Spis treści
Sean "Diddy" Combs był oskarżony o szereg przestępstw, za które groziło mu nawet dożywocie, a to tylko część skandalu - wobec gwiazdora pojawiło się też wiele nieoficjalnych zarzutów, jak i teorii spiskowych o jego związkach z rozmaitymi skandalami. Ostatecznie, udowodniono mu tylko część przewinień, za które trafił za kratki na 50 miesięcy. We wrześniu media ujawniły, w jakich warunkach wyrok odbywa skazany gwiazdor. Według najnowszych doniesień - po więziennym incydencie Diddy trafił do szpitala z urazem głowy.
Sean "Diddy" Combs po roku od skazania. Za co siedzi?
Wielokrotnie nagradzany muzyk został posądzony o wiele czynów niezgodnych z prawem, a kiedy ostatecznie trafił przed sąd - możliwe było nawet dożywotne pozbawienie wolności. Sean "Diddy" Combs był bowiem oficjalnie oskarżony m.in. o handel ludźmi i spiskowanie w celach seksualnych. Ostatecznie, został jednak skazany wyłącznie za nielegalny transport osób w celu uprawiania prostytucji.
Sąd wymierzył mu karę 50 miesięcy (tj. 4 lat i 2 miesiący) więzienia oraz pół miliona dolarów grzywny. Od wyroku minął już nieco ponad rok, a planowany termin, w którym "Diddy" wyjdzie na wolność, to pierwszy kwartał 2028 roku.
Gwiazdor przewieziony do szpitala z urazem głowy. Głos zabrali prawnicy
Sprawa "Diddy'ego" była uważnie śledzona na całym świecie w związku z innymi, licznymi podejrzeniami w kwestii popełnianych przez niego przestępstw. Tym bardziej oburzenie wywołały niedawne doniesienia amerykańskich mediów, zgodnie z którymi Sean Combs mógł liczyć na bardzo komfortowe warunki w zakładzie karnym o niskim rygorze. Według ustaleń NBC, 56-latek przebywa w federalnym więzieniu w Fort Dix (stan New Jersey), gdzie płaci innym osadzonym za wyręczanie go w sprzątaniu celi. Prawdziwe luksusy kryją się w jedzeniu i gadżetach. "Diddy" ma jeść pyszne potrawy, pić drogi koniak, korzystać z masażu, a nawet używać swobodnie telefonu komórkowego i przeglądać na nim materiały tylko dla pełnoletnich.
W wyniku skandalu pojawiły się niepotwierdzone informacje, że gwiazdor został przeniesiony z powrotem do izolatki, gdzie przebywał już latem po bójce z innym osadzonym. Teraz magazyn "TMZ" ujawnił, że "Diddy" przebywa w więziennym szpitalu, gdzie trafił z niezagrażającym życiu urazem głowy. Według dziennikarskich ustaleń, Combs był przytomny przed przewiezieniem go pod opiekę medyków. Szczegóły pozostają jednak niejasne i nie wiadomo, czy do obrażeń przyczyniły się osoby trzecie. Sytuację w imieniu obrony "Diddy'ego" skomentował przedstawiciel prawny.
- Jesteśmy świadomi doniesień w sprawie Seana Combsa i pracujemy nad potwierdzeniem okoliczności. Zdrowie i dobre samopoczucie Seana są naszym priorytetem, dziękujemy wszystkim za zainteresowanie - powiedział krótko prawnik dla "The Los Angeles Times".