V fala jest faktem. Mało szczepień w Lubelskiem. Przed nami trudne tygodnie

2022-01-19 17:35
Piąta fala na Lubelszczyźnie
Autor: zdj. ministerstwo zddrowia/Facebook Adam Niedzielski, szef resortu zdrowia

Piąta fala pandemii przyspiesza, a to jeszcze nie jej szczyt. Środowe dane mówią o 30 586 nowych, potwierdzonych przypadkach zakażenia koronawirusem.

W związku z tym, jak poinformował minister zdrowia, w administracji publicznej ma być wprowadzona praca zdalna.

Województwo na razie w połowie covidowych statystyk. Hurraoptymizm nie jest potrzebny, bo szpitale już szykują się na walkę z wariantem omikron i prognozowany wzrost zakażeń. - Zarówno Szpital Tymczasowy i nasze kliniki - Chorób Zakaźnych i Intensywnej Terapii - są gotowe na przyjęcie nowych pacjentów - mówi Anna Guzowska, rzeczniczka Szpitala Klinicznego nr 1 w Lublinie.

Dzisiaj w Szpitalu Tymczasowym przebywało 7 chorych, w Klinice Chorób Zakaźnych 14. - Wkrótce szybki wzrost liczby zakażonych bez wątpienia wpłynie na sytuację w szpitalu - dodaje Guzowska.

Lubelszczyzna zmaga się z małą liczbą szczepień

Piąta fala przyspiesza, tymczasem program szczepień w regionie się zatrzymał. - Dorośli przyjmują dawkę przypominającą. Pierwsze dawki podajemy dzieciom i młodzieży. Kto miał się zaszczepić, ten prawdopodobnie to zrobił - mówi rzeczniczka SPSK1.

Od początku szczepień najmłodszej grupy, w placówce zaszczepiło się nieco ponad 30 dzieci. Podobnie jest m.in. w Szpitalu Klinicznym nr 4. Tamtejszy punkt szczepi średnio dwa razy w tygodniu po ośmioro dzieci. Ale to głównie dzieci medyków.

- Którzy są jednak bardziej świadomi szczepień, sami podejmują decyzję. Widzą pracę rodziców. Wiedzą z czym się wiąże ta choroba i jak ciężki ma przebieg – mówiła nam lek. rodzinna Dorota Starownik z SPSK4.

- Dlatego te szczepienia powinny być dla dzieci obowiązkowe. Należy nauczyć je odpowiedzialności. Ta odpowiedzialność pociąga odpowiedzialność za siebie i społeczeństwo, a czasami wymaga szczepień, co za tym idzie, szczepienia powinny być obowiązkowe dla wszystkich - komentuje prof. Wojciech Dąbrowski, szef Kliniki Intensywnej Terapii SPSK4, prywatnie tata dwóch zaszczepionych córek.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE