Prezydent tłumaczy podwyżki biletów w Rzeszowie: „To trudna i smutna decyzja”

i

Autor: Grzegorz Bukała/ UM Rzeszów

Prezydent tłumaczy podwyżki cen biletów w Rzeszowie: „To trudna i smutna decyzja”

2022-09-22 15:47

- Jesteśmy zmuszeni złożyć na radę miasta uchwałę o tym, że ceny biletów w Rzeszowie muszą wzrosnąć. Prezydent musi podejmować czasem trudne decyzje i zdecydowałem się to zrobić – powiedział w czwartek Konrad Fijołek, prezydent Rzeszowa, kiedy jechał autobusem, aby otworzyć kolejną łąkę kwietną w mieście. - My na pewno za tym nie zagłosujemy – mówią rzeszowscy radni PiS.

- To decyzja bardzo trudna, smutna, ale konieczna do podjęcia – tłumaczył wzrosty cen za bilety Konrad Fijołek, jedną ręką trzymając się uchwytu autobusowego, a w drugiej dzierżąc książkę „Walka o ulice. Jak odzyskać miasto dla ludzi”.

Przypomnijmy, że we wtorek na Radę Miasta Rzeszowa trafi projekt uchwały, który zakłada, że bilety jednoprzejazdowe MPK wzrosną z 4 zł do 5 zł. Zlikwidowane zostaną bilety godzinne, a w ich miejsce zostaną wprowadzone bilety 90-minutowe z 8,20 zł.

Powodem podwyżek są oczywiście koszty: paliwa, prądu i gazu.

- Nie da się dalej funkcjonować w tych cenach, chociaż chcielibyśmy – przekonuje prezydent. I dodaje, że w tym roku miasto do transportu publicznego ma dołożyć 50 mln zł, a w przyszył przewiduje, że będzie to 100 mln zł.

Prezydent przypomniał, że darmowe przejazdy ma młodzież oraz seniorzy. Szuka też oszczędności. Mają je przynieść przystanki na żądanie, bardziej efektywne linie, czy większa liczba reklam. Ma być też więcej buspasów, aby autobusy się nie spóźniały.

Jeśli radni nie zgodzą się na podwyżki, to brakujące 50 mln zł, trzeba będzie uzyskać z innych miejskich budżetów np. kulturalnego lub sportowego. Na razie prezydent nie ma możliwości dofinansowania MPK z innych źródeł, niż własny budżet.

- Prowadzimy rozmowy, aby Rzeszów mógł skorzystać z dopłat. Jednak jeszcze za wcześnie, aby coś o tym więcej powiedzieć - zapewnił Konrad Fijołek.

Zobacz też: Anty-ukraińska pikieta na Rynku w Rzeszowie zagłuszona przez próby do koncertu Breakout Days

PiS nie zgadza się na podwyżki

Radni PiS już zdążyli zorganizować konferencję prasową, na której piętnowali pomysł prezydenta.

- To już druga podwyżka w tym roku. To wzrost cen o 40 proc. Nie jest to działanie w kierunku uatrakcyjnienia transportu publicznego, a wręcz w przeciwnie – powiedział Robert Kultys.

Radny przyznał rację, że paliwo jest droższe, a ropa od stycznia do maja podrożała o 35 proc. - Teraz jej cena spadła, jest to ok. 25 proc. tego, co w styczniu – dodał. - Co do gazu, to w szczycie jego cena wzrosła o 15 proc., a dziś ta cena wróciła do poziomu ze stycznia – wyliczył. - Miasto nie powinno podnosić cen biletów, ale zaproponować mieszkańcom coś, co przekona ich przesiadki na autobus.

Marcin Fijołek, przewodniczący Klubu Radnych PiS też nie ma złudzeń, że podwyżki zrażą do komunikacji miejskiej mieszkańców.

- Analizie powinien zostać poddany sposób zarządzania MPK i to w jaki sposób wyglądają wydatki – stwierdził radny.

Wkurzeni Polacy ŻĄDAJĄ podwyżki 500 plus. 1000 plus będzie mało! | Komentery