Retoryka oraz Poetyka - Arystoteles: streszczenie, opracowanie, problematyka, PODCAST

2019-11-04 10:17
Retoryka oraz Poetyka - Arystoteles: streszczenie, opracowanie, problematyka, PODCAST
Autor: Album / E. Viader / Prisma/EAST NEWS Retoryka oraz Poetyka - Arystoteles: streszczenie, opracowanie, problematyka, PODCAST

Czym jest poezja dla Arystotelesa? Co oznacza i z czym wiąże się retoryka? Poznaj podstawowe założenia dwóch największych dzieł tego filozofa. Przeczytaj albo posłuchaj.

Arystoteles - Poetyka i Retoryka - streszczenie lektury - posłuchaj podcastu. To materiał z cyklu DOBRZE POSŁUCHAĆ. Lektury szkolne

Ile razy zdarzyło ci się powiedzieć: przecież to logiczne? Z pewnością wiele. To zdanie wypowiadane jest często, kiedy uważamy coś za proste i wynikające jedno z drugiego, mimo że druga osoba uważa inaczej. Cały ambaras w tym, że to powiedzenie nie pokrywa się z właściwym znaczeniem słowa „logika”. Logikę dawno, dawno temu wymyślił Arystoteles, czyli jeden z najsławniejszych filozofów starożytnej Grecji.

Arystoteles był uczniem Platona. Przez dwadzieścia lat słuchał wykładów swojego wielkiego nauczyciela. Po tym czasie zdecydował się otworzyć własną szkołę filozoficzną, którą nazwał Liceum. Duża popularność oraz patronat Aleksandra Macedońskiego sprawiły, że Akademia Platona odeszła do lamusa. Pieniądze króla z pewnością w tym pomogły. Zresztą Arystoteles musiał być naprawdę dobrym nauczycielem, skoro z jego nauk korzystamy do dzisiaj. Jako filozof włożył wiele serca w kwestie natury filozoficznej, a jego osiągnięcia widzimy także w logice, astronomii, fizyce czy biologii. Ten facet miał po prostu głowę nie od parady.

Wysłuchaj tego nagrania do końca, a dowiesz się, skąd tak naprawdę wzięła się poezja i czy retoryka to to samo, co sprawne przekonywanie ludzi do telezakupów.

Arystoteles - Retoryka i Poetyka: najważniejsze informacje

Arystoteles na swoim koncie ma dzieła pod tytułem „Retoryka” i „Poetyka”. Jak sama nazwa mówi, pierwsze z nich dotyczy sztuki wysławiania się, czyli po prostu tego, jak mówić, by inni słuchali. Drugie dzieło dotyka kwestii związanych ze sztuką. Obszerne opracowania, jakich dokonał Arystoteles, obrazują jego wszechstronność oraz umiejętność odnalezienia się w każdym temacie. Brutalne dla dzisiejszego świata stwierdzenie „nie znam się, ale się wypowiem” w jego przypadku nie może mieć zastosowania. To Arystotelesowi zawdzięczamy definicje oraz poszerzenie horyzontów.

W „Poetyce” Arystoteles opisuje sztukę naśladowczą i charakteryzuje jej trzy rodzaje, które już zapewne dość dobrze znasz. Na lekcjach wielokrotnie posługiwałeś się takimi zwrotami jak epos, tragedia czy komedia. Co ciekawe, dla filozofa poetyka nie była czymś, co wymaga natchnienia, muzy w postaci pięknej kobiety czy innej weny dającej kopa do pisania. Uznawał to po prostu za fach, za coś, co się wytwarza, jeśli posiada się odpowiedni talent.

Natomiast w „Retoryce” dotykamy kwestii mowy, którą autor dzieli na trzy rodzaje: polityczną, sądową i popisową. Arystoteles zaznacza, że każda z nich wymaga odpowiednio dobranej sztuki perswazji. Należy żonglować między uzasadnieniem, osądzaniem a ocenianiem. Istotnym elementem retoryki jest także klarowność wypowiedzi. Wyrazami należy posługiwać się tak, by powstały komunikat był jak najbardziej precyzyjny. Do ciebie więc należy złożenie zdania w taki sposób, aby druga osoba je zrozumiała.

Wiedząc już pokrótce, czym są „Poetyka” i „Retoryka”, spróbujmy poznać bliżej ich treść. Skupmy się na tym, co w tych dziełach jest najważniejsze i wyciśnijmy z nich esencję. Gotowy?

Retoryka oraz Poetyka - Arystoteles: streszczenie

Zacznijmy od „Poetyki”. W końcu każdy moment jest dobry, by zaznać odrobiny sztuki i się ukulturalnić. Arystoteles swój traktat rozpoczyna rozważaniami dotyczącymi tego, skąd w ogóle wziął się pomysł na poezję. Przecież jakiś powód musiał być. Nic nie bierze się z niczego. Skoro ogień daje ciepło i światło, koło pozwala na wygodniejsze przemieszczanie się, to co daje poezja? Przecież tego się ani nie je, ani nie wykorzystuje w codziennym, praktycznym życiu. Filozof znalazł jednak na to odpowiedź. Połączył naturę człowieka, która jest skłonna do naśladowania, z wrodzonym poczuciem rytmu i harmonii. Pozwala to ludziom na odczuwanie intelektualnej przyjemności. Stąd w jego dziele wiele mówi się na temat mimesis. Mimo iż sam nie podaje definicji, możemy przyjąć, że mimesis odnosi się do fachu mima, który za pomocą gestów i ruchów swojego ciała przedstawiał różne działania. Mimesis polega więc na naśladowaniu, które Arystoteles podzielił na odpowiednie rodzaje. Mamy do czynienia z trzema aspektami i ich rodzajami:

  • Po pierwsze, przedmiot naśladowania, który dzieli się na działania ludzi lepszych, gorszych oraz takich, jacy są w rzeczywistości.
  • Po drugie, środki wykorzystywane przez naśladujących, są to słowo, rytm i melodia.
  • Po trzecie, sposób realizacji, czyli przedstawienia w sposób narracyjny, dramatyczny bądź narracyjno-dramatyczny.

Czym dla Arystotelesa była poezja i na czym dokładnie polegała? Przede wszystkim filozof w swoim traktacie mówił o odpowiednim rytmie, melodii i słowie. Dopiero zestawienie tych trzech elementów pozwalało na nazwanie czegoś „poezją”. Samo słowo pisanie nie stanowiło o niczym. Arystoteles w „Poetyce” skupia się na teorii dramatu oraz epice. Podstawowy podział znamy i dotyczy on oczywiście tragedii i komedii.

Filozof podejmuje próbę zdefiniowania, czym jest tragedia. Jego zdaniem to naśladowcze przedstawienie poważnej akcji, w którym wykorzystano ładny język oprawiony w dramatyczną formę. Aby dane dzieło można nazwać tragedią, należy upewnić się, że składa się z podstawowych elementów, czyli:

  • fabuły,
  • charakterów postaci,
  • dialogów,
  • języka,
  • pieśni i
  • wrażeń wzrokowych.

Jest jeszcze ilościowy przepis na tragedię, który mówi o tym, by zawrzeć w niej:

  • prolog, czyli wstęp,
  • epejsodiony, czyli część dialogową,
  • parodos, czyli pieśń na początek,
  • stasima, czyli fragmenty, w który występuje chór,
  • eksodos, a więc pieśń na zakończenie.

Jednak Arystoteles podkreśla, że każda tragedia musi mieć swój początek i koniec. Tylko wtedy bowiem można ją w pełni zrozumieć. To nie jest też tak, że tragedia bierze się z życia. Nie mówimy tutaj o inspirowanych życiowymi przypadkami programach paradokumentalnych w stylu „Ukrytej Prawdy” czy „Dlaczego Ja?”. W arystotelesowskiej definicji tragedii chodzi przede wszystkim o fikcję. Filozof uważał też, że fabuła powinna charakteryzować się jakimś zwrotem akcji zwanym fachowo perypetią, czyli po prostu czymś, co nas zaskoczy i wywoła szok. Jakby tego było mało, Arystoteles zaznacza, że w tragedii ważny, jeśli nie najważniejszy, jest supeł. To dylemat, który znajduje swoje rozwiązanie na końcu utworu. 

Na sam koniec Arystoteles decyduje się na porównanie tragedii z eposem. W skrócie można powiedzieć, że tragedia zawiera wszystkie składniki eposu i jeszcze trochę więcej. Filozof z ostrożnością uznaje wyższość tragedii nad eposem. Nie tylko dlatego, że jest bardziej zasobna w elementy, ale też ze względu na jej funkcję. Tragedia ma wywołać płacz, ból i zgrzytanie zębów, mamy odczuć litość, czasem i trwogę. Wszystko to składa się na wywołanie u odbiorcy katharsis, czyli oczyszczenia. Według Arystotelesa tragedia ma wstrząsnąć widzem. Jeśli machniesz tylko ręką i powiesz: „ach, może być”, to znaczy, że coś poszło grubo nie tak.

Przejdźmy teraz do omówienia „Retoryki”, czyli dzieła, w którym Arystoteles podpowiada, jak się ładnie wysławiać. 

“Retoryka” składa się z trzech ksiąg. W pierwszej została podjęta próba przedstawienia, czym jest retoryka. Filozof mówi dokładnie, że to sztuka posługiwania się słowem. Jednak nie chodzi tu tylko o teorię. Nie wystarczy znać zasady i reguły, które obowiązują. W dużej mierze chodzi o umiejętność praktyczną, dzięki której poradzimy sobie w prawdziwej dyskusji. To tak jakby pierwszy raz wsiąść do samochodu i spróbować jechać, mając w zanadrzu jedynie teorię. To nie może skończyć się dobrze. Warto zapamiętać, że Arystoteles trochę odbiega od definicji sofistów, według których retoryka to sztuka nakłaniania. Zdaniem filozofa jest to sposób na odkrywanie przekonujących rzeczy. W tym miejscu warto, abyś zapamiętał, że są dwie kategorie środków przekonywania. Pierwsze to zewnętrzne, czyli takie, w których biorą udział świadkowie lub przysięgi. Drugie zaś związane są ze sztuką wymowy.

W „Retoryce” filozof przedstawia trzy rodzaje środków przekonywania. Pierwsze są zależne od charakteru rozmówcy, drugie dotyczą nastawienia słuchacza, trzecie zaś dotykają kwestii związanych z mową. Nie inaczej jest z samą mową. Wyróżnia aż trzy jej rodzaje:

  • Pierwszy to rodzaj doradczy – nazywany też politycznym – odnosi się do przyszłości. Wykorzystywany jest w sytuacji, kiedy chcemy przekonać rozmówcę do zrobienia czegoś lub nie zrobienia czegoś, na przykład: Józiu, nie skacz na bungee, (czytaj: bandżi) bo co się stanie, jak lina się urwie?”. W rodzaju doradczym bierzemy pod uwagę wszystkie argumenty za i przeciw, prowadzimy bilans, czy opłaca się coś zrobić, czy też nie. Celem jest skupienie się na pożytku lub szkodzie. Przedmiotem w mowie doradczej muszą być rzeczy wyłącznie zależne od nas. Pamiętaj, że retoryka to połączenie wiedzy analitycznej z elementami polityki, dlatego należy rozważać kwestie prawdopodobne.
  • Kolejny rodzaj mowy to jej aspekt sądowy, odnosi się do przeszłości i dotyczy oskarżania lub obrony. O ile w przyszłości patrzymy na korzyści i straty, tak tutaj dla Arystotelesa ważna jest sprawiedliwość i niesprawiedliwość.
  • Ostatni rodzaj, popisowy, odnosi się do teraźniejszości. Składa się z pochwały lub nagany. A co najlepiej odróżnia czyny chwalebne od nagannych? Nic innego jak tylko szlachetność i niegodziwość.

Skoro już wiemy, co to jest mowa i z czym się ją je, pora przejść do omówienia tego, kto ma się nią posługiwać. Mówcą w koncepcji Arystotelesa jest osoba charakterna i uczuciowa. Dobrze by było, gdyby w słuchaczach wzbudzała przeciwstawne uczucia jak wstyd i bezwstyd czy odwaga i lęk. Każda mowa wywołująca u odbiorcy uczucia, na przykład wzruszenia, odbierana jest jako wiarygodniejsza.

Filozof porusza także kwestię dowodu retorycznego, nazywanego entymenem – warto zapamiętać, że jest on jednym z rodzajów sylogizmu (czyli schematów wnioskowania). W prostych słowach możemy powiedzieć, że entymen to po prostu najwyższa forma uwierzytelniająca. Aby to zrozumieć, wyobraź sobie, że swój telefon masz zabezpieczony kodem PIN. Może go jednak znać więcej osób niż ty, co diametralnie zmienia poziom bezpieczeństwa na przykład twoich prywatnych zdjęć. Gdybyś jednak swój smartfon zabezpieczył odciskiem palca, zastosowałbyś jedną z najbezpieczniejszych form blokady, a więc, jak już wcześniej powiedzieliśmy, najwyższą formę uwierzytelniającą.

W ostatniej, trzeciej księdze Arystoteles skupia się na środkach językowego wyrazu i kompozycji mowy. Omówił w niej między innymi kwestie związane z problemem dobieranego stylu i stylistyki, na przykład używanie zbyt wyniosłej formy.

Poetyka i Retoryka - opracowanie

Arystoteles w „Poetyce” skupia się na scharakteryzowaniu, czym jest poezja, z jakiego powodu powstała i z czego powinna składać się tragedia. Postaraj się zapamiętać, że poezja według tego filozofa to rzemiosło, fach, który jednak wymaga posiadania talentu. Powstała na skutek połączenia zamiłowania do naśladowania z poczuciem rytmu. W kwestii tragedii najważniejszymi pojęciami są:

  • katharsis, czyli oczyszczenie,
  • dylemat, a więc supeł, który znajduje na końcu swoje rozwiązanie,
  • Oraz perypetia, czyli zwrot akcji wywołujący zaskoczenie.

Z kolei w „Retoryce” Arystoteles dotyka kwestii retoryki i dialektyki. Zapamiętaj koniecznie, że retoryka to sposób przekonywania o swojej racji na podstawie logicznych argumentów. Wykorzystuje się ją między innymi na rozprawach sądowych, gdzie odpowiedni dobór słów to jedno, a wzbudzenie pożądanych emocji, jak wrogość, litość czy trwoga, to drugie. Natomiast podczas konferencji prasowych, debat politycznych czy spotkań posłów z różnych partii dotykamy kwestii retorycznej od strony dowodzenia. Ta strona, która w swoim wystąpieniu jasno wskaże dowody swoich słów, ma więcej racji i wiarygodności. Sam dobrze wiesz, że jeśli nie da się podważyć czyjegoś stwierdzenia, to często przyznaje się takiej osobie rację. Jego dowodem jest zatem argument nie do zbicia.

Postaraj się też zapamiętać trzy rodzaje środków przekonywania, czyli charakter mówcy, nastawienie oraz dowodzenie. Dodaj do tego trzy rodzaje mowy: doradczą, czyli zachęcającą lub powstrzymującą, sądową, czyli oskarżycielską lub obronną i popisową, czyli chwalebną lub ganiącą. Jeśli dołożysz do tego jeszcze trzy rodzaje czasu: przyszły, teraźniejszy i przeszły oraz trzy rodzaje przesłanek w postaci dowodu, prawdopodobieństwa i znaku, to jesteś gotowy na wystąpienie w konkursie na szkolnego retoryka roku.

W „Poetyce” Arystotelesa wielokrotnie pojawia się słowo „hamartia”. Oznacza błąd głównego bohatera, który w następstwie sprowadza na niego nieszczęście będące motorem napędowym w tragedii. Filozof uważał, że niezbędną cechą bohatera tragicznego musi być jakaś skaza. Stąd też rodzi się definicja moralistów mówiąca, że hamartia jest słabością charakteru bohatera tragicznego. Duża słabość moralna przekłada się na mniej racjonalne czyny, w efekcie czego protagonista prowadzony jest w kierunku katastrofy. Filozof do zdefiniowania hamartii posłużył się dramatem Sofoklesa pod tytułem „Król Edyp”.

Najnowsze