Paraliż portu Katania-Fontanarossa. Etna przedłuża koszmar turystów
Podróżni koczujący na Sycylii nie mają powodów do zadowolenia, bo praca portu Katania-Fontanarossa została wstrzymana przynajmniej do piątkowego poranka, do godziny 8:00. Wszystko przez ciągłe wybuchy Etny. To już kolejne przedłużenie ograniczeń. Jeszcze w środę wieczorem zarządca lotniska podawał, że wszystkie starty i lądowania zostaną wstrzymane do godz. 2 w nocy z czwartku na piątek. Teraz zamknięcie przedłużono o następne sześć godzin. Nie można wykluczyć kolejnych zmian. W czwartek, po ponownej analizie sytuacji na Etnie, ma pojawić się następny komunikat.
Ponad 100 tys. pasażerów z problemami przez zamknięcie lotniska w Katanii
Kłopoty na największym lotnisku Sycylii zaczęły się w wyjątkowo trudnym momencie. We Włoszech trwa właśnie jeden z najbardziej intensywnych okresów wakacyjnych. W sobotę przypada Ferragosto, jedno z najważniejszych włoskich świąt, które dla wielu mieszkańców oznacza wyjazdy i urlopy. Według organizacji broniących praw konsumentów problemy na lotnisku w Katanii dotknęły już ponad 100 tys. osób. Wielu podróżnych wciąż czeka na rozwiązanie swojej sytuacji. Jak podała w czwartek włoska agencja ANSA, na lotnisku przebywa około 300 pasażerów oczekujących na transfer. Mają zostać przewiezieni do innych portów lotniczych na Sycylii – w Comiso, Palermo i Trapani. Pod uwagę brany jest także transport do Kalabrii na kontynencie.
Etna jest najwyższym czynnym wulkanem w Europie, a jej aktywność co jakiś czas wpływa na pracę sycylijskich lotnisk. Szczególnym zagrożeniem dla samolotów jest popiół wulkaniczny. Gdy pojawia się w przestrzeni powietrznej, konieczne może być ograniczenie albo całkowite wstrzymanie lotów. Na razie nie ma pewności, czy w piątek o godz. 8 lotnisko w Katanii rzeczywiście zostanie ponownie otwarte.