Sikorski: na miejscu głowy państwa sprawdziłbym, który z jego doradców był takim durniem

2025-08-30 19:32

Stanowisko rządu na wizytę prezydenta RP w USA nie było formalnie niejawne - poinformował w sobotę szef MSZ Radosław Sikorski. Jak dodał, na miejscu głowy państwa sprawdziłby, „który z jego doradców był takim durniem”.

Radosław Sikorski

i

Autor: JOERG CARSTENSEN/DPA VIA AP/ Associated Press
  • Prezydent Karol Nawrocki uda się z wizytą do USA, gdzie spotka się z Donaldem Trumpem, co wywołało kontrowersje wokół instrukcji MSZ.
  • Szef MSZ Radosław Sikorski skrytykował ujawnienie pisma z wytycznymi, sugerując, że to działanie "durnia" z otoczenia prezydenta.
  • Rzecznik prezydenta określił pismo MSZ jako "żenujące", zarzucając mu brak konkretnych wskazówek.

Podczas zaplanowanej na 3 września wizyty w Stanach Zjednoczonych prezydent Karol Nawrocki będzie rozmawiał z amerykańskim przywódcą Donaldem Trumpem. Premier Donald Tusk zapowiedział w środę, że jeszcze przed wizytą spotka się z Nawrockim oraz że dla prezydenta przygotowane zostały instrukcje i rekomendacje. Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz informował, że do KPRP dotarło pismo z MSZ.

Treść pisma ujawnił w czwartek w Kanale Zero Robert Mazurek.

Sikorski: na miejscu głowy państwa sprawdziłbym, który z jego doradców był takim durniem

Szef MSZ Radosław Sikorski odniósł się do informacji o ujawnieniu pisma w sobotę na platformie X. „Stanowisko rządu na wizytę prezydenta w USA nie było formalnie niejawne, ale na miejscu głowy państwa sprawdziłbym, który z jego doradców był takim durniem” - podkreślił. „Teraz wszyscy wiemy w jakich sprawach Prezydent może reprezentować całe państwo polskie, a w jakich siebie” - dodał minister.

"Żenujące stanowisko MSZ"

Rzecznik prezydenta RP Rafał Leśkiewicz w piątek w telewizji wPolsce24 ocenił, że pismo z resortu dyplomacji z wytycznymi przed wizytą prezydenta Karola Nawrockiego w USA nie zawiera „żadnych konkretnych wskazówek”. Jego zdaniem to „żenujące stanowisko MSZ”.

Dopytywany, co w tym piśmie się znalazło, Leśkiewicz powiedział, że w piśmie składającym się z jednej kartki formatu A4 zostało sformułowane na przykład zdanie, że „prezydent powinien zadbać o interes Polski w rozmowach z prezydentem Donaldem Trumpem”.

Rzecznik MSZ Paweł Wroński wskazywał we wcześniejszej rozmowie z PAP, że prezydent otrzymuje wytyczne i wskazówki od rządu przed wizytami zagranicznymi, ponieważ nie może być dwóch polityk zagranicznych państwa. Dodał, że dokument ten nie jest jawny. - Konstytucja stanowi, że prezydent reprezentuje Polskę, ale przedstawia stanowisko państwa będące stanowiskiem rządu, nawet gdyby się z nim nie zgadzał. W związku z czym otrzymuje wskazówki, w jaki sposób to stanowisko ma przedstawiać. Nie może być bowiem dwóch polityk zagranicznych jednego państwa - podkreślał.

Prezydent leci do USA

Zaplanowana na 3 września wizyta prezydenta w Waszyngtonie będzie pierwszą wizytą zagraniczną Nawrockiego. W ubiegłym tygodniu szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki informował, że rozmowy w Stanach Zjednoczonych będą dotyczyły przede wszystkim kwestii bezpieczeństwa militarnego i energetycznego Polski, a ponadto prezydent planuje podkreślić, że zarówno Rosji, jak i jej przywódcy Władimirowi Putinowi „nie wolno wierzyć”.

Dudek o polityce 28.08.2025