Sacha Baron Cohen już nigdy nie zagra Borata! To dla niego zbyt niebezpieczne

2021-03-04 12:55 kp
Sacha Baron Cohen jako Borat
Autor: SplashNews.com/East News

Choć Sacha Baron Cohen ma na swoim koncie wiele ról, zdecydowanie najbardziej kojarzony jest z postacią Borata - wymyślonym przez niego kazachskim reporterem, który w niewybredny sposób obnaża absurdy amerykańskiej rzeczywistości. Po sukcesie "Kolejnego filmu o Boracie" aktor zapowiedział jednak, że już nigdy się w niego nie wcieli. Dlaczego?

Gdy we wrześniu ubiegłego roku Sacha Baron Cohen zdradził, że pracuje nad drugą odsłoną Borata, fani i antyfani produkcji z całego świata w napięciu oczekiwali na premierę absurdalnej komedii, w której Sacha, przebrany za kazachskiego reportera, w niewybredny sposób odsłania absurdy Ameryki. Po pierwszej części filmu Borat: Podpatrzone w Ameryce, aby Kazachstan rósł w siłę, a ludzie żyli dostatniej z 2004 roku, nikt nie pozostał wobec Borata obojętny.

Podczas gdy jedni śmiali się przez łzy, obserwując otaczającą ich rzeczywistość oczami Borata, inni przeklinali aktora za obrażanie wszelkich możliwych uczuć i grup, a jego poczucie humoru uważali za prymitywne. Wiadomo było, że w przypadku Kolejnego filmu o Boracie nastroje będą jeszcze bardziej napięte, bo przez Stany Zjednoczone przechodzi fala nienawiści i podziałów.

Gwiazdy, które siedziały w więzieniu | ESKA XD #17

Sacha Baron Cohen już nie zagra Borata

Okazuje się, że wzięcie na celownik polityki Donalda Trumpa i jego zwolenników sporo kosztowało Sachę Barona Cohena. Aktor zdradził, że film kręcił w kamizelce kuloodpornej i poważnie obawiał się o swoje bezpieczeństwo. Z tego względu zapowiedział już, że więcej nie wcieli się w Borata.

To był prawdopodobnie najbardziej niebezpieczny projekt, nad którym musiałem pracować. Czuliśmy, że warto było podjąć ryzyko. Po prostu bardzo się martwiłem Trumpem i trumpizmem, a wybory i nasza demokracja były zagrożone. Były sytuacje, do których już nigdy nie wrócę. Szary garnitur jest zamknięty i już nie wyjdzie.

- powiedział Sacha Baron Cohen w wywiadzie po zdobyciu Złotego Globu 2021 za swoją rolę.

Aktor przyznał, że motywacją do nakręcenia Kolejnego filmu o Boracie były dla niego coraz bardziej powszechne w czasie rządów Donalda Trumpa nienawiść, mizoginia, antysemityzm i rasizm. Gwiazdor chciał zwrócić uwagę na problemy Ameryki i kłamstwa, na jakie pozwalał sobie ówczesny prezydent. Warto przypomnieć, że film Cohena ukazał się zaledwie kilka dni przed wyborami prezydenckimi, w których zwyciężył Joe Biden.

Gdyby [Trump] wygrał 3 listopada, a ja nie zrobiłbym tego filmu, nie mógłbym spojrzeć sobie w twarz.

- powiedział.

Warto było?

NAJNOWSZE