Drogowcy wymienili fragment ścieżki nad Długim, na nowe drzewa trzeba poczekać [AUDIO]

2020-06-22 11:52
zdjęcie ilustracyjne
Autor: pexels.com zdjęcie ilustracyjne

Jazda rowerem nad tym olsztyńskim jeziorem jest teraz bezpieczniejsza, bo bez „hopków". Drogowcy wymienili fragment, w którym asfalt przypominał tor przeszkód, z wyskokami w roli głównej. Remont nad Jeziorem Długim był konieczny, bo nawierzchnię zniszczyły korzenie drzew. Nowy asfalt na ścieżce już jest. Na nowe drzewa, które pojawią się w miejsce uschniętych i niedawno posadzonych dębów, musimy za to poczekać do jesieni.

Trasa rowerowa nad Jeziorem Długim ma już prawie 10 lat. Ścieżka pieszo - rowerowa powstała wraz z promenadą, w ramach zagospodarowania brzegów jeziora. Niedawno na ścieżkę od strony ul. Leśnej , musiały wkroczyć ekipy remontowe. Drogowcy usunęli nierówny asfalt na odcinku około 200 metrów i w jego miejsce wyłożyli nową nawierzchnię. Prace objęły odcinek o długości około 200 metrów.

Teraz brzegi Jeziora Długiego czekają na nowe drzewa. Nasadzenia są potrzebne, bo dęby posadzone w miejsce wyciętych wcześniej topoli - nie przyjęły się. Dęby zniknęły pół roku temu a nowych drzew nie widać. Dlaczego?

Przygotowujemy porozumienie, na mocy którego wykonawca wcześniejszych nasadzeń posadzi na swój koszt 39 sztuk lipy drobnolistnej. Ma to zrobić do 30 października 2020 roku — odpowiada Michał Koronowski, rzecznik Zarządu Dróg, Zieleni i Transportu w Olsztynie

O tym dlaczego nowe drzewa nad Długim pojawią się dopiero jesienią - Michał Koronowski, rzecznik ZDZiT w Olsztynie

Zielony problem zaczął się od wycięcia wzdłuż brzegów Jeziora Długiego 70 topoli kanadyjskich, . Wiele z tych drzew, jak argumentował ZDZiT, było w złym stanie i wycinka była konieczna. W miejsce topoli pojawiły się młode, ale szlachetne dęby szypułkowe. Niestety 34 sadzonki, zachorowały i też trzeba było je usunąć.

Ekpertyza, którą na nasze zlecenie wykonali naukowcy z Uniwersytetu Warmińsko - Mazurskiego wykazała liczne ogniska grzybów i zawleczoną chorobę zamierania dębów. Choroba pojawiła się wraz z sadzonkami, w związku z tym, wszystkie dęby musieliśmy usnąć - dodaje Michał Koronowski, rzecznik ZDZiT-u w Olsztynie.

Koszt nasadzeń dębów wyniósł prawie 100 tys. zł. Teraz czas na lipy. Drzewa, które dają schronienie w deszcz i upał, dzięki swoi właściwościom uspokajają i sprzyjają relaksowi. Miejmy nadzieję, że ich kondycji nad Jeziorem Długim nic nie zagrozi.

Wybory prezydenckie - jak głosować poza miejscem zamieszkania? Komunikat PKW
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE