Szczepienia bez reżimu sanitarnego w lubelskim szpitalu. Będą kontrole [AUDIO]

2021-02-18 20:51 Mateusz Kasiak
Szczepienia bez reżimu sanitarnego w lubelskim szpitalu. Będą kontrole [AUDIO]
Autor: Mateusz Kasiak

Wojewoda lubelski chce postępowania wyjaśniającego w sprawie szczepień w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie. Skierował pisma do sanepidu i NFZ. Teraz instytucje sprawdzą, czy podczas szczepień grupy zero nie doszło do złamania zasad sanitarnych.

Ścisk, tłok, brak koordynacji i realne ryzyko zakażenia. Tak wyglądały szczepienia pracowników zewnętrznych placówek medycznych i studentów w szpitalu przy al. Kraśnickiej w Lublinie 12 lutego. Przedstawiciele grupy zero narzekali także na duszne poczekalnie i masowość szczepień.

Dodatkowo, w tym samym czasie i na tym samym piętrze łączyły się dwie kolejki szczepionych - grupy zero i nauczycieli.

Dyrekcja tłumaczyła to rozwiązaniami systemowymi. Chodziło m.in. o ​dużą liczbą szczepionek, niemarnowanie dawek czy brak odpowiednich warunków lokalowych.

Więcej na ten temat pisaliśmy w artykule poniżej:

Po ujawnieniu przez nas sprawy, sytuacją w lecznicy zainteresowała się część polityków. Posłanka Lewicy, Monika Pawłowska, winą za sposób organizacji systemu szczepień w szpitalu obarcza działania wojewody lubelskiego.

- Sytuacja jest skandaliczna, ale nie można za to winić załogi szpitala ani osób, które tam są. Brak organizacji obciąża urząd wojewody lubelskiego - mówi nam posłanka Pawłowska.

- Zgodnie z przyjętą ustawą, wojewoda odpowiada w czasie stanu epidemii zarówno za oddziały covidowe, jak i wsparcie szpitali wojewódzkich oraz powiatowych. Jest odpowiedzialny także za Narodowy Program Szczepień i jego realizację w województwie lubelskim - dodaje Pawłowska.

Wojewoda lubelski odcina się od oskarżeń, zleca jednak kontrolę w szpitalu. - W tej sprawie należy przeprowadzić postępowanie wyjaśniające - tłumaczy nam Lech Sprawka.

- Przekazałem już odpowiednie pisma do NFZ w Lublinie, który bezpośrednio zajmuje się organizacją procesu szczepień; do urzędu marszałkowskiego, czyli organu tworzącego szpital i do wojewódzkiego inspektora sanitarnego. Ale także chcę wyjaśnień od dyrekcji szpitala - dodaje wojewoda.

Sytuacja niedopuszczalna

Szczepienia przeprowadzane w takich warunkach są nie do przyjęcia - komentuje dr Grażyna Semczuk, wojewódzka konsultantka ds. chorób zakaźnych. - Absolutnie nie powinno być tłumów. To niedopuszczalne w czasach pandemii. Są koordynatorzy, którzy powinni wyznaczać czas - mówi dr Semczuk.

Najwłaściwszym rozwiązaniem byłby więc proponowany przez samych szczepionych system godzinowy. - Każdy pacjent powinien być zapisany na określoną godzinę. To naprawdę da się zrobić. W Instytucie Medycyny Wsi w Lublinie na korytarzu czeka maksymalnie dwie-trzy osoby - dodaje konsultantka.

System ten sprawdza się nie tylko w IMW, ale także w innych lubelskich szpitalach, m.in. w SPSK1, w SPSK4 czy w Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej.

System godzinowy to jednak nie wszystko. Punkt szczepień powinien zapewnić m.in. osobę koordynującą rejestracją, zapraszającą pacjentów do poczekalni i pilnującą przestrzegania przez nich zasad sanitarnych.

Poczekalnia musi być też regularnie - przynajmniej raz na godzinę - wietrzona. Szczepieni nie powinni mieć kontaktu z pacjentami i innymi pracownikami szpitala.

Szpital zapewnia o przestrzeganiu zasad

Po naszej interwencji, dyrekcja szpitala przy al. Kraśnickiej deklaruje zachowanie reżimu sanitarnego.

- W tej chwili zapraszamy pacjentów na godziny, planowo, indywidualnie, żeby nie stwarzać zagrożenia epidemicznego. Szczepimy na pierwszym piętrze grupę zero i nauczycieli, ale w dwóch różnych punktach - zapewnia nas lek. Andrzej Ciołko, rzecznik WSS przy al. Kraśnickiej w Lublinie.

Minister zdrowia - "W razie kłopotów, jest infolinia"

O komentarz w sprawie poprosiliśmy ministra zdrowia i prezesa NFZ. W razie nieprawidłowości, każdy szczepiony powinien skorzystać z infolinii. - Działa ona całą dobę. Korpus kontrolerski NFZ weryfikuje wszystkie te informacje. W razie potrzeby prosimy konkretne podmioty o wyjaśnienia lub przeprowadzamy kontrolę - powiedział nam Adam Niedzielski, minister zdrowia.

- Nie zawsze to musi się skończyć spektakularną karą, czasami chodzi o dyskusję nad usprawnieniem procesu szczepienia - dodaje Filip Nowak, p.o. prezes NFZ

Na pytanie, dlaczego do jednych szpitali szczepionki docierają masowo, inne nadal mają trudności z zamówieniami, mimo odpowiednich warunków lokalowych i sanitarnych - ani szef resortu zdrowia, ani prezes NFZ nie udzielili nam odpowiedzi.

Szpital przy al. Kraśnickiej w Lublinie szczepi ok. 150 przedstawicieli grupy zero dziennie. Równolegle w placówce trwają szczepienia nauczycieli. W lecznicy zaszczepiono już 300 pedagogów. Do końca przyszłego tygodnia ma być zaszczepione następne 1110 osób.

Mimo kłopotów z zachowaniem reżimu sanitarnego podczas szczepień, szpital jest jednym z liderów pod względem wyszczepialności na Lubelszczyźnie. - Jesteśmy jedną z nielicznych placówek, w których odbywają się szczepienia nauczycieli - mówi rzecznik Ciołko.

W czym tkwi sekret? - To kwestia sprawnych zamówień - mówiła nam dr Małgorzata Piasecka, dyrektorka ds. lecznictwa szpitala. Do tej pory szpital zaszczepił też już ponad 7 tys. osób z grupy zero.

Szczepienia bez reżimu sanitarnego w lubelskim szpitalu. Będą kontrole. Posłuchaj materiału Mateusza Kasiaka: