Spis treści
- Na oficjalnym profilu Kancelarii Prezydenta pojawiło się wideo, w którym Karol Nawrocki zaliczył wpadkę i poprosił o powtórkę.
- Nagranie szybko zniknęło z internetu, a w jego miejsce udostępniono zmontowaną wersję bez błędu.
- Wystąpienie dotyczyło politycznych decyzji, w tym podpisania ośmiu ustaw, weta wobec trzech kolejnych, a także krytyki obozu rządzącego.
W czwartek, 15 października, na kanałach społecznościowych Kancelarii Prezydenta pojawił się 17-minutowy materiał wideo z oświadczeniem Karola Nawrockiego. W trakcie swojego wystąpienia prezydent poruszył kluczowe kwestie polityczne, ogłaszając złożenie podpisu pod ośmioma nowymi ustawami oraz zawetowanie trzech kolejnych projektów. Co więcej, w opublikowanym nagraniu znalazło się także miejsce na ostre słowa skierowane w stronę obecnej ekipy rządzącej.
Karol Nawrocki przerywa nagranie. Opublikowano wideo z wpadką
Pierwotna wersja nagrania nie była dostępna zbyt długo, ponieważ szybko usunięto ją z profilu Kancelarii Prezydenta. Chwilę później w mediach społecznościowych udostępniono nową, nieco krótszą relację z wystąpienia. Zmiana podyktowana była faktem, że w pierwszym wideo znalazł się fragment, który stanowczo nie powinien ujrzeć światła dziennego. W usuniętym klipie widać było, jak prezydent Nawrocki nagle wstrzymuje swoje przemówienie i prosi ekipę o możliwość powtórzenia.
Karol Nawrocki ostro o Macieju Berku w Sejmie. Padły słowa o "istnym cyrku"
„Drodzy państwo, składałem przysięgę na wierność konstytucji i dziś szczególnie rządzącym przypominam..." – można było usłyszeć w feralnym nagraniu, po czym prezydent urwał. „Jeszcze raz, nie wszedłem" – rzucił w stronę ekipy technicznej.
Następnie nastąpiła krótka przerwa, po której Nawrocki rzucił krótko: „go", dając tym samym znak swojemu operatorowi do wznowienia nagrywania i kontynuował swoje oświadczenie.
Zmontowane wideo Kancelarii Prezydenta. Poprawiono przemówienie Nawrockiego
W skorygowanej wersji opublikowanego oświadczenia całkowicie wycięto w procesie montażu kłopotliwy fragment, w którym prezydent domagał się dubla. Ostateczny materiał prezentuje płynne i ciągłe przemówienie głowy państwa, z którego zniknęły wszelkie ślady technicznych potknięć czy widocznych przerw.