Adoptujemy kota. Jak to zrobić [Kocie porady]

2021-07-24 12:27
Mała kotka Grima z Kociego Sierocińca czekający na adopcję
Autor: Kociniec Koci Sierociniec Mała kotka Grima z Kociego Sierocińca czekający na adopcję

Przygarnięcie kota to nie zabawa, ale bardzo odpowiedzialne zadanie. Zwierzę nie jest rzeczą i wymaga naszej miłości, ale i głębokiego przemyślenia, czy jesteśmy na to gotowi. Aleksandra Stasiorowska – dyplomowana kocia behawiorystka i prezes Fundacji Kociniec Koci Sierociniec raz w tygodniu odpowiada na Wasze pytania. Dzisiaj poruszymy problem ilości kotów w domu. Przy okazji kolejne zdjęcia zwierzaków do adopcji z Fundacji.

Pani Aleksandro, ile jest prawdy w powiedzeniu, że koty są jak chipsy – nigdy nie kończy się na jednym? Zapewne każdy kociarz choć raz stanął przed dylematem – jeden, dwa a może od razu stadko?

Wbrew obiegowym opiniom, koty nie są samotnikami, którym do szczęścia wystarczy pełna miska i dostęp do kuwety. Każdy kot wymaga zaspokojenia swoich potrzeb behawioralnych, w tym odpowiedniej zabawy i stymulacji intelektualnej, wzbogacenia swojego domowego środowiska, bo z czasem zaczyna się po prostu… nudzić. Wtedy w ramach rozrywki zajada stres i nudę, albo staje - jak to często słyszę - „niegrzeczny”- niszczy firanki, rozkopuje doniczki z ziemią bądź skacze po szafkach. Niektórzy myślą, że idealnym rozwiązaniem będzie drugi kot, który rozrusza naszego mruczka i skutecznie odciągnie go od denerwujących nas zachowań. Żeby to było takie proste! Decyzja o przygarnięciu drugiego czy kolejnego kota powinna być zawsze solidnie przemyślana. Oczywiście, to bardzo piękne i chwalebne, że chcemy dać dom innemu kotu, bo ilość zwierząt towarzyszących niestety wcale nie maleje, jednak warto byłoby przygotować się do tego z głową.

Najpierw musimy zastanowić się, jakim typem kociej osobowości jest nasz kot? Czy to wciąż rozbrykany młody kociak, który szuka kontaktu i towarzystwa, czy raczej nobliwy senior, dla którego szczytem aktywności fizycznej jest codzienna poranna i wieczorna przebieżka po mieszkaniu? Czy to typ „ciekawskiego jaja” czy raczej „strachliwej trusi”? Każda z tych informacji pozwoli na bardziej świadome podjęcie decyzji i przygotowanie rezydenta na czekające go zmiany i wyzwania.

Dla początkującego kociarza polecam zawsze dwupak – czyli dwa kotki, które pochodzą z tego samego miejsca, znają się już, mają nawiązane ze sobą pozytywne relacje. W takim układzie zarówno kociaki jak i człowiek, szybko aklimatyzują się w nowej rzeczywistości i tworzą zgraną drużynę. Kiedy jednak chcemy dobrać towarzystwo dla naszego kociego jedynaka, to kierujmy się raczej zasadą podobieństwa: wieku, temperamentu i potrzeb. Przy odpowiednim wprowadzeniu i zapoznaniu ze sobą zwierząt mamy wtedy szansę na stworzenie dobrej komitywy między nimi. Dość ryzykowne pod względem sprostania potrzebom obu kotów, będzie połączenie malutkiego, temperamentnego kociaka z kilkunastoletnim, spokojnym kotem, zapewne żaden z nich nie będzie zbyt szczęśliwy w tym układzie.

Czyli najlepiej połączyć dwa młode kociaki?

Mając młodego kota, w dodatku spragnionego zabawy i pozostającego samemu na wiele godzin w domu, warto rozważyć adopcję kociaka. Prawdopodobnie przy dobrze budowanej socjalizacji, oba koty stworzą duet jak z obrazka i będą nas rozczulać wzajemną troską i zabawą. Nigdy nie bierzmy kolejnego kota po to, by nauczył czegoś naszego kota – od tego są behawioryści i nasza z nimi współpraca, koty co prawda uczą się od siebie nawzajem, ale niekoniecznie tylko pozytywnych zachowań.

Dobrze dobrany towarzysz dla naszego kota to połowa sukcesu i pewność, że unikniemy problemów behawioralnych. Drugim czynnikiem gwarantującym powodzenie jest odpowiednie wprowadzenie „nowego” do swojego domu – nigdy nie wrzucamy kotów na głęboką wodę z nadzieją, że „jakoś to będzie”, że się dogadają. Zazwyczaj któryś z kotów ucierpi w takim układzie i zacznie przejawiać zaburzenia zachowania.

A może nie dwa, a od razu na przykład pięć kotów?

Dwa czy pięć? O ile jesteśmy w stanie zapewnić im dobrostan i odpowiedni metraż, to ilość jest drugorzędną cechą. Przede wszystkim pamiętajmy, że dobierając towarzysza dla naszego rezydenta kierujemy się jego dobrem i potrzebami, a nie tylko naszym pragnieniem. Z taką motywacją każde dokocenie i kocia socjalizacja powinny pójść jak z płatka!

Jeżeli macie pytania dotyczące waszego kota czy macie z nim jakiś problem, to piszcie na adres torun@eska.pl. Aleksandra Stasiorowska – dyplomowana kocia behawiorystka i prezes Fundacji Kociniec Koci Sierociniec - postara się co sobotę odpowiadać na Wasze pytania. Informacji o Kocińcu szukajcie tutaj. Możecie także odwiedzić profil na FB Pani Aleksandry tutaj.

Policyjni wodniacy z Torunia rozpoczęli sezon! Pokazali imponujący sprzęt
Nasi Partnerzy polecają
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE