Były doradca prezydenta uderza w Nawrockiego. Słowa o "pasożycie" wywołały lawinę komentarzy

Profesor Roman Kuźniar na antenie TVP Info ostro ocenił prezydenta Karola Nawrockiego i jego rzekome relacje z Donaldem Trumpem. W trakcie rozmowy padły słowa o "pasożycie politycznym", co wywołało gwałtowną reakcję w mediach społecznościowych.

Karol Nawrocki. Na miniaturze profesor Roman Kuźniar. O kontrowersyjnych słowach w TVP Info przeczytasz na Eska.
Autor: SE/Art Service

Profesor Roman Kuźniar, niegdysiejszy doradca Bronisława Komorowskiego, pojawił się w programie „Pytanie dnia” w TVP Info, prowadzonym przez Dorotę Wysocką-Schnepf. Dyskusja w dużej mierze skupiła się na postaci Karola Nawrockiego. Poruszono również wątek rzekomych bliskich relacji polskiego prezydenta z nowym gospodarzem Białego Domu, Donaldem Trumpem. Dziennikarka wprost zapytała, czy Karol Nawrocki nie powinien użyć swoich amerykańskich kontaktów, by wpłynąć na politykę wobec Ukrainy. Roman Kuźniar stwierdził kategorycznie, że doniesienia o dobrych relacjach obu polityków to zwykła fikcja i legenda tworzona przez otoczenie Nawrockiego.

W dalszej części rozmowy były doradca prezydenta ocenił, że Donald Trump wykorzystuje polską głowę państwa wyłącznie do własnych celów wizerunkowych. Zdaniem eksperta, Karol Nawrocki nie ma jakiegokolwiek przełożenia na strategiczne decyzje zapadające w amerykańskiej administracji, pełniąc tam rolę jedynie „kwiatka do kożucha”.

Sytuacja w studiu przybrała na sile, gdy profesor przyznał, że po podpisaniu przez prezydenta ustawy paliwowej liczył na zmianę jego postawy. Jak stwierdził, miał nadzieję, że Karol Nawrocki przestanie pełnić rolę "politycznego pasożyta" i zacznie działać na korzyść państwa. Gość programu natychmiast uzasadnił swoje słowa:

Niczego nie obrażam. Pasożyt jeżeli chodzi o przyrodę czy życie społeczne, polityczne to jest taki organizm, który żeruje na innym. Jednocześnie mu szkodzi, a co robi prezydent Nawrocki od momentu, kiedy został prezydentem? Wyżywa się na rządzie Donalda Tuska , na rządzie Rzeczpospolitej, szkodząc jego możliwościom sprawczym. Mówię o podejmowaniu decyzji ważnych dla Polski i Polaków. To jest taka definicja podręcznikowa. To nie jest obraźliwe. To jest definicja opisowa, a nie wartościująca.

Wideo z wypowiedzią o "pasożycie politycznym" błyskawicznie rozeszło się w internecie, powodując ogromne oburzenie. Komentujący nie kryli swojego zniesmaczenia. Wśród głosów internautów pojawiły się opinie o zaskakującej skali nienawiści płynącej ze strony środowisk określających się jako "liberalne" i "europejskie". Pojawiły się też ironiczne komentarze nawiązujące do słynnego "języka miłości" oraz sugestie, że to dopiero początek ostrej retoryki wobec prezydenta.

WYSOCKA-SCHNEPF: PEGASUS TO WATERGATE DO KWADRATU!

ROLKI