Polak przewrócił ciężarówkę na autostradzie i omal nie doprowadził do katastrofy. Wynik badania alkomatem szokuje

Na trasie A20 u naszych zachodnich sąsiadów doszło do niezwykle niebezpiecznego zdarzenia. Prowadzony przez 41-letniego obywatela Polski pojazd ciężarowy nagle zjechał z drogi i runął na bok. Mężczyźnie nic poważnego się nie stało, ale szybko wyszło na jaw, że kierował w stanie głębokiego upojenia alkoholowego. Z rozbitego baku wylało się paliwo, co spowodowało groźne zanieczyszczenie pobliskiego akwenu retencyjnego.

Srebrny radiowóz niemieckiej policji z napisem POLIZEI na boku. O wypadku Polaka na trasie A20 przeczytasz w Eska.
Autor: Richiesanders/ Shutterstock

Wypadek ciężarówki na autostradzie A20 z udziałem Polaka

We wtorek 20 października przed południem na trasie A20 w kierunku Lubeki rozegrały się bardzo niebezpieczne sceny. Jak ustalili niemieccy mundurowi, krótko po godzinie 9.30 zestaw ciężarowy prowadzony przez 41-letniego Polaka nagle stracił stabilność. Minąwszy węzeł drogowy Schönberg, potężny pojazd zjechał z niewiadomych przyczyn na prawe pobocze, po czym z impetem przewrócił się na bok.

Choć cała sytuacja wyglądała niezwykle dramatycznie, osoba siedząca za kółkiem nie odniosła żadnych widocznych obrażeń ciała. Szofer zdołał o własnych siłach opuścić zniszczoną szoferkę jeszcze zanim na miejsce dotarły pierwsze wozy straży pożarnej i lokalnego pogotowia.

Polski kierowca wydmuchał ponad dwa promile alkoholu

Kiedy na miejsce przyjechali funkcjonariusze autostradowej jednostki policji z Metelsdorfu, natychmiast przystąpili do rutynowych czynności sprawdzających. Mundurowi postanowili dokładnie skontrolować stan trzeźwości 41-letniego mężczyzny, co przyniosło bardzo jednoznaczne rezultaty.

- Wykonany alkomatem test wykazał wynik 2,33 promila alkoholu we krwi. Mężczyzna został przewieziony do szpitala na dalsze badania lekarskie, gdzie pobrano również próbkę krwi do analizy - przekazała Diana Schmicker, rzeczniczka policji w Rostocku.

Niemieccy śledczy szczegółowo analizują teraz wszystkie detale tego drogowego incydentu. Pracujący na miejscu funkcjonariusze sprawdzają, czy decydującym czynnikiem był wyłącznie stan upojenia alkoholowego szofera, czy do zdarzenia mogły przyczynić się również inne, nieznane dotąd okoliczności.

Zanieczyszczenie środowiska po wypadku polskiego kierowcy

Skutki tego incydentu wykraczają jednak daleko poza same utrudnienia w ruchu pojazdów. Z uszkodzonego baku ciężarówki wylały się znaczne ilości oleju napędowego, który w szybkim tempie przedostał się do wód znajdującego się nieopodal zbiornika retencyjnego.

- W wyniku wycieku paliwa doszło do znacznego zanieczyszczenia wody w zbiorniku retencyjnym. O zdarzeniu została już poinformowana właściwa jednostka odpowiedzialna za ochronę gleby i środowiska - poinformowała Diana Schmicker.

Jak dotąd lokalnym służbom nie udało się jeszcze precyzyjnie wyliczyć, jak wysokie będą straty finansowe spowodowane tym zdarzeniem. Równolegle prowadzone są skomplikowane analizy mające ostatecznie określić faktyczny rozmiar szkód wyrządzonych w tutejszym ekosystemie.

Poważne utrudnienia dla kierowców podróżujących w stronę Lubeki

Skomplikowana operacja podnoszenia wielotonowego kolosa oraz uprzątania zanieczyszczonej jezdni po wypadku zajęła wiele godzin. Podróżni jadący autostradą A20 w stronę Lubeki musieli w tym czasie uzbroić się w cierpliwość z powodu tworzących się zatorów i widocznego spowolnienia ruchu.

Niemieccy stróże prawa nieustannie kontynuują rozpoczęte postępowanie, które pozwoli krok po kroku odtworzyć przebieg tego groźnego incydentu drogowego oraz formalnie potwierdzić całkowitą odpowiedzialność 41-letniego obywatela naszego kraju.

QUIZ. Polska czy Niemcy?
Pytanie 1 z 15
Zacznijmy od czegoś łatwego. W jakim kraju zostało zrobione to zdjęcie?
QUIZ. Polska czy Niemcy
Czy nadal opłaca się kupować niemiecki cukier?

ROLKI