Taylor Swift zdradza PRAWDĘ o Kanye Wescie? "Opowiada pierdoły, jest dwulicowy"

2019-09-18 21:49 kp
Kanye West i Taylor Swift w 2015 roku
Autor: Matt Sayles/Invision/AP/East News

Taylor Swift i Kanye West mają za sobą bardzo długą i burzliwą historię znajomości. Jej najważniejszym momentem była oczywiście słynna gala MTV VMA 2009, gdy raper poniżył młodą gwiazdkę odbierającą na scenie nagrodę. Od tamtego czasu Tay długo zabiegała o odzyskanie jego sympatii. Czy było warto? Dziś patrzy na to zupełnie inaczej.

Kanye West stał się w ciągu lat w show biznesie jednym z największych wrogów Taylor Swift. Trudna historia wokalistki i rapera rozpoczęła się w 2009 roku, gdy mąż Kim Kardashian wkroczył na scenę MTV VMA podczas przemówienia Taylor po odebraniu nagrody za najlepszy teledysk i ogłosił, że jego zdaniem nagroda powinna trafić do Beyonce. 19-letnia Taylor Swift mocno przeżyła tamto poniżenie i przez kolejne lata próbowała zdobyć szacunek rapera.

Tę właśnie historię Taylor Swift opowiedziała ze szczegółami w najnowszym wywiadzie dla Rolling Stone. Gwiazda przypomina w niej swoje uczucia po tamtym zdarzeniu i późniejsze marzenia o zdobyciu sympatii rapera. Do przełomu w jej postrzeganiu Kanye Westa doszło podczas kolejnej gali MTV VMA 2015. Przytaczamy Wam opowieść Taylor w całości, abyście mogli wyciągnąć własne wnioski.

Taylor Swift i Kanye West - prawdziwa historia

Taylor Swift zaczęła od tego, jak wielką radość sprawiło jej, gdy po incydencie na MTV VMA 2009 znów zaczęła nawiązywać kontakt z Kanye Westem.

Zaczęłam czuć, jakbyśmy ponownie się polubili, co było dla mnie świetne - ponieważ wszystko, czego kiedykolwiek chciałam przez całą swoją karierę po tym, co wydarzyło się w 2009 roku, to szacunek z jego strony. Kiedy ktoś nie szanuje cię tak otwarcie i mówi, że dosłownie nie zasługujesz na to, by tu być - bardzo pragnęłam jego szacunku i nienawidzę w sobie tego, że myślałam: „Od tego faceta, który mnie zraził, chcę tylko aprobaty." Taka byłam w tamtym czasie.

- czytamy.

Więc chodziliśmy na obiad i takie tam. Byłam bardzo szczęśliwa, ponieważ mówił naprawdę miłe rzeczy na temat mojej muzyki. Po prostu czułam, że leczyłam jakieś odrzucenie z dzieciństwa lub coś takiego, mając 19 lat. Ale nadchodzi MTV VMA 2015. On otrzymuje nagrodę Vanguard. Zadzwonił do mnie wcześniej - nie nagrałam go, więc nie mogę tego udowodnić. Ale zadzwonił do mnie, może jakiś tydzień przed wydarzeniem, odbyliśmy może ponad godzinną rozmowę, w której powiedział: „Naprawdę, naprawdę chciałbym, abyś wręczyła mi tę nagrodę, to wiele by dla mnie znaczyło” i podał wszystkie powody, dla których to tak ważne. Potrafi być bardzo słodki. Potrafi być najsłodszy. Byłam poruszona, że mnie o to prosił.

- opowiada dalej Taylor Swift.

>> Demi Lovato w bikini BEZ PHOTOSHOPA! Jak Wam się podoba?

Tak więc napisałam to przemówienie, a potem odbywa się VMA, ja wygłaszam to przemówienie, a on krzyczy: „MTV zaprosiło tu Taylor Swift, by wręczyła mi tę nagrodę dla oglądalności!”. A ja stoję na widowni, obejmując ramieniem jego żonę i dreszcz przebiega przez moje ciało. Uświadomiłam sobie, że jest dwulicowy. Że chce być dla mnie miły za kulisami, ale potem chce wyglądać fajnie, wstać przed wszystkimi i gadać głupoty. Byłam bardzo wkurzona.

- kontynuuje Taylor Swift.

Jak przyznała gwiazda, Kanye West przeprosił ją później i oboje znów nawiązali przyjazne kontakty. Kolejny incydent między wokalistką a raperem miał miejsce w 2016 roku, kiedy to raper umieścił w swoim numerze Famous tekst: "Czuję, że ja i Taylor nadal możemy uprawiać seks/ Dlaczego?/ Sprawiłem, że ta su** jest sławna". Kanye West i Kim Kardashian szybko ogłosili, że tekst piosenki Taylor zaakceptowała podczas rozmowy z raperem. Ona sama stanowczo temu jednak zaprzeczała.

Tak Taylor Swift opisuje wydarzenia tuż po MTV VMA 2015:

Chciał, żebym przyszła porozmawiać z nim po imprezie w jego garderobie. Nie przyszłam, więc następnego dnia przysłał wielki, wielki bukiet z kwiatów, aby przeprosić. I pomyślałam: „Wiesz co? Naprawdę nie chcę, żebyśmy znów byli w złych stosunkach. Cokolwiek, po prostu przejdę przez to". Kiedy rozmawiał ze mną przez telefon, byłam poruszona, że był pełen szacunku i, jakby, opowiedział mi o jednym wersje w piosence. I pomyślałam: „OK, dobrze. Znów mamy dobre stosunki". A kiedy usłyszałam tę piosenkę, pomyślałam: „Koniec z tym. Jeśli chcesz być w złych stosunkach, bądźmy w złych stosunkach, ale bądźmy szczerzy.”

- czytamy.

Świat nie zrozumiał kontekstu i wydarzeń, które do tego doprowadziły. Ponieważ nic nie dzieje się tak po prostu bez pewnej przyczyny. Miało miejsce kilka wydarzeń, które spowodowały, że wkurzyłam się, gdy nazwał mnie su**. To nie było zwykłe wydarzenie. Zasadniczo miałam dość dynamiki między nim a mną. I to nie było oparte tylko na tym, co wydarzyło się podczas rozmowy telefonicznej i tej piosenki - była to rodzaj reakcji łańcuchowej.

- podsumowała Taylor Swift.

Co było dalej, wszyscy pamiętamy - wielkie rozliczanie z wrogami na płycie Reputation.

Myślicie, że wywiad Taylor Swift doczeka się odpowiedzi ze strony Kanye Westa?

NAJNOWSZE