Gra online - zdjęcie ilustracyjne

i

Autor: Pixabay

Gry free-to-play zarabiają miliardy. Najczęściej gramy w łazience

2022-08-10 9:37

Wraz z rozwojem urządzeń mobilnych popularność zyskały casualowe gry free-to-play (F2P) - takie, które można pobrać za darmo ze sklepu z aplikacjami i zagrać w wolnej chwili dla zabicia czasu. Są zwykle intuicyjne, łatwe, relaksujące i nie wymagają poświęcania dużo czasu. Okazuje się, że najbardziej lubimy grać w kolejce do sklepu albo własnej łazience.

W 2021 roku gracze pobrali ponad 80 mld gier mobilnych. W USA, gdzie rynek ten należy do największych na świecie (ma wartość 26 mld dolarów), królowały łamigłówki (22 proc.), gry kasynowe (19 proc.) oraz strategie (18 proc.). Część z nich to gry free-to-play, których nazwa sugeruje, że mamy do czynienia z rozrywką w pełni darmową. To jednak pozory. W darmowych grach użytkownicy bardzo często spotkają się z mikrotransakcjami, dzięki którym szybciej mogą robić postępy w rozgrywce. To właśnie ten czynnik, pozwalający producentom gier zarabiać.

Gry online jak hazard

Popularne gry free-to-play często wykorzystują mechanikę gier hazardowych. Przykładem może być popularna gra przygodowa, polegająca na rozwijaniu swojej wirtualnej wioski wikingów, a także podbijaniu sąsiadujących. Choć można ją ściągnąć za darmo, zarobiła już ponad miliard dolarów, stając się jedną z najbardziej dochodowych gier 2021 roku. Jak to możliwe? Prosta rozgrywka oparta jest na zarabianiu monet, potrzebnych do rozwoju swojej wioski. Żeby je zdobyć, korzystamy z systemu zbliżonego do gier slotowych. Oczywiście gracz ma do dyspozycji darmowe spiny, natomiast sama liczba obrotów na godzinę jest już ograniczona. Dodatkowe można jednak kupić.

Grają nie tylko najmłodsi

Wbrew temu, co się może wydawać, rynek gier mobilnych nie jest domeną najmłodszych. Spośród 3,7 miliarda graczy mobilnych na świecie, ponad połowa ma więcej niż 34 lata, a średni wiek użytkownika tego rodzaju aplikacji to 36 lat. Niemal jedną trzecią graczy mobilnych stanowią osoby powyżej 45 roku życia. Jednak to właśnie pokolenie urodzone w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych często decyduje się na najprostsze gry, w które można grać niemal w każdych warunkach i wystarczy na nie kilka minut w komunikacji miejskiej, w kolejce do kasy w sklepie czy w łazience.

Warszawa. Bulwary Wiślane lśnią czystością! Wielkie sprzątanie nad Wisłą