Martyna Wojciechowska spisała testament. Podróżniczka otarła się o śmierć

2022-12-02 18:30 Joanna Dembek
Martyna Wojciechowska
Autor: AKPA Martyna Wojciechowska spisała testament

Martyna Wojciechowska swego czasu parała się bardzo niebezpiecznymi aktywnościami, które zmusiły ją do spisania testamentu na wypadek, gdyby stało się najgorsze. Przyznała również, że temat śmierci nie jest dla niej tematem tabu i o ewentualnych przeciwnościach losu rozmawia ze swoją nastoletnią córką.

Martyna Wojciechowska to najbardziej znana Polakom podróżniczka i gwiazda show-biznesu. Jej telewizyjne projektu znają wszyscy, a zwłaszcza program Kobieta na krańcu świata, w którym Martyna podróżuje po świecie prezentując widzom wyjątkowe kobiety zamieszkujące różne, nawet najbardziej egzotyczne zakątki kuli ziemskiej. Martyna jest osobą, która uwielbia adrenalinę i przekraczanie własnych granic. Podróżniczka doskonale zdaje sobie sprawę z niebezpieczeństw, jakie czyhają na nią podczas podróży, czy innych niebezpiecznych aktywności, dlatego już wiele lat temu postanowiła spisać testament.

Martyna Wojciechowska została zmuszona do spisania testamentu

Martyna Wojciechowska ma na swoim koncie liczne górskie wyprawy, czy rajdy samochodowe. Doświadczyła wielu wypadków, urazów i kontuzji - to wszystko uświadomiło jej, że jest śmiertelna i musi w należyty sposób zadbać o swoich bliskich. Dziennikarka w rozmowie z "Wirtualną Polską opowiedziała o tym, kto zmusił ją do spisania testamentu.

Ja po raz pierwszy napisałam mój testament, zmuszona do tego przyznaję, przez moich rodziców. Chcieli na mnie wywrzeć wrażenie i zastosować terapię szokową (...) zrozumiałam, że jestem śmiertelna. Mimo tego postanowiłam wspinać się na Mount Everest (...) Rodzice powiedzieli: „To w takim razie napiszesz testament”. Pomyśleli, że ja zawaham się i może się wycofam. No nie zadziałało to w ten sposób - wyznała Martyna.

Dodała również, że mimo ogromnego ryzyka, jakie niesie za sobą jej styl życia, najgorsze rzeczy przytrafiły się jej w domu. Co więcej, przyznała, że jest bardzo uporządkowaną i odpowiedzialną osobą, dlatego też nie miała wątpliwości, aby spisać swoją ostatnią wolę. Jej córka Marysia jest wszystkiego świadoma i dla niej to również nie jest rzecz, o której wypada milczeć.

Jestem bardzo uporządkowaną osobą. Ja mam swoją listę rzeczy do zrobienia (...) W moim domu rodzinnym rozmawiamy o śmierci, co by, jakby, gdyby. Oby nie. Oby jak najdłużej, ale rozmawiamy razem: moi rodzice, ja i Marysia - powiedziała dziennikarka.

Martyna na bieżąco uaktualnia swój testament, aby wszystkie zapisy były zgodne z jej wolą i zmieniająca się w życiu sytuacją.

Doda o nowej płycie, depresji i konkurencji z Podsiadło
Nasi Partnerzy polecają

Materiał Partnerski

Materiał sponsorowany

NAJNOWSZE