kajdanki kobieta

i

Autor: Pexels

Jechała autem po alkoholu i potrąciła mamę i dziecko. Odpowie za zabójstwo

2023-02-14 18:43

Anna K. ma 59 lat, a w maju zeszłego roku, prowadząc samochód, miała 3,5 promila alkoholu. Jadąc w tym stanie, potrąciła matkę z dzieckiem. Kobieta zmarła w szpitalu. Prokuratura uznała, że pijana kierowczyni odpowie za zabójstwo i jego usiłowanie.

Stawianie takich zarzutów nie jest częste w przypadku zdarzeń drogowych. Tutaj też nie było pierwszą decyzją krasnostawskiej prokuratury, która najpierw postawiła kobiecie 5 zarzutów, w tym m.in. spowodowanie wypadku w stanie nietrzeźwości, którego następstwem jest śmierć lub ciężki uszczerbek na zdrowiu. Po przeanalizowaniu sprawy śledczy zmienili kategorię czynu.

Kobiecie przedstawiono zarzuty dotyczące jazdy w stanie nietrzeźwości, znieważenia funkcjonariusza policji podczas wykonywania przez niego obowiązków służbowych oraz naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza. Najważniejszy zarzut dotyczy także zabójstwa z zamiarem ewentualnym 45-latki oraz usiłowania zabójstwa dziecka – mówi Piotr Szafrański, prokurator rejonowy z Krasnegostawu Dziennikowi Wschodniemu. Dlaczego zarzuty uległy zmianie? – Z uwagi na bardzo negatywny odbiór społeczny, ilość spożytego alkoholu i sposób, w jaki 59-latka jechała, zdecydowaliśmy o postawieniu takich właśnie zarzutów. Zobaczymy, czy takiej kwalifikacji dokona też sąd. W Polsce podobne sprawy już były i sądy zgadzały się z kwalifikacją wskazywaną przez prokuraturę.

Przypomnijmy, do tragedii doszło 29 maja 2022 r. w Krasnymstawie. Pijana 59-latka najpierw uszkodziła dwa samochody stojące na parkingu. Jak gdyby nigdy nic odjechała i spowodowała kolejną kolizję. Następnym przystankiem na feralnej trasie było potrącenie 45-latki przewożącej 3-letniego syna. Oskarżona jednak się nie zatrzymała, dopóki 50 m dalej nie zderzyła się z kolejnym autem.

Kiedy na miejsce przyjechała policja, nikt nie miał wątpliwości, że kobieta jest pod wpływem alkoholu. Nie dała się jednak przebadać alkomatem: stała się agresywna i wulgarna. W takim układzie jej krew trafiła do laboratorium, gdzie zajmowano się nią dwa razy: najpierw wyszło 2,5 promila, a później 3,5.

Chłopiec potrącony przez pijaną kierowczynię przeżył, ale trafił do szpitala z obrażeniami zagrażającymi życiu. Jego mamy nie udało się uratować.

Anna K. jest w areszcie od ponad pół roku, czyli momentu spowodowania wypadku. Jej sprawą będzie się zajmował Sąd Okręgowy w Zamościu.