500+ to potężna broń w rękach Prawa i Sprawiedliwości. Rządzący dzięki programowi dofinansowań dla rodzin z dziećmi mogą liczyć na poparcie milionów osób. Świadczenie wypłacane jest na ponad 3,5 mln dzieci z ponad 2,3 mln rodzin. Zakładając, że większość beneficjentów to małżeństwa lub osoby w związku, daje to około 5 milionów dorosłych. Nie ma więc co ukrywać, że jest to ogromna grupa. Program ten doceniają politycy większości partii. Nikt głośno nie mówi o planach związanych z likwidacją tego świadczenia. Coraz częściej jednak pojawiają się głosy, że może ono pomóc w “zachęceniu” Polaków do szczepień przeciwko COVID-19.
Koronawirus: 500+ tylko dla zaszczepionych przeciwko COVID-19?
Narodowy Program Szczepień ruszył. Obecnie szczepieni przeciwko COVID-19 są między innymi pracownicy służby zdrowia. Rządzący zapewniają, że za jakiś czas z programu będzie mógł skorzystać każdy chętny. Problem w tym, że chętnych może brakować. Z badania Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego i ARC Rynek i Opinia wynika bowiem, że 38 procent Polaków nie zamierza się zaszczepić. 20 procent osób nie ma jeszcze zdania. To problem, ponieważ według szacunków naukowców, by ogłosić wstępne zwycięstwo z pandemią, powinno zaszczepić się 60-70 procent Polaków.
Z badań wynika również, że Polacy zaszczepili by się chętniej, ale pod warunkiem, że wiązałoby się to z benefitami finansowymi. To właśnie dlatego coraz częściej pojawiają się informacje o tym, że 500+ może być wypłacane tylko osobom, które przedstawią w urzędzie świadectwo szczepienia. Czy tak się jednak stanie? Póki co za wcześnie, by mówić o szczegółach. Niewykluczone, że rządzący rozmawiają o tym na zamkniętych spotkaniach, ale premier, ministrowie czy prezes Kaczyński nie zabrali głosu w tej sprawie. Nie pozostaje nam więc nic innego jak czekać na rozwój sytuacji.