Społeczna Szkoła Muzyczna w Łodzi przestanie istnieć?! Urzędnicy podnoszą czynsze. "Dla nas to będzie oznaczało po prostu śmierć"

2022-06-29 16:35
szkoła muzyczna przestanie istnieć
Autor: unsplash

W łódzkim magistracie przygotowywana jest aktualizacja stawek za wynajem pomieszczeń w miejskich placówkach oświatowych. Według wstępnych propozycji opłata za godzinę korzystania z sali lekcyjnej ma wzrosnąć dwukrotnie. "Jeśli to wejdzie w życie, będziemy musieli zakończyć działalność" - słyszymy w Społecznej Szkole Muzycznej im. W. Szpilmana w Łodzi.

Społeczna Szkoła Muzyczna im. W. Szpilmana w Łodzi działa od 12 lat. Nie ma swojego gmachu, dlatego zajęcia prowadzone są w pomieszczeniach wynajmowanych w dwóch łódzkich placówkach: XXVI LO i SP nr 1.

- Mamy się czym pochwalić, bo choćby dwa tygodnie temu dwójka naszych uczniów zajęła miejsca na podium konkursu fletowego w Hiszpanii. Jesteśmy szkołą społeczną, a więc to rodzice tutaj rządzą i dyktują warunki - mówi Barbara Weber, dyrektorka szkoły.

O tym, jak ważna jest szkoła dla uczęszczających do niej dzieci, mówią nam rodzice uczniów.

- Mój syn sam z siebie chce na raz uczyć się gry na trzech instrumentach, co kiedyś wydawało się wręcz niemożliwe - przyznaje Joanna Morawska, mama 11-letniego Alana grającego na fortepianie, flecie poprzecznym i gitarze.

Pani Joannie wtóruje inna mama.

- Czujemy się w tej szkole jak w domu. I mówię zarówno o rodzicach, dzieciach i nauczycielach. Moje dziecko naprawdę nie idzie tam z przymusu, tylko może się rozwijać zarówno muzycznie, jak i mentalnie, emocjonalnie - dodaje Beata Bronowska, mama 12-letniej Weroniki, która uczy się gry na gitarze.

Obecnie stawka za wynajem sali lekcyjnej w łódzkich placówkach oświatowych wynosi 13,63 zł/h. Ma to się jednak zmienić.

- Obecnie za miesiąc najmu płacę 3-4 tys. złotych, ale jeśli wejdą w życie zmiany proponowane przez miasto, to ta kwota może wzrosnąć nawet do 12 tys. złotych miesięcznie. Tego nie udźwigną ani rodzice, ani my jako szkoła - twierdzi Barbara Weber.

Nasz reporter, Michał Dąbrowski, dotarł do proponowanej przez miasto aktualizacji "stawek czynszu najmu powierzchni użytkowych" w łódzkich placówkach oświatowych. O ile teraz za godzinę użytkowania sali lekcyjnej zapłacimy 13,63 zł netto, kwota ta może wzrosnąć do 25 zł netto.

Dla nas to będzie oznaczało po prostu śmierć - dodaje Weber.

Nasz reporter potwierdził informacje w łódzkim Wydziale Edukacji. Powodem ma być ogólny wzrost cen w kraju.

- W obliczu galopującej inflacji, wzrostu cen opłat za media, takie jak prąd i gaz, niestety, potrzebna jest aktualizacja. Na razie jednak nie ma powodu do obaw, bo to, o czym mówi pan redaktor i pani Weber, to jest dopiero pewna propozycja. Dokument nie jest podpisany, nie wchodzi w życie i nie wiemy na razie kiedy i w jakim kształcie zostanie on wdrożony. Rozmawiamy z dyrektorami, sondujemy środowisko i staramy się uwzględnić wszystkie sytuacje, jakie są związane z wynajmowaniem pomieszczeń w naszych placówkach - odpowiada Jarosław Pawlicki, p.o. dyrektora Wydziału Edukacji w Urzędzie Miasta Łodzi.

Jak ustalił nasz reporter, magistrat chciałby już od września wdrożyć nowe stawki najmu. Na razie jednak zarządzenie zmieniające obecny stan rzeczy jest opracowywane, a kiedy prace dobiegną końca będzie musiało zostać podpisane przez prezydent miasta.

Ruszyła Polówka!

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE