"Squid Game" zawitało do KFC! Szykuje się coś ostrego dla fanów serialu

Sieć fast foodów zaskoczyła wszystkich, wprowadzając limitowaną ofertę inspirowaną brutalnym hitem Netfliksa „Squid Game”. Nowe menu trafiło do sprzedaży 10 czerwca i już wywołuje emocje.

"Squid Game" to jeden z tych seriali, które zmieniły zasady gry - dosłownie i w przenośni. Po gigantycznym sukcesie pierwszego sezonu, który zdetronizował takie tytuły jak "Stranger Things" i "Wednesday", Netflix poszedł za ciosem. Drugi sezon, który zadebiutował pod koniec 2024 roku, w zaledwie trzy dni trafił na szczyt listy najpopularniejszych nieanglojęzycznych seriali serwisu. A to jeszcze nie koniec tej historii - już latem widzowie obejrzą finałowy, trzeci sezon, który ma zamknąć losy Gi-huna.

Tymczasem, zanim znów zanurzymy się w świat brutalnych gier i czerwonych kombinezonów, czeka nas kulinarne wyzwanie. KFC wchodzi do gry z zestawem inspirowanym „Squid Game”, który może podgrzać emocje nie mniej niż sam serial.

10 zaskakujących faktów ze Squid Game | To się kręci

Koreański burger i pikantne wingsy

Wszystko zaczęło się od tajemniczego posta na oficjalnym profilu KFC. Czerwone światło, niepokojący dźwięk i grafika przypominająca maski znane z „Squid Game”. Chwilę później pojawiły się zdjęcia z restauracji, na których widniała reklama nowego produktu. Od 10 czerwca KFC serwuje menu, które nawiązuje do kultowego serialu Netfliksa. W skład zestawu „Squid Game” wchodzą:

  • Podwójny burger koreański - dwa kawałki kurczaka, majobez (czyli wegański majonez), colesław i pikle.
  • Kubełek koreański - aż 12 hot wingsów oblanych gęstym, pikantnym sosem koreańskim.

To nie tylko ukłon w stronę fanów serialu, ale też próba trafienia w aktualne kulinarne trendy. Koreańskie smaki od dawna szturmem zdobywają podniebienia Polaków, a KFC doskonale to wyczuwa.

Ostatnia gra Gi-huna coraz bliżej

Zgodnie z zapowiedziami twórców, akcja kontynuacji rozgrywa się trzy lata po wydarzeniach z pierwszej części. Gi-hun znów zostaje wciągnięty do morderczej gry - tym razem, by zawalczyć nie tylko o przetrwanie, ale też o sprawiedliwość.

Na razie nie wiadomo, czy serial powtórzy gigantyczny sukces poprzednich sezonów, ale jedno jest pewne - emocji nie zabraknie. A KFC, korzystając z medialnego szumu, podkręca temperaturę wokół premiery w swoim stylu.

Nosel wkręca
Jedzenie w walizkach