Zbrodnia i kara - Fiodor Dostojewski: streszczenie, bohaterowie, problematyka, PODCAST

2019-08-27 13:58
Zbrodnia i kara - Fiodor Dostojewski: streszczenie, bohaterowie, problematyka
Autor: M. Filimonov/SPUTNIK Russia/East News Zbrodnia i kara - Fiodor Dostojewski: streszczenie, bohaterowie, problematyka

Zbrodnia i kara autorstwa Fiodora Dostojewskiego, to jedno z najważniejszych dzieł w historii literatury światowej. Wybitny rosyjski pisarz nadzwyczaj wnikliwie obrazuje motywy popełnionej zbrodni, a także ze szwajcarską precyzją opisuje wewnętrzną walkę sprawcy z dręczącymi go wyrzutami sumienia. Poniżej znajdziecie streszczenie, opracowanie oraz omówienie problematyki Zbrodni i kary. Przeczytaj albo posłuchaj!

Zbrodnia i kara - Fiodor Dostojewski - streszczenie lektury - posłuchaj podcastu. To materiał z cyklu DOBRZE POSŁUCHAĆ. Lektury szkolne

Zbrodnia i kara to przykład analitycznej prozy dialogowej, którą stworzył właśnie Dostojewski. Dokładne jej cechy poznasz w dalszej części tego opracowania. Przed wysłuchaniem albo przeczytaniem streszczenia zapamiętaj, że jest to powieść dziewiętnastowieczna, której akcja rozgrywa się w lipcu 1865 roku, w Petersburgu. Powieść powstała w ciekawym czasie i dla Rosji i dla samego pisarza. Rosja znajduje się w głębokim kryzysie finansowym. Petersburg z książki Dostojewskiego to biedne, zepsute, szare miasto, ogarnięte chciwością, pijaństwem i nędzą. Sam autor był w tym czasie hazardzistą bez pieniędzy, bojącym się więzienia za długi.

Zbrodnia i kara - o czym jest powieść Dostojewskiego?

O czym jest powieść ? No o zbrodni, która miała być zbrodnią doskonałą, o wyrzutach sumienia z powodu jej popełnienia i o nieuchronnej karze. Konkretnie, o morderstwie którego dokonuje biedny, były student i to ważne – student prawa. Co za ironia: morderstwo popełnione przez studenta prawa.

Zbrodnia i kara - bohaterowie

  • Rodion Romanowicz Raskolnikow,
  • Sonia Siemionowna Marmieładowa,
  • Arkadiusz Swidrygaiłow,
  • Pulcheria Aleksandrowna Raskolnikowa,
  • Awdotia Romanowna (Dunia).

Zbrodnia i kara - streszczenie szczegółowe

Powieść składa się z 6 – ciu części i epilogu.

Rodion Romanowicz Raskolnikow to były, 23 -letni student prawa. Studia przerwał ponieważ nie miał pieniędzy, nie radził sobie finansowo. Mieszka w małym pokoju na poddaszu, w biednej dzielnicy. Zdarzyło mu się korzystać z usług lichwiarki, Alony Iwanowny. Kobieta bierze pod zastaw różne przedmioty, w zamian daje niewielkie pieniądze. Jej najczęstszymi klientami są biedni studenci, którzy w ten sposób zdobywają pieniądze na życie. Raskolnikow to przystojny, interesujący, samotny i zdruzgotany swoją sytuacją młody mężczyzna. Dodatkowo męczy go fakt, że bieda dotyka jeszcze jego matkę i siostrę.

Tym razem Rodion idzie do lichwiarki zastawić zegarek po nieżyjącym ojcu. Wcześniej oddał jej już pierścionek siostry. Bywając tam, oglądał mieszkanie i próbował zapamiętać szczegóły. Przychodzi mu do głowy myśl o zabójstwie Alony Iwanowny. Młody student czuje do niej złość, bo uważa, ze lichwiarka żeruje na sytuacji ludzi takich jak on. Wykorzystuje ich biedę i trudne położenie.

Po wyjściu z mieszkania Iwanowny, zły, zmęczony i załamany Raskolnikow po drodze zachodzi do knajpy na piwo. Spotyka tam byłego urzędnika Marmiładowa, alkoholika i nieudacznika. Marmiładow mieszka z drugą, chorą na gruźlicę żoną i dziećmi. Ma jeszcze córkę z pierwszego małżeństwa, Sonię. Sonia nie mieszka z ojcem, ale uzależniona od niego, od rodziny i od fatalnej sytuacji, jest prostytutką, i w ten sposób zarabia na własne życie i jeszcze pomaga rodzinie. Ojciec pijak, który stracił wszystko co należało do rodziny, nawet nie próbuje zmienić swojego życia.

Raskolnikow bardzo przeżywa złą sytuację swojej rodziny. Z domu przychodzi list, w którym matka pisze o przyszłym ślubie siostry Rodiona – Duni. Dunia postanowiła wyjść za mąż, za faceta, który wg jej brata nie jest jej wart. Bieda w domu, to każdy chwyta się jakiejś okazji. Dla jego siostry tą okazją jest ślub ze starszym od niej adwokatem. W głowie Rodiona kołacze się takie porównanie: tu Sonia zarabiająca na utrzymanie rodziny jako prostytutka, tam jego siostra wychodząca za mąż dla spokoju i pieniędzy, które są potrzebne również na jego studia. Mocno dostaje po głowie tym listem. Jest w okropnym stanie psychicznym. Wychodzi z domu, nie wie właściwie po co. Zdruzgotany chodzi po ulicach Petersburga i właściwie myśli tylko o jednym, o zrealizowaniu swojego planu morderstwa lichwiarki. W końcu dociera do Wyspy Pietrowskiej i tam w trawie, w krzakach zasypia. Pewnie nie raz zdarzyło ci się, że nerwowe sytuacje z życia wracały w jakiejś formie we śnie. Raskolnikowowi przyśniło się wydarzenie, którego był świadkiem w dzieciństwie. Mikołka, furman zabija na oczach ludzi, starą, umęczoną już pracą szkapę. Dostojewski niezwykle realistycznie opisuje tę scenę. Śmiech zgromadzonych gapiów, rozpacz małego Rodiona, który wyrwał się ojcu i siedział przy katowanym koniu i okrucieństwo właściciela wobec zwierzęcia. Mamy we śnie morderstwo konia, a w rzeczywistości plan zabicia kobiety.

Wracając do domu, pogrążony w jeszcze większej depresji Raskolnikow, słyszy na ulicy rozmowę jakiegoś handlarza z przyrodnią, młodszą siostrą lichwiarki Lizawietą. Lizawieta była zaniedbaną, trochę głupkowatą kobietą, którą siostra traktowała jak służącą. Samotna, a jednak, ku zdziwieniu ludzi, co jakiś czas bywała w ciąży. Tu ważna rzecz do zapamiętania. W czasie zbrodni, którą popełnia Raskolnikow (a zabije on obie siostry ), nie wiemy czy Lizawieta była w ciąży. Nic na ten temat w powieści nie pada. Zapamiętaj to, bo często w rozprawkach, piszący taką informację błędnie umieszczają.

Z rozmowy, którą usłyszał student, wynika, że lichwiarka jutro będzie sama w domu. Idealny moment na zrealizowanie planu. Czy jednak Rodion sobie z tym poradzi ? Cały czas ma wątpliwości. Jakby nie było to jednak nie jest morderca. Pamiętaj, ze masz do czynienia z młodym, inteligentnym, wrażliwym, studentem prawa. Raskolnikow targany wątpliwościami przypomina sobie rozmowę, którą kiedyś usłyszał. Jakiś student przedstawiał znajomemu oficerowi Alonę Iwanownę jako koszmarną babę, chytrą, dorabiającą się nieuczciwie na biednych studentach, tyrana dla swojej siostry. Właściwie, taki odpad społeczny, który należałoby usunąć. To od tego momentu Raskolnikow myślał o zabiciu lichwiarki. Ten plan dojrzewał w nim wraz z narastającymi problemami, a przywoływanie w pamięci takich opinii o kobiecie, wzmagało złość i nie ma co ukrywać, działało jak dobre usprawiedliwienie. Chłopak potrzebował argumentów, które potwierdzały słuszność jego planów. Zabicie wrzodu na ciele społeczeństwa jest czymś innym niż zabicie dla pieniędzy samotnej, starszej kobiety, pracującej na utrzymanie swoje i siostry.

Raskolnikow podjął ostateczną decyzję. Przygotowywał się do tego od jakiegoś czasu, więc zostało tylko zrealizować plan. Następnego dnia, Rodion wstał dopiero wieczorem i udał się do mieszkania Alony. Wpuściła go jako klienta i już nie było odwrotu. Rodin zabił siekierą ( zapamiętaj narzędzie zbrodni) lichwiarkę, potem zajął się przeszukiwaniem mieszkania i zgarnianiem dobytku: pieniędzy, biżuterii. I jak to zwykle w takich sytuacjach bywa, jak w każdym dobrym kryminale, następuje coś co burzy misterny plan. Do mieszkania wchodzi siostra Alony. Nie ma innej możliwości, dochodzi do drugiego morderstwa. Potem jeszcze okazuje się, że drzwi wejściowe były cały czas uchylone. Panika Raskolnikowa narasta. Słyszy głosy na schodach. Szybko zamyka drzwi od wewnątrz. Przyszedł klient lichwiarki, za nim następny. Uznali, że kobieta musi być w środku, sugerowały to właśnie zamknięte na wewnętrzny zamek drzwi. Pomyśleli, że jeżeli nie otwiera, to może coś się stało? Poszli do stróża po zapasowe klucze. W tym czasie chłopak szybko wrócił. Próbował ukryć się piętro wyżej, ale nie wytrzymał napięcia i zdenerwowania. Zaczął zbiegać na dół i na schodach minął się z mężczyznami.

Co nastąpiło potem? Wyobraź sobie po prostu jak czuje się zwykły człowiek, który morduje dwie osoby. Stres, zdenerwowanie, przygnębienie, okropny strach. Rodion pozbył się szybko, w chaosie dowodów, a na drugi dzień przerażony odebrał wezwanie na policję. Okazało się, że to kwestia niezapłaconego weksla dla właścicielki mieszkania. Usłyszał jednak jak na posterunku rozmawiano o zabójstwie z poprzedniego dnia. Zemdlał ze stresu i wycieńczenia.

W fatalnym stanie jest Raskolnikow. Ukrył zrabowane przedmioty, pozbył się dowodów zbrodni, ale przecież to nie takie proste nagle wrócić do normalności. Odwiedza swojego przyjaciela, który dorabia robiąc tłumaczenia. Proponuje Rodionowi pracę przy nich. On jednak odmawia, co wkurza Razumichina. Nie rozumie tej decyzji.

Po powrocie do domu mężczyzna czuje się coraz gorzej. Wygląda na ciężko chorego. Prze parę dni ma gorączkę, majaczy. To zasypia to budzi się w ciężkim stanie. Opiekują się nim kucharka z kamienicy, w której mieszka i przyjaciel. Zagląda do niego lekarz. Mama przysyła w tym czasie pieniądze na studia i życie. W końcu student dochodzi do siebie. Boi się jednak, że w czasie choroby i gorączki, mógł powiedzieć coś co doprowadzi do niego jako mordercy. Z rozmowy lekarza i swojego przyjaciela dowiaduje się, że policja ma podejrzanego w sprawie morderstwa sióstr. Jest nim malarz pokojowy, Mikołaj. Mało kto jednak wierzy w jego winę.

Raskolnikowa odwiedza też przyszły szwagier, adwokat Łużyn. Poczuł się zobowiązany sprawdzić co dzieje się z bratem jego narzeczonej. Rozmowa jest trudna. Rodion daje do zrozumienia Łużynowi, że go nie cierpi, a przy okazji rozmowy na temat małżeństwa dochodzi do ich kłótni.

Wreszcie student zostaje sam. Wszyscy opiekunowie wyszli dając mu spokój. On też idzie do miasta. Chodzi przybity bez celu. W końcu wchodzi do restauracji gdzie zaczyna przeglądać gazety z ostatnich dni. Przysiada się do niego sekretarz policji. Spisywał jego zeznania w sprawie tego weksla. Rozmowa toczy się wokół morderstwa. Raskolnikow prowokacyjnie rzuca, że może to on jest zabójcą .

Bohaterowi trudno jest znaleźć sobie miejsce i normalnie funkcjonować po tym co się wydarzyło. Chodząc po Petersburgu, na moście widzi kobietę, która próbuje popełnić samobójstwo. W ostatniej chwili ratuje ją policjant. I nagle przychodzi mu do głowy, że musi wrócić na miejsce zbrodni. Musi wejść do tego mieszkania jeszcze raz. Pod pretekstem wynajęcia pokoju, ponownie stoi w tym miejscu. Jednak psychicznie nie wytrzymuje tego obciążenia. Jego zdenerwowanie, emocje, widoczne są dla mieszkańców ulicy.

Idąc dalej ulicami miasta staje się świadkiem wypadku. Powóz potrącił pijaka, a był nim Marmieładow, ojciec prostytutki Sonii. Marmieładowa nie udaje się uratować. Raskolnikow poznaje Sonię, a jej rodzinie oddaje resztę pieniędzy, które przesłała mu matka. Szuka nawet jakiegoś głębszego sensu w poznaniu Sonii w takim momencie swojego życia.

W mieszkaniu czekają na niego matka z siostrą. Są bardzo zaniepokojone jego stanem zdrowia. A Raskolnikow stanowczo sprzeciwia się małżeństwu siostry. Poza tym, Dunia spodobała się przyjacielowi Raskolnikowa, który odprowadzał Rodiona do domu. W rozmowie z dziewczyną powiedział jej nawet, że ten jej narzeczony to rzeczywiście kiepski wybór: łajdak, spekulant, nieciekawy typ z fatalnym zdaniem o kobietach. Duni to nawet nie oburzyło. Przyjaciel brata też jej się spodobał.

Czyli podsumowując, mamy w tym momencie taką sytuację. Jest młody student Raskolnikow, morderca w depresji, Sonia - prostytutka, która straciła ojca pijaka i została z jego chorą na gruźlicę żoną i przyrodnim rodzeństwem. Wpadła w oko Rodionowi. Mamy matkę studenta i jego siostrę, która chce z obowiązku wobec rodziny wyjść za mąż za Łużyna, wrednego starszego od niej adwokata. Łużyna nie znosi jej brat i nie chce zgodzić się na to małżeństwo. I jest jeszcze przyjaciel Raskolnikowa, któremu podoba się Dunia, czyli siostra mordercy. Łużyn też nie pała sympatią do przyszłego szwagra. Po przyjeździe narzeczonej z matką, nie chce się z nim spotkać na kolacji, o czym oschło, formalnie i niegrzecznie pisze w liście. W ogóle raczej mało przejmuje się wizytą przyszłej rodziny.

Raskolnikowa odwiedza Sonia. Chce mu podziękować za pieniądze, dzięki którym może zrobić ojcu pogrzeb.

Pod pretekstem odebrania pamiątek rodzinnych, które Raskolnikow zastawił u lichwiarki, idzie z przyjacielem do sędziego śledczego. Tam jego zdenerwowanie, a wręcz obłęd się nasila. Sposób rozmowy śledczego, jego intrygujące i mocno naciskające pytania, wzmagają strach studenta.

Spotkanie na policji Dostojewski wykorzystuje do przedstawienia psychologicznych rozważań na temat zbrodni, winy, osobowości ludzi jej dokonujących. Raskolnikow kiedyś napisał artykuł, w którym odnosił się do tych zagadnień. Nawiązali w tej rozmowie ze śledczym do tez w nich zawartych. TO JEST WAŻNE! Raskolnikow pisał w nim o wyższości jednych ludzi nad innymi. Dzielił społeczeństwo na niezwykłe osobowości i zwykłych ludzi. Jak w miarę prosto oddać tę tezę? Jeżeli jeden człowiek wyróżnia się czymś szczególnym, np. dokonuje odkryć ważnych dla ludzkości, może, jeżeli stoją mu na drodze inni ludzie, zwyczajnie się ich pozbyć. Ma do tego prawo w imię wartości nadrzędnych i swojej wyjątkowości. Czyli: cel uświęca środki.

Raskolnikow ma wrażenie, że pytania, ostre jak igły, skierowane do niego przez śledczego wynikają z tego, że wie on kto zabił tak naprawdę lichwiarkę. Rodion jest przerażony.

W domu odwiedza Raskolnikowa obcy mężczyzna. Okazuje się, że to Swidrygajłow, dawny pracodawca jego siostry. Dunia pracowała w jego domu jako guwernantka. Odeszła, ponieważ Swidrygajłow ją molestował. Arkadiusz Swidrygajłow niby przyjechał, aby oddać Duni pieniądze, które jego właśnie zmarła żona, zapisała jej w spadku. Chciał też dodać jakieś od siebie. Wrażenie było takie, jakby po prostu chciał znowu zobaczyć Dunię. Odradzał też ślub z Łużynem. Rodion nie wziął pieniędzy i zbył Swidrygajłowa.

W końcu doszło do spotkania Raskolnikowa z Łużynem. Ten drugi nie był tym zachwycony. Wszyscy wzięli udział w kolacji w restauracji, nawet przyjaciel Rodiona. Na kolacji doszło do kłótni, co nie było dziwne i ostatecznie do zerwania zaręczyn.

Po kolacji Rodion odwiedza Sonię. Sam w kiepskim stanie psychicznym, dręczy dziewczynę. Wzbudza w niej strach pytaniami o przyszłość, o rodzeństwo kiedy umrze jej macocha, o to jak sobie poradzi. Wyżywa się na niej po prostu, odreagowuje swoje problemy. W końcu, resztę czasu spędzają na czytaniu biblii. Sonia wierzy, że Bóg jej pomoże.

Tymczasem śledczy coraz bardziej podejrzewa Raskolnikowa o zamordowanie sióstr. Wzywa go na przesłuchanie. Druga rozmowa na posterunku jest trudniejsza. Student czuje się coraz bardziej osaczony, a przesłuchujący chce doprowadzić do tego, że swoimi pytaniami i wątpliwościami sprowokuje Rodiona do przyznania się. Nagle pojawia się Mikołaj, malarz, który pracował w kamienicy lichwiarki, w mieszkaniu piętro wyżej. On przyznaje się do morderstwa.

Nie kończy się także sprawa z Piotrem Łużynem. Zainwestował w remont mieszkania dla narzeczonej, poniósł jeszcze inne koszty związane z tym związkiem, a przede wszystkim jego ambicja uległa zszarganiu. Chce się zemścić. Wykorzystuje do tego Sonię. Mieszka w tej samej kamienicy gdzie rodzina zmarłego Marmieładowa, w mieszkaniu swojego znajomego Liebieziatnikowa. Zaprasza dziewczynę do siebie pod pretekstem troski o przyszłość jej rodziny. W ramach pomocy daje jej pieniądze, a 10 rubli wkłada ukradkiem do jej kieszeni. Następnie pojawia się na stypie po pogrzebie jej ojca i oskarża Sonię o kradzież. Sytuacja jest koszmarna, trudna i nieprzyjemna. Na szczęście moment, kiedy Łużyn wkładał pieniądze do kieszeni Sonii, widział jego współlokator. Oburzony mówi wszystkim co się wydarzyło.

Sonia ucieka ze stypy. Po jej wyjściu dochodzi jeszcze do kłótni między jej macochą a właścicielką kamienicy. Raskolnikow zostawia wszystkich i idzie do mieszkania dziewczyny. Tam rozpoczyna swoją spowiedź mordercy. Opowiada i opowiada. Zdruzgotana Sonia słucha i oczywiście zakochana w Rodionie przyrzeka mu wierność, pomoc , i że go nie opuści w tej sytuacji.

Dostojewski opisuje również losy matki Sonii. Po stypie, zdruzgotana kobieta zachowuje się jakby zwariowała. Zabiera dzieci na ulicę, każe im tańczyć i zabawiać gapiów, aby zarobić pieniądze. W końcu oszalała z rozpaczy i choroby umiera.

Sonia zostaje sama z młodszym rodzeństwem. Opiekę i pomoc proponuje jej Swidrygajłow. Zapłaci za sierociniec dla maluchów i zajmie się pogrzebem jej matki. Kręci się jakoś wszędzie, a że mieszka w tej samej kamienicy co Sonia, jest świadkiem wielu wydarzeń. Podsłuchał również spowiedź Raskolnikowa.

Rodion jest wyczerpany. Jest psychicznym wrakiem. Podejrzewa, zresztą słusznie, że Swidrygajłow zna jego tajemnicę. Próbuje z nim porozmawiać, ale ten go zbywa pod pretekstem przygotowań do pogrzebu matki Sonii. Już nawet przyjaciel studenta, zaczyna wiązać ze sobą fakty i podejrzewać kumpla.

Raskolnikow zachowuje się coraz dziwniej i nieprzewidywalnie. Sypia w parkach, chodzi zrozpaczony po ulicach. Trudno się z nim porozumieć. Spotyka ponownie śledczego Porfirego. Ten próbuje nakłonić chłopaka, aby przyznał się do morderstwa sióstr. Nie ma dowodów, ale jest przekonany, że to on jest zabójcą. Pomoże mu tak przedstawić sprawę, aby wyglądało to na zbrodnię w obłędzie. Raskolnikow jednak nie zgadza się na takie rozwiązanie.

Ponownie dochodzi do spotkania Rodiona ze Swidrygajłowem. Ten drugi nagle zaczyna opowiadać swoją historię. Przyznaje się do tego, że jest strasznym babiarzem, że ma słabość do kobiet niezależnie od ich wieku. Wyznaje nawet, ze zgwałcił kiedyś nastolatkę. Obecnie jest zaręczony z jakąś szesnastolatką. W końcu Swidrygajłow pozbywa się z mieszkania Raskolnikowa, a zwabia do niego jego siostrę. Nadal jest nią zainteresowany. Mówi jej o sytuacji jej brata. Obiecuje pomoc w wywiezieniu Rodiona z Petersburga, jeżeli Dunia zechce się z nim związać. Ta jednak odmawia. Nie może wyjść z mieszkania bo jest ono zamknięte na klucz. Ma przy sobie rewolwer, więc przestraszona strzela do napastnika.

Po całej tej sytuacji Swidrygajłow postanawia uporządkować swoje sprawy i wyjechać. Załatwia wszystko co związane z rodzeństwem Sonii, zostawia pieniądze swojej małoletniej narzeczonej i nocuje w hotelu. Dociera do niego jakim jest człowiekiem, a że nie potrafi sobie pomóc, rano , na jednej z ulic popełnia samobójstwo.

Ostatecznie Raskolnikow żegna się z matką, ale nie mówi jej prawdy. Opowiada jej bajeczkę o nagłym wyjeździe na dłużej. Następnie rozmawia z siostrą, która namawia go na przyznanie się do winy. Waha się jeszcze, ale w końcu idzie na policję i zmęczony, otumaniony, przybity i zrozpaczony przyznaje się do winy.

Zbrodnia i kara - epilog


Epilog to przede wszystkim rozprawa sądowa Raskolnikowa. Z zeznań świadków wyłania się obraz porządnego, młodego człowieka. Raskolnikow pomagał choremu koledze ze studiów, a po jego śmierci opiekował się jego ojcem. Wyniósł z pożaru małe dzieci, a sam został poparzony. Na pytanie, co skłoniło go do zamordowania lichwiarki, odpowiedział, że bieda. Zapada wyrok. Ze względu na okoliczności łagodzące, to 8 lat ciężkich robót na Syberii.

Jeszcze w trakcie procesu zaczyna chorować matka Rodiona. Ostatecznie umiera, kiedy on jest już w więzieniu. Na Syberię wyjeżdża za nim Sonia. Nie była to dobra decyzja. Raskolnikow, apatyczny, przygnębiony i zdruzgotany swoja sytuacją, nie traktuje jej dobrze. Nie interesują go też losy ani matki ani siostry.

Dunia wychodzi za mąż za jego przyjaciela.

Trudna jest sytuacja i Rodiona, i Soni. Rodion nie jest szanowany i lubiany przez współwięźniów. On nimi gardzi, czuje się od nich lepszy, oni odwzajemniają się nienawiścią. Nagle mężczyzna zachorował. Codziennie pod oknami szpitala stoi Sonia, ale w końcu przestaje przychodzić. Dopiero wtedy dociera do tego egoisty, ile dla niego znaczy i jak bardzo za nią tęskni. Okazało się, że dziewczyna również zachorowała. W końcu udaje im się spotkać. Oboje są wzruszeni i szczęśliwi. W Roskolnikowie następuje przemiana. Sięga do biblii, którą podarowała mu Sonia, zaczyna odnosić się lepiej do współwięźniów, a przede wszystkim do zakochanej w nim dziewczyny. Oboje mają nadzieję na lepsze jutro.

Zbrodnia i kara - problematyka

1. MOTYWY WYSTĘPUJĄCE W ZBRODNI I KARZE

  • motyw miłości braterskiej i siostrzanej, miłości kochanków, miłości matczynej - motyw małżeństwa - motyw zbrodni - motyw kary - motyw winy, motyw sumienia - motyw wiary - motyw przyjaźni - motyw depresji - motyw biedy motyw przemiany.

2. CECHY GŁÓWNYCH BOHATERÓW

RODION RASKOLNIKOW

  • inteligentny, ambitny, empatyczny, intrygujący, samotnik, złożona i niejednoznaczna osobowość, niewierzący

SONIA MARMIEŁADOWA

  • dobra, współczująca, empatyczna, nieśmiała, wierząca, spokojna, pokorna

ARKADIUSZ SWIDRYGAJŁOW

  • antypatyczny, przebiegły, podstępny, nieprzyzwoity, człowiek bez zasad i skrupułów

PIOTR PIETROWICZ ŁUŻYN

  • wyniosły, ponury, nieszanujący innych, obcesowy, radzi sobie w życiu zawodowym, majętny, zorganizowany

3. NAJWAŻNIEJSZA TERMINOLOGIA DO ZAPAMIĘTANIA

Naturalizm: jego twórcą był francuski pisarz Emil Zola; zakłada, że literatura i sztuka ukazują brzydotę, zło, nie uciekają od tych elementów rzeczywistości; twórcy chętnie posługiwali się tymi elementami, wręcz lubowali się w ich uwypuklaniu; starość, śmierć, fizjologia, cielesność to częste tematy.

Realizm: to działania zmierzające do przedstawienia rzeczywistości w sposób realny i prawdziwy, wręcz fotograficzny; ważną funkcję w tym obrazowaniu pełnią liczne szczegóły.

Analityczna proza dialogowa (inaczej: proza wielogłosowa). Możesz ująć to tak: istotny, wprowadzający w przebieg wydarzeń, ale i w konstrukcję psychologiczną w utworach Dostojewskiego jest dialog. Poprzez dialog, rozmowę, wymianę myśli, budowane jest napięcie, konstruowane są postaci. Poprzez dialog dowiadujemy się o ich motywach i przemyśleniach. Wydarzenia w powieściach Dostojewskiego pełnią funkcję drugorzędną. Istotni są ludzie i ich psychologiczny obraz. Zbrodnia i kara to przede wszystkim powieść psychologiczna.

Fiodor Dostojewski czerpał w swoim pisarstwie z własnego życia. Nieobca mu była koszmarna bieda, uzależnienie od hazardu, zsyłka na Sybir za działalność opozycyjną. Ta akurat była tym szczęśliwszym rozwiązaniem. Pisarz stał już przed plutonem egzekucyjnym, kiedy nadeszła wiadomość o zamianie kary śmierci na więzienie. Pierwsza czwórka skazanych nie miała tyle szczęścia.

Trudno jest sprecyzować wykorzystanie motywu z powieści Dostojewskiego w innych wymiarach sztuki czy literatury. Motyw zbrodni, winy, kary jest bardzo popularny. Zaczynając od Antygony, kończąc na filmie Krzysztofa Kieślowskiego: Krótkim filmie o zabijaniu. W którym reżyser stawia pytanie: czym różni się zabójstwo od śmierci zadanej w imieniu prawa, czyli kary śmierci ?

Wina i kara były u Szekspira i Mickiewicza. Wina i kara to motyw popularnej szwedzkiej trylogii Millennium Stiega Larssena. Rzadko jednak spotykamy się ze współczuciem i zrozumieniem dla bohatera, tak jak jest z Raskolnikowem.

Warto też obejrzeć Urodzonych morderców Oliviera Stone, gdzie młodzi kochankowie, mordują przypadkowych ludzi dla fanu, adrenaliny, a zdobywając popularność za pomocą mediów, stają się legendarnymi bohaterami.

Powieść Dostojewskiego, poprzez swój dialogowy charakter, bardzo chętnie wystawiana jest na scenie. Reżyserował ją w teatrze m.in. Andrzej Wajda.

Najnowsze