Fifi zalał się łzami w programie. Uczestnik tłumaczy, dlaczego z płaczem wybiegł z imprezy

Fifi dołączył do ekipy w trzynastej edycji "Hotelu Paradise" i szybko okazało się, że na miejscu czeka już na niego była partnerka. Wiktoria i Filip postanowili dać sobie jeszcze jedną szansę. W najnowszym odcinku widzowie zobaczyli, jak chłopak zalewa się łzami, co wywołało sporo komentarzy. Teraz uczestnik postanowił wyjaśnić powody swojego płaczu.

Zmiany w nowym sezonie Hotel Paradise

Najnowsza, kręcona w Tajlandii odsłona programu „Hotel Paradise” przyniosła widzom sporo nowości, choć główna wygrana wynosząca 200 tysięcy złotych na Ścieżce Lojalności pozostała bez zmian. Jedną z większych niespodzianek było wprowadzenie dwóch prowadzących. Klaudia El Dursi musiała zrezygnować z powodu pracy przy „Top Model”, a jej miejsce zajęła Edyta Zając. Odświeżono też reguły gry, wprowadzając Rajskie Tableau z 13 kartami, a uczestnicy otrzymali szansę na zdobycie dodatkowych pieniędzy.

Fifi wchodzi do Hotelu Paradise 13 i spotyka byłą partnerkę

Filip, znany jako Fifi, dołączył do ekipy niedawno. Jego wejście było dla niego ogromnym zaskoczeniem, bo w hotelu czekała już na niego była dziewczyna z którą rozstał się w trudnej atmosferze, ponieważ Wiktoria liczyła na większe zaangażowanie. W programie chłopak postanowił walczyć o jej uczucie, przeprosił za błędy i wyznał, że chce naprawić ich relację, na co dziewczyna przystała.

Pomiędzy dawnymi kochankami doszło do czułości, nie zabrakło pocałunków i intymnych chwil pod prysznicem. Szybki powrót do siebie sprawił, że widzowie zaczęli podejrzewać ustawkę. Pojawiły się głosy, że para dogadała się przed programem w celu wspólnego dojścia do finału. Zarówno Filip, jak i Wiktoria zaprzeczają tym doniesieniom, a produkcja milczy w tej sprawie.

Fifi tłumaczy łzy w Hotelu Paradise. Widzowie mogli źle zrozumieć sytuację

W jednym z ostatnich odcinków Fifi wybuchnął płaczem i zaszył się w swoim pokoju. Montaż programu sugerował, że powodem jego załamania było zachowanie Wiktorii wobec Kuby, w tym żarty o sparowaniu. Część internautów dziwiła się, że taka błahostka mogła go aż tak poruszyć. Uczestnik postanowił odnieść się do sprawy i wyjaśnił, że powód jego łez był zupełnie inny.

Pewnie, że tak. To żaden wstyd do łez, że komuś zależy. Ta sytuacja wtedy z Wiktorią, to nie chodziło tylko o jej zachowanie do Kuby, ale całościowo była w stanie upojenia i już nie chciałem tego słuchać. Przecież wiem, kiedy ona jest trzeźwa, a kiedy przegnie. A wtedy już gadała takie bzdury. Czekałem na nią 1.5 godziny w pokoju aż przyjdzie i zobaczy, co ze mną. To mnie zabolało. A też byłem podpity, więc ta emfaza tych emocji była nasilona - powiedział Filip.

ROLKI