Złodziej łańcuszków na Pradze-Południe. Atakował w tramwajach i autobusach
Kryminalni z warszawskiej Pragi-Południe od dłuższego czasu pracowali nad sprawą serii kradzieży, do których dochodziło w środkach komunikacji miejskiej. Sprawca działał według powtarzalnego schematu, wybierając ofiary podróżujące tramwajami i autobusami w rejonie jednego z przystanków. Jego celem były złote łańcuszki, które zrywał z szyi pasażerów. Aby zmylić pościg i utrudnić identyfikację, mężczyzna po dokonaniu kradzieży uciekał w pobliskie zarośla, gdzie błyskawicznie zmieniał ubranie. Śledczy szybko ustalili, że kradzieże łańcuszków w Warszawie z tego roku są powiązane z podobnymi zdarzeniami z ubiegłego roku, co wskazywało na działalność seryjnego złodzieja.
Skrupulatna praca policji i analiza monitoringu kluczem do sukcesu
Doprowadzenie do zidentyfikowania podejrzanego wymagało od policjantów ogromnej pracy operacyjnej. Funkcjonariusze z Wydziału do walki z Przestępczością przeciwko Mieniu przeprowadzili wnikliwą analizę zebranego materiału dowodowego. Kluczowe okazało się przejrzenie wielu godzin nagrań z kamer monitoringu, które zarejestrowały wizerunek sprawcy. Dzięki żmudnej pracy i skrupulatnemu łączeniu faktów, kryminalni zdołali wytypować tożsamość mężczyzny odpowiedzialnego za kradzieże w warszawskiej komunikacji. Był nim 41-letni mieszkaniec stolicy.
Zaskakujące zatrzymanie podejrzanego. Policjant rozpoznał go w sklepie
Chociaż policjanci planowali zatrzymanie 41-latka, los sprawił, że wpadł on w ich ręce w zupełnie nieoczekiwanych okolicznościach. Jeden z funkcjonariuszy zajmujących się tą sprawą, podczas zabezpieczania nagrań z monitoringu w sklepie w zupełnie innym celu, zauważył poszukiwanego mężczyznę. Policjant zareagował natychmiast, wzywając wsparcie. Chwilę później kompletnie zaskoczony 41-latek został obezwładniony i zatrzymany, co było efektem niezwykłej czujności i profesjonalizmu funkcjonariusza.
Mężczyzna usłyszał 10 zarzutów. Został objęty dozorem policyjnym
Zebrany przez śledczych obszerny materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie zatrzymanemu łącznie 10 zarzutów. Wszystkie dotyczą kradzieży zuchwałych, polegających na zerwaniu z szyi pokrzywdzonych złotych łańcuszków. Prokuratura oszacowała łączną wartość skradzionej biżuterii na kwotę 27500 złotych. Na wniosek Prokuratury Rejonowej Warszawa-Praga Południe, która nadzoruje całe postępowanie, wobec podejrzanego zastosowano środek zapobiegawczy. 41-latek został objęty policyjnym dozorem i musi stawiać się na komisariacie trzy razy w tygodniu.
Źródło: Policja.pl