją oraz podróżowanie i spędzanie czasu na łonie natury. To są takie rzeczy, które naprawdę robię, kiedy tylko robię. Jakieś mikro-wyjazdy, oczywiście te dłuższe też.

Jakie masz plany na najbliższą przyszłość? Pewnie jako sportowiec powiesz, że koncentrujesz się na tej najbliższej walce. Natomiast czy już masz zaplanowane jakieś kolejne pojedynki? Czy to jednak jest wyznaczenia kolejnych rywali, walka po walce? Jak to wygląda w takim zawodowym świecie MMA?

- Oczywiście można, gdzieś tam planować w przyszłość jakieś ruchy, ale tak naprawdę zawsze wszystko zależy od tego najbliższego - czy się tą walkę wygra czy przegra, w jakim stopniu i w jakim stylu. Tak na dobrą sprawę wygląda to tak, że koncentruję się na tym celu. Oczywiście świetnie by było wygrać na tej walce. Podczas tego następnego wyzwania oraz powrócić wtedy do KSW już po zwycięstwie i tam również wygrywać.

Zobacz jak wyglądała gala Hybrid MMA 3 w Pile

Sonda
Wybierasz się na Hybrid MMA 4 w Zielonej Górze?