Spis treści
Emocjonujące zawody przed tysiącami kibiców
W piątkowym spotkaniu żużlowej Ekstraligi Orlen Oil Motor Lublin pokonał na torze rywala grudziądzki Bayersystem GKM 46:44. Dzięki temu zwycięstwu zespół z Lublina zapewnił sobie prawo walki o medale w obecnym sezonie. Z kolei drużyna z Pomorza w fazie play-down będzie toczyć zmagania o utrzymanie się w elicie. Spotkanie w Grudziądzu śledziło na trybunach około 8 tysięcy widzów, a sędzią zawodów był Krzysztof Meyze.
Najlepszym czasem podczas meczu popisał się Max Fricke, który w 3. wyścigu pokonał cztery okrążenia w 66,61 s. Wśród gospodarzy najwięcej punktów zdobyli Michael Jepsen Jensen (12) i Max Fricke (11). W zespole z Lublina liderem okazał się Mateusz Cierniak, który przywiózł dla swojej drużyny 11 punktów, a Martin Vaculik dorzucił 10 "oczek".
Walka o wejście do fazy play-off
Przed ostatnią kolejką fazy zasadniczej rozgrywek lublinianie zajmowali trzecie miejsce w tabeli z dorobkiem 20 punktów, natomiast GKM plasował się na piątej pozycji, mając na koncie 17 punktów. Teoretycznie w lepszej sytuacji byli zawodnicy z Grudziądza. W pierwszym ligowym pojedynku z Motorem, rozegranym 29 maja na torze w Lublinie, wygrali 46:44. Zwycięstwo w piątkowym rewanżu dałoby im trzy punkty i pozwoliłoby zająć miejsce Motoru w czołówce premiowanej startem w fazie play-off.
Przed pierwszym równaniem toru lepiej spisywali się żużlowcy ekipy ze wschodu Polski. Goście dwukrotnie wygrali w stosunku 4:2, a dwa biegi zakończyły się drużynowym remisem. W efekcie po czwartym wyścigu Motor Lublin prowadził 14:10. Po wznowieniu rywalizacji goście po raz kolejny wygrali bieg 4:2, zwiększając swoją przewagę do sześciu punktów (18:12).
Zmarzlik zapewnił wygraną w końcówce
Do niespodzianki doszło w siódmym biegu, kiedy to Bartosz Zmarzlik przyjechał do mety na ostatnim miejscu, przegrywając z całą stawką zawodników. Ze słabszej postawy sześciokrotnego indywidualnego mistrza świata skorzystała para GKM. Pierwszy był Michael Jepsen Jensen, a drugi Max Fricke, co pozwoliło zmniejszyć stratę gospodarzy do 20:22. Żużlowcy z Pomorza poszli za ciosem i kolejny wyścig także wygrali podwójnie, po raz pierwszy obejmując prowadzenie w spotkaniu (25:23).
Jednak przed biegami nominowanymi ponownie w lepszej sytuacji znajdowali się lublinianie, którzy prowadzili 41:37. O losach meczu zadecydował przedostatni wyścig. W czternastym biegu w zespole Motoru pojechali Bartosz Zmarzlik i Kacper Woryna. Para z Lublina wygrała ten wyścig w stosunku 4:2, pieczętując triumf swojej drużyny w całym meczu.