Lockdown w Polsce. Pierwsze komentarze dotyczące nowych obostrzeń. "To niedorzeczne"

2021-03-25 14:02
Lockdown w Polsce
Autor: Pixabay Lockdown w Polsce

Od 27 marca do co najmniej 9 kwietnia w całej Polsce obowiązywać będą nowe obostrzenia związane z epidemią COVID-19. Rząd zdecydował się m.in. na zamknięcie branży beauty, żłobków, przedszkoli i sklepów meblowych. Jak te zmiany wpłyną na gospodarkę i nasze funkcjonowanie? Mamy pierwsze komentarze.

Lockdown to najlepszy z możliwych kroków

- Polacy nie przestrzegają zasad. Liczba zakażeń lawinowo rośnie. Wzrasta także liczba chorych w szpitalach. To bardzo dobra decyzja – mówiła w rozmowie z Radiem Eska prof. Małgorzata Polz-Dacewicz, prezeska Polskiego Towarzystwa Wirusologicznego i kierowniczka Zakładu Wirusologii z Laboratorium SARS Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.

Wyjaśniła też, że niestety, ale nie mamy wyjścia i musimy się zgodzić na takie restrykcje. Mamy największą liczbę zakażeń od początku pandemii, a trzecia fala epidemii dotyka nas o wiele bardziej niż poprzednie. Ekspertka dodała również, że jeśli liczba zakażeń nadal będzie rosnąć, wprowadzenie stanu nadzwyczajnego stanie się realną opcją.

Przypomnijmy, że tylko dziś w całej Polsce odnotowano ponad 34 tys. przypadków zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2. Z powodu COVID-19 zmarło 520 osób. W związku z tymi bardzo niekorzystnymi statystykami i w obawie przed całkowitym paraliżem placówek ochrony zdrowia, rząd zdecydował się na wprowadzenie dodatkowych obostrzeń.

Od 27 marca zamknięte zostaną żłobki, przedszkola, zakłady fryzjerskie i kosmetyczne, salony tatuażu, sklepy meblowe i budowlane oraz obiekty sportowe (wyjątek: sport zawodowy).

Zamknięte żłobki i przedszkola. "To rodzi sporo problemów"

Ze wcześniejszych komunikatów ministra zdrowia wiemy, że dzieci ze szkół podstawowych i ponadpodstawowych nadal kontynuują naukę zdalną. Od 27 marca dołączą do nich najmłodsi ze żłobków i przedszkoli. Placówki te do 9 kwietnia będą znów zamknięte.

- Problemów będzie sporo i trzeba szybko poszukać sposobów na ich rozwiązanie – mówi dyrektorka jednego z prywatnych żłobków na Lubelszczyźnie. Jakie to problemy?

- Jak ułatwić rodzicom tą opiekę w domu? Jak zorganizować czas personelowi, który na co dzień opiekuje się dziećmi stacjonarnie, w placówce, a teraz będzie to musiał robić w innej formie. Jak rozliczyć opłaty, gdzie rodzice nie będą mogli skorzystać z tej formy opieki, a my przecież swoje stałe koszty nadal ponosimy – pyta dyrektorka i dodaje, że liczy na wsparcie rządu, chociażby w kontekście umorzenia składek ZUS w czasie, kiedy żłobek będzie nieczynny.

Na znalezienie rozwiązań jest niewiele czasu. Od poniedziałku placówki przedszkolne i żłobki nie będą przez co najmniej dwa tygodnie świadczyć swoich normalnych usług.

Zamknięcie branży beauty. "Zmiana jest niezrozumiała"

Nowe obostrzenia nie ominęły również branży beauty, która przez długi czas funkcjonowała w reżimie sanitarnym. Od 27 marca niestety wszystkie gabinety kosmetyczne, zakłady fryzjerskie oraz salony tatuażu muszą zawiesić swoją działalność. Pracownicy tego sektora nie kryją rozczarowania.

- Szczerze mówiąc, jestem zbulwersowana. Nie rozumiem, co się zmieniło. W gabinetach kosmetycznych pracuje się jeden na jeden. Jeżeli przez poprzedni rok mogłyśmy pracować, to jakie zagrożenie niesiemy teraz? Jest to dla mnie absurdalne, wręcz niedorzeczne – mówiła w rozmowie z Radiem Eska pani Magdalena z zamojskiego salonu kosmetycznego.

Pełna lista nowych obostrzeń znajduje się w artykule:

Rocznica COVID-19. Co zapamiętali mieszkańcy Lublina?
Źródło: Lockdown w Polsce. Pierwsze komentarze dotyczące nowych obostrzeń. "To niedorzeczne"
Nasi Partnerzy polecają
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE