Weronika Rosati PRZERAŻONA zamieszkami w USA! "Bardzo się obawiam o swoje bezpieczeństwo"

2020-06-01 18:43 nk
Weronika Rosati
Autor: WBF

Weronika Rosati przebywa w Los Angeles, gdzie trwają ostre zamieszki po zabójstwie czarnoskórego George'a Floyda, dokonanym przez policjanta. Aktorka nagrała filmik, w którym podzieliła się z fanami aktualną sytuacją w swojej okolicy i wyraziła obawę o bezpieczeństwo swoje i córki.

W poniedziałek, 25 maja 2020, w amerykańskim Minneapolis policjant podczas próby aresztowania brutalnie zamordował 46-letniego czarnoskórego. Funkcjonariusz przez 8 minut przyciskał kolanem kark George'a Floyda do asfaltu.

Ta tragedia doprowadziła do fali protestów przeciwko bezwzględnemu zachowaniu policji wobec ludzi o kolorze skóry innym, niż biały. Ruch Black Lives Matter wsparło wiele amerykańskich gwiazd, w tym m.in. Beyonce, Billie Eilish czy Lady Gaga.

Weronika Rosati przerażona zamieszkami w Los Angeles

W USA przebywa obecnie Weronika Rosati, która wraz z córką mieszka w Los Angeles. Polska aktorka zamieściła na Instagramie film, w którym informuje fanów o bieżącej sytuacji w swojej okolicy, a także wyraża obawę o bezpieczeństwo swoje i małej Elizabeth.

Zapewne jak wiecie, w całych Stanach Zjednoczonych są ogromne, brutalne zamieszki i rozboje. Jest bardzo niebezpiecznie. Ja na szczęście jestem na razie w dzielnicy, do której te zamieszki nie dotarły, ale zaczynają się zbliżać coraz bardziej do naszej strony. Mówię o tym, ponieważ, jak wiecie, ja bardzo dużo mówię o tępieniu jakiejkolwiek formy przemocy i to, co się wydarzyło z Georgem Floydem i jego brutalne morderstwo jest czymś, czym żyje cała Ameryka i ja, będąc też jej częścią, od wielu lat bardzo to przeżywam. (...) To, co się dzieje tutaj, jest bardzo smutne i bardzo niepokojące, dlatego że niestety protesty wśród ludzi, którzy chcą protestować w sposób łagodny i spokojny, i bez przemocy są pomieszane z wandalizmem i z ludźmi, którzy napadają na sklepy, napadają na miejsca pracy, którzy podpalają samochody, kradną samochody, okradają te sklepy... (...) Bardzo się obawiam o swoje bezpieczeństwo, przede wszystkim swojej córki.

- mówi Weronika Rosati w nagraniu i dodaje, że sama myślała o przyłączeniu się do protestów.

Gdyby nie było tak, że jestem mamą i jestem z [Elizabeth] i opiekuję się nią, to najprawdopodobniej na początku tygodnia, gdy te protesty były spokojne, dołączyłabym do tych protestów, ale wówczas to było jeszcze spokojne i nie było tych wszystkich napadów, nie było agresji tak strasznej. Wczoraj w nocy, kiedy oglądałam całą noc to, co się dzieje, w Wiadomościach, oglądałam to, co się dzieje tak naprawdę parę ulic ode mnie. Pomijając to, że parę dni wcześniej słyszałam wybuchy i myślałam, że to są fajerwerki, bo czasami są puszczane fajerwerki. Nie przychodziło mi do głowy, że po prostu będzie tak groźnie i że będzie tak źle.

- wyjaśnia aktorka. Gwiazda jest już przygotowana na możliwość nagłego opuszczenia Stanów Zjednoczonych, gdyby sytuacja w jej okolicy stała się jeszcze bardziej niebezpieczna.

W nocy się spakowałam, najważniejsze rzeczy spakowałam dla siebie i dla córki, w razie gdybyśmy musiały uciekać. Wiem, że to brzmi trochę dramatycznie, ale jest dość dramatycznie.

- zaznaczyła Weronika Rosati, wyrażając nadzieję, że niebawem skończy się czas, kiedy ludzi wykorzystują swoją przewagę nad innymi pod względem m.im. rasy czy płci.

NAJNOWSZE