Damian Żurek gotowy na igrzyska 2026. Wszystko idzie zgodnie z planem

Damian Żurek, polski panczenista, jest jednym z głównych kandydatów do medalu na zimowych igrzyskach olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo w 2026 roku. Zawodnik z Tomaszowa Mazowieckiego czuje się świetnie przygotowany i zadowolony z warunków, jakie oferuje wioska olimpijska oraz tor.

Jak Żurek ocenia swoje przygotowania do igrzysk?

Startujący na dystansach sprinterskich Damian Żurek po raz drugi weźmie udział w zimowych igrzyskach olimpijskich. Pierwszy raz miał okazję rywalizować cztery lata temu w Pekinie, co teraz daje mu cenne doświadczenie. Dzięki temu potrafi zachować spokój i skupienie przed największym sportowym wydarzeniem na świecie. „Na razie jeszcze ze spokojem podchodzę do igrzysk i staram się nie tracić zbędnie emocji i siły. Podchodzę stricte techniczno-taktycznie do zadań i ze spokojem patrzę w przyszłość” – mówi Żurek.

Warunki sprzyjają Żurkowi w Mediolanie

26-letni panczenista utrzymuje świetną formę od początku sezonu, a jego zdrowie nie sprawia mu żadnych problemów. „Nie było żadnych problemów. Bardzo się cieszę, że ze zdrowiem jest i było wszystko w porządku. To jest dla mnie najważniejsze, bo wiem, że z resztą dam sobie radę” – wyjaśnia zawodnik.

Ostatnie zgrupowanie przed igrzyskami w Inzell przebiegło pomyślnie, co daje mu nadzieję na sukcesy w Mediolanie. Żurek podkreśla, że warunki toru w Mediolanie są bardzo podobne do tych w Tomaszowie Mazowieckim, co daje mu dodatkową pewność siebie.

Jakie są wrażenia Żurka z wioski olimpijskiej?

Żurek jest zadowolony z warunków panujących w wiosce olimpijskiej.

Warunki są bardzo dobre. Ja do tego mam 'jedynkę', więc też całkowity komfort wypoczynku po treningach. Wioska nie jest za duża, ale mnie to w stu procentach odpowiada. Nigdzie nie jest daleko, nie ma wielu zbędnych miejsc i rzeczy, a na stołówkę mamy kilka kroków – zauważa Żurek.

Włoska kuchnia, z której słynie region, również przypadła mu do gustu, co pozytywnie wpływa na jego samopoczucie. „Wiadomo, że Włosi robią fenomenalne makarony, a to jeden z głównych składników diety sportowca, więc więcej mi do szczęścia nie potrzeba. A do tego wygodne łóżko pozwala naprawdę dobrze wypocząć” – dodaje.

Jakie są oczekiwania Żurka przed startami?

Pierwszy start czeka Żurka już w środę na dystansie 1000 metrów, a na swoim ulubionym dystansie 500 metrów wystąpi w sobotę.

Ja traktuję igrzyska tak naprawdę jak każde inne zawody. Zawsze chcę jeździć szybko, zawsze chcę wygrywać. Czy to Puchar Świata, czy mistrzostwa świata, czy mistrzostwa Europy – zawsze podchodzę na sto procent i daję z siebie tyle, ile mogę” – podkreśla Żurek, dodając, że współpraca z psychologiem pomaga mu w podejściu do zawodów z odpowiednim nastawieniem.

Źródło PAP.

Polski łyżwiarz Władymir Semirunnij murowanym kandydatem do medalu! Będzie dopingowała mnie moja ukochana!