Pielęgniarki zaskarżyły szpital do prokuratury. Twierdzą, że nie płaci im za pracę

2021-06-02 15:09
Pielęgniarki zaskarżyły szpital do prokuratury. Twierdzą, że nie płaci im za pracę
Autor: Szpital imienia Stefana Żeromskiego w Krakowie Szpital Specjalistyczny imienia Stefana Żeromskiego w Krakowie.

115 krakowskich pielęgniarek złożyło zawiadomienie do prokuratury. Zaskarżyły swojego pracodawcę, czyli Szpital im. Żeromskiego, za ich zdaniem niewywiązywanie się z wypłacania należnych pielęgniarkom dodatków pieniężnych. Chodzi o sto procent pensji za pracę przy pacjentach z koronawirusem.

Pielęgniarki Szpitala imienia Żeromskiego zaskarżyły pracodawcę. Uważają, że Szpital wypłaca im zbyt niskie dodatki za pracę z pacjentami zarażonymi koronawirusem. Dodatki w wysokości 100 procent pensji miesięcznej należą się każdemu pracownikowi medycznemu, który miał bezpośredni kontakt z pacjentami COVID. Tymczasem jedne pielęgniarki dostały wypłaty tylko za niektóre miesiące, a inne wcale. Nie podoba im się, że od miesięcy pracują z narażeniem zdrowia a gdy przychodzi do wypłaty należnych za to pieniędzy muszą się o to dopominać.

Cały czas musimy udowadniać, że pracowałyśmy z tym pacjentem, że byłyśmy na dyżurze, nazywał się pacjent tak, ile minut było się przy tym pacjencie, ile pielęgniarka przebywała w tym kombinezonie, w ubraniu ochronnym przy tym pacjencie - mówi Przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w Małopolsce Grażyna Gaj.

Dyrektor placówki Jerzy Friediger twierdzi, że doskonale rozumie rozgoryczenie kobiet i sam by je odczuwał na ich miejscu ale ma związane ręce niejasnymi wytycznymi. Jak twierdzi, z jednej strony Narodowy Fundusz Zdrowia każe wypłacać dodatki każdemu pracownikowi, który miał bezpośredni kontakt z pacjentami COVID, ale z drugiej strony rozporządzenie ministerialne zastrzega, że nie dotyczy to tak zwanych kontaktów incydentalnych, czyli na przykład przez jeden dzień, albo przez godzinę w skali miesiąca.

Fundusz przyjmie wszystko w tej chwili natomiast za dwa, trzy, cztery, pięć miesięcy przyśle pana kontrolera. Pan Kontroler powie, że wypłaciliśmy niesłusznie kilkanaście milionów złotych i że szpital je musi zwrócić. Skąd je szpital zwróci? No szpital je zwróci z pieniędzy bieżących, które dostaje na leczenie pacjentów - mówi Dyrektor.

NFZ twierdzi, że takich kontroli nigdy nie było i nie ma ich w planach. Podkreśla, że zasady wypłacania dodatków COVIDowych są jasno określone. Mianowicie, że to dyrekcja szpitala decyduje komu się one należą i w jakim zakresie.

Ocena dotycząca tego ile czasu i w jaki sposób mają kontakt pracownicy uprawnieni do dodatków COVIDowych należy do dyrektorów szpitali. To oni wiedzą najlepiej w jakim zakresie i w jaki sposób pracują ich pracownicy. Do decyzji dyrektora należy wskazanie pracowników, którzy otrzymują dodatek COVIDowy - mówi rzeczniczka małopolskiego oddziału NFZ Aleksandra Kwiecień.

Rozbiórka szpitala covidowego

Od początku pandemii Szpital Żeromskiego otrzymał na dodatki COVID dla pracowników ponad 9 milionów złotych, przy czym przeszło 4 miliony dla samych pielęgniarek.

Pielęgniarki mają dość, ze muszą walczyć o pieniądze, które im się po prostu należą. Rozmawiał z nimi nasz repoter Kuba Paduch:
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE