Czarzasty ucina dyskusję o sędzi TK. Nie gryzł się w język

Włodzimierz Czarzasty bardzo dosadnie skomentował wątpliwości dotyczące wyboru Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego. Wicemarszałek Sejmu odniósł się do obiekcji strony opozycyjnej i uderzył w otoczenie głowy państwa. Zdaniem współprzewodniczącego Nowej Lewicy sprawa jest ostatecznie zakończona, a przedstawiciele najwyższych urzędów powinni skupić się na własnych zadaniach.

Wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty w ciemnym garniturze i okularach. O sporze o sędziego TK przeczytasz w Eska.
Autor: Paweł Dąbrowski/Super Express

Włodzimierz Czarzasty nie pozostawia złudzeń w kwestii wyboru Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Polityk stanowczo zaznaczył, że temat uważa za zamknięty i nie zamierza pochylać się nad zarzutami zgłaszanymi przez oponentów politycznych.

Wicemarszałek Sejmu ostro skrytykował postawę Pałacu Prezydenckiego. Według niego otoczenie Andrzeja Dudy próbuje wpływać na Trybunał Konstytucyjny, by zachować jego uległość wobec własnych decyzji. Polityk zasugerował również, że prezydent ignoruje zasady podziału władzy w państwie.

Sonda
Czy Włodzimierz Czarzasty to dobry marszałek Sejmu?

Jak podkreślił przedstawiciel koalicji rządzącej, gabinet Donalda Tuska otrzymał ogromny mandat zaufania od 11 milionów Polaków. Z tego względu kluczowe jest, by najważniejsze instytucje, w tym głowa państwa, rząd oraz parlament, działały wyłącznie w ramach swoich konstytucyjnych uprawnień, nie wchodząc sobie w drogę.

Temat wyboru Macieja Berka został poruszony podczas wywiadu Włodzimierza Czarzastego w programie „Graffiti” prowadzonym przez Marcina Fijołka na antenie Polsat News. To właśnie tam wicemarszałek Sejmu jasno sprecyzował swoje stanowisko wobec prób podważania kompetencji nowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego.

– Powiem szczerze, bez arogancji i z uśmiechem: w ogóle mnie to nic nie interesuje. Sprawę wyboru pana Macieja Berka traktuję za zamkniętą i mówię to jednoznacznie. Zakończyłem rozmowę w tej sprawie. Pan Berek został oceniony przez komisję, pan Berek został wybrany przez Sejm. Wszelkie matactwa i szukanie dziury w całym służą Kancelarii Prezydenta, a ta marzy o tym, żeby Trybunał Konstytucyjny wobec niej był nadal dyspozycyjny –

Lider Lewicy przypomniał o legitymizacji obecnego rządu. Zaznaczył, że tak liczne poparcie wyborców oznacza konieczność stanowczego działania, a nie, jak to ujął, niekończących się dyskusji. Dodał, że obywatele nie oczekują od polityków opieszałości.

Kowalski atakuje Czarzastego w Sejmie. Padła nietypowa propozycja pracy

Włodzimierz Czarzasty krytykuje prezydenta Andrzeja Dudę w sprawie TK

Pytany o ewentualny ciąg dalszy sporu o Trybunał Konstytucyjny i powrót problemu tzw. sędziów dublerów po zmianie władzy, Włodzimierz Czarzasty stwierdził, że nie czuje w związku z tym najmniejszego niepokoju.

– W momencie, kiedy pan Nawrocki składał przysięgę przed Zgromadzeniem Narodowym, nie pytaliśmy się w Sejmie o to, czy brał udział w procesie sutenerskim, czy tylko proces sutenerski obserwował. Nie pytaliśmy się go o to z kim się nawalał w lesie albo czy mieszkanie od starszego człowieka przejął zgodnie z prawem albo niezgodnie z prawem. Nie pytam się pana prezydenta Nawrockiego o to, czy jak kogoś ułaskawia, to procedura jest przez niego dobrze stosowana czy nie. Pan prezydent ma swoje kompetencje, Sejm ma swoje kompetencje, rząd ma swoje kompetencje –

Według polityka Nowej Lewicy prezydent musi w końcu pojąć swój zakres obowiązków. Dopiero wtedy, zdaniem wicemarszałka Sejmu, Andrzej Duda zacznie właściwie sprawować swój urząd. Czarzasty wymienił, że prezydent reprezentuje państwo, rząd nim zarządza, a parlament tworzy prawo.

– Jak się nauczy, to myślę, że wejdzie na swoją rolę. Pan prezydent nie będzie pełnił roli ani marszałka Sejmu, ani premiera, tylko i wyłącznie prezydenta. Prezydent jest od reprezentacji, premier jest od rządzenia, Sejm jest od przyjmowania ustaw. Koniec w tej sprawie –

Włodzimierz Czarzasty odpiera ataki posłów PiS na Macieja Berka

Wicemarszałek nie chciał też pochylać się nad zarzutami podnoszonymi przez konkretnych polityków partii opozycyjnej. Prowadzący rozmowę Marcin Fijołek zapytał go o wpis Michała Wójcika, w którym poseł Prawa i Sprawiedliwości stwierdził, że Maciej Berek nie spełnia kryteriów do objęcia stanowiska sędziego.

– Powiem panu szczerze, bez arogancji i z uśmiechem: w ogóle mnie to nic nie interesuje. Nie interesują mnie również opinie pana Zbigniewa Boguckiego z Kancelarii Prezydenta, bo się zastanawiam, czy już był przesłuchiwany przez prokuraturę, czy dopiero będzie przesłuchiwany przez prokuraturę za swoją rolę w tworzeniu ustawy Zondacrypto –

Włodzimierz Czarzasty stwierdził, że zarówno głowa państwa, jak i prezes Prawa i Sprawiedliwości wcale nie pragną Trybunału Konstytucyjnego, który byłby niezależny. Wyraził przy tym głęboką dezaprobatę dla obłudy polityków.

Gdy padło pytanie, czy poparcie dla człowieka nazywanego najbliższym współpracownikiem premiera Donalda Tuska jest krokiem do odzyskania prestiżu przez TK, wicemarszałek Sejmu zareagował, przywołując kontrowersyjne głosowanie z przeszłości.

– A głosowanie za Łukaszem Piebiakiem w ramach 15 członków KRS-u - bo takie jest prawo i taka jest ustawa, którą chcieliśmy zmienić, a Nawrocki jej nie podpisał - to myśli pan, że było dla mnie smaczne? Głosowałem za facetem, który swoich kolegów, patrząc im prosto w oczy, hejtował w internecie –

W ten sposób nawiązał do poparcia listy sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa, na której znajdował się były wiceminister sprawiedliwości zamieszany w głośną aferę oczerniającą innych sędziów.

W naszej galerii zobaczysz, jak Włodzimierz Czarzasty marynuje grzyby:

Biedrzycka Expressem | 19.10.2026

ROLKI