Julia Wróblewska o depresji: "...jedzenie raz na 2 dni, smutek i nienawiść do siebie"!

2020-01-28 16:04 nk
Julia Wróblewska
Autor: www.instagram.com/juleczkaaa_jula

Julia Wróblewska o depresji: "...jedzenie raz na 2 dni, smutek i nienawiść do siebie"!

Julia Wróblewska już rok temu dzieliła się z fanami swoimi problemami emocjonalnymi. Wszystko zaczęło się od wstępu aktorki w programie TVN Uwaga. Tam gwiazda surowo oceniła zachowanie i treści, które publikuje Lord Kruszwil. YouTuberowi bardzo nie spodobała się taka krytyka. W odpowiedzi na materiał przypomniał, jak Julka Wróblewska relacjonowała na Instagramie potrącenia lisa.

Julka Wróblewska odpowiedziała na zarzut Lorda Kruszwila i to bardzo emocjonalnie. Aktorka nagrała 20-minutego live'a, w którym wielokrotnie powtarzała, że od 14 lat musi mierzyć się z hejtem.

Julia Wróblewska szczerze o depresji

Tym razem Julia Wróblewska bardzo otwarcie opowiedziała swoim fanom o lekach antydepresyjnych, jakie przyjmuje. Gwiazda obaliła kilka mitów z nimi związanych i wyjaśniła dokładnie działanie zażywanych przez siebie tabletek.

Osoby z depresją lub innymi zaburzeniami mają za mało [serotoniny i noradrenaliny], więc leki te powodują ich mnożenie, przez co wracamy do normalnego poziomu, który ma każdy zdrowy człowiek. (...) Jak już pisałam, te leki nie powodują, że nie jestem sobą, a to że jestem sobą! Bo jeśli bycie sobą to leżenie tygodniami w łóżku, jedzenie raz na 2 dni, smutek i nienawiść do samej siebie, to ja dziękuję za taką mnie!

- napisała Julka w długim i poruszającym poście.

Wpis doczekał się mnóstwa komentarzy od fanów aktorki, którzy wspierają ją i dzielą się własnymi przeżyciami. Obserwujący dziękują gwieździe i gratulują jej odwagi.

Wyświetl ten post na Instagramie.
Leki. Kilka dni temu na instastory opowiedziałam Wam o tym jak działają leki, które biorę ja i wiele osób, by mój stan psychiczny był stabilny. Wiem jak te leki są demonizowane wśród społeczeństwa, więc chciałabym obalić kilka mitów. 1. Uzależniają- to nieprawda. Nie czujemy potrzeby brania ich, wręcz zapominamy. Myli się leki z grupy SSRI, SNRI itp. z benzodiazepinami (np xanax). Oczywiście nasze ciało się uzależnia, jak od każdego leku, ale zejście z takich leków nie trwa zbyt długo. 2. Otumaniają- fałsz. Nie mają żadnego wpływu na naszą koncentrację, nie powodują senności ani tym bardziej nie zmieniają naszego myślenia. Nie mają żadnego natychmiastowego wpływu, musi upłynąć miesiąc regularnego ich brania by zobaczyć jakikolwiek skutek. 3. „Przecież leki cię zmienią!”- nieee. Właściwie właśnie odkryją Twoje prawdziwe „ja” skrywane pod płaszczem stresu, udręki i negatywnych emocji. Leki nie mają wpływu na naszą osobowość. Leki, które ja biorę pochodzą z grupy SNRI. Rozwijając skrót: Selektywny Inhibitor Wychwytu Zwrotnego Serotoniny i Noradrenaliny. Czym są te magiczne nazwy? Otóż mamy w mózgu coś takiego jak neurony i synapsy. Neurony przekazują serotoninę (hormon odpowiedzialny za regulację snu i apetytu) oraz noradrenalinę (neuroprzekaźnik mobilizujący mózg i ciało do działania) do synaps. Tam ich część trafia do kolejnego neuronu, lub zostaje wychwycona z powrotem. Zadaniem leków jest zablokowanie wychwytu, w ten sposób więcej serotoniny i noradrenaliny zostaje w synapsie i jest przekazywana dalej. Osoby z depresją lub innymi zaburzeniami mają za mało tych neuroprzekaźników, więc leki te powodują ich mnożenie, przez co wracamy do normalnego poziomu, który ma każdy zdrowy człowiek. Celem jest przywrócenie równowagi hormonalnej w mózgu, nie ma tu mowy o żadnym otumanieniu, wręcz przeciwnie. Jak już pisałam, te leki nie powodują, że nie jestem sobą, a to że jestem sobą! Bo jeśli bycie sobą to leżenie tygodniami w łóżku, jedzenie raz na 2 dni, smutek i nienawiść do samej siebie, to ja dziękuję za taką mnie! Na kolejnych slajdach wytłumaczyłam działanie SSRI 😁 Mam nadzieję, że trochę zmieniłam Waszą perspektywę, miłego dnia! #mentalhealthawareness 💜 Post udostępniony przez Julia Wróblewska (@juleczkaaa_jula)
NAJNOWSZE